21 kwietnia
środa
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdy śmierć pomyli drzwi

Ocena: 4.925
3123

Ewa zawsze żyła po wariacku. – Żeby tylko coś się działo, bo pod spodem była depresja. Uciekałam przed nią – mówi kobieta. – Dzień planowałam co do 15 minut, żeby w wolny czas nie wcisnęło się żadne uczucie. Całe moje życie było owiane poczuciem bezsensu, dlatego usiłowałam je organizować. Bardzo łatwo się zakochiwałam i równie szybko mi przechodziło. Rzucałam się w związki, byle nie być samotna.

Kiedy słyszy feministki przekonujące, że to brzuch wcale nie jest pierwszym domem, chce im wykrzyczeć: – Mówieniem o aborcji „dla każdego” dopuszcza się w kobiecie myśl, by traktować ją jako wyjście awaryjne. To może przekładać się na myślenie o żyjącym już dziecku: że zawsze można się go pozbyć. Ja byłam zostawiana w tygodniowym żłobku – stamtąd mam pierwsze wspomnienia. Gdy miałam pięć lat, matka kopniakiem wyrzuciła mnie za drzwi. Mentalność aborcyjna sprawiła, że nawet za życia matka nie dawała mi do niego prawa. Zdeptała je we mnie.

Ewa nigdy nie nawiązała bliskiej więzi z matką, która do śmierci pozostawała dla niej obcą osobą. – W jakimś sensie czułam się sierotą – mówi Ewa. – Nigdzie nie mogłam się zagnieździć, do nikogo nie czułam się przytwierdzona.

 

Niechciane się nie rodzą

Gdy sama zaszła w ciążę w wieku 20 lat, potwornie się bała. Gdy urodziła, czuła się jak bezbronny trzylatek. Chciała krzyczeć „Ratunku!” i uciekać. – Nie miał mi kto pomatkować, tchnąć we mnie ducha matki – wspomina Ewa. – Miałam przyjąć nowe dziecko, ale tamto nieprzyjęte dziecko we mnie wcale go nie chciało. Latami czekałam, aż moje dziecko urośnie i sobie pójdzie. Jednocześnie za każdym razem, gdy chorowało, umierałam ze strachu, bałam się, że zaśnie i się nie obudzi. Po 30 latach nadal trudno mi być matką.

– Często zauważamy powtarzalność modeli rodzinnych i postaw: kobieta matki, mężczyzna ojca – mówi Agata Rusak. – To nieświadome przekazy międzypokoleniowe. Zdarza się, że ocaleńcy wcale nie chcą uleczenia, bo to oznaczałoby, że czas wziąć życie w swoje ręce i przestać obarczać za swoje kłopoty rodziców. Tym bardziej, że panuje od jakiegoś czasu niebezpieczna moda na mówienie o sobie: „Byłem niechciany”. Przestrzegam przed tym.

Dzieci ocalone z aborcji w różny sposób się o tym dowiadują.

Podczas terapii Agata Rusak także zawsze ostrożnie podchodzi do tematu. – Nie ma bowiem takich cech, które świadczyłyby, że człowiek jest ocaleńcem – tłumaczy. – Poczucie winy, swoiste poczucie niedopasowania, niepewność bycia w świecie mogą świadczyć o innym podłożu zaburzeń. Nie ma typowych objawów bycia ocalonym, bo u każdego na tę sytuację nakłada się wiele innych życiowych doświadczeń.

Terapeutka ostrzega, by nie mylić rozważań matki o aborcji z jej naturalną obawą przed ciążą. – Nawet gdy dziecko jest upragnione, pojawia się niepokój: jak sobie poradzę. Nawet początkowe myślenie: „Nie, nie chcę tego” oznacza nie to, że nie chcę dziecka, ale to, że zmieni się moje życie. Po szoku, jakim jest wiadomość o ciąży, kobieta potrzebuje czasu, by dojść do siebie. I nie ma w tym nic traumatycznego – ani dla niej, ani dla dziecka. Podkreślam: niechciane dzieci się nie rodzą, są abortowane. W końcu każdy ocaleniec zostaje przyjęty. I na to w terapii należy kłaść nacisk.

Po śmierci matki Ewa miała dwa mocne odczucia. Przed pogrzebem w kościele zobaczyła przytulającą się matkę z nastoletnią córką. To nią wstrząsnęło. Na konfesjonale zobaczyła napis: „W domu mego Ojca jest mieszkań wiele”. Po Komunii poczuła dotknięcie matki – jakby podziękowanie. Kiedy kilka miesięcy później poszła na Mszę Świętą z udziałem ks. Johna Bashobory, na słowa: „Uzdrawiamy osoby zranione w łonie matki” – poczuła, jak przepełnia ją głęboki oddech. – Przez dwa dni w ogóle nie bałam się śmierci. Czułam życie! – relacjonuje. Od tej pory rzuciła się w ramiona Boga. Czuje ulgę na myśl, że trzy dni przed śmiercią matki zdążyła jej podziękować, że ją urodziła.

 

Ciszej nad tą traumą

– Jeśli matka czuje, że nie da rady urodzić i wychować dziecka, powinna powierzyć je Matce Bożej, w wierze, że Jej płaszcz ochroni je przed traumą – przyznaje.

Dzieci ocalone z aborcji w różny sposób się o tym dowiadują: czasem jest im to wykrzyczane: „Miało cię nie być!”, czasem podczas dyskusji po programie telewizyjnym na ten temat, czasem w formie spokojnego wyznania. – Czasem same dopytują: „Jak to było z moim poczęciem?”, „Czy miałem mieć rodzeństwo?”, „Mamo, czy miałaś poronienia?” – mówi terapeutka.

– Kiedy mama była w ciąży, lekarz powiedział, że zagraża ona jej zdrowiu, i sugerował aborcję – mówi Dariusz Kamys, frontman kabaretu Hrabi. – Ale ta dzielna kobieta się uparła, donosiła mnie i urodziła. Nigdy nie żałowała tamtej decyzji, dziś jest dumna ze swoich dzieci – dobro, które nam dała w postaci życia, wróciło do niej. Ten dar doceniam zwłaszcza teraz, z perspektywy dorosłego życia, kiedy widzę, czego by nie było, gdybym się nie urodził, i z perspektywy ojca. Mama kochała mnie już wtedy, kiedy byłem zaledwie fasolką w jej brzuchu. Dzięki niej sam mogę dziś doświadczać, jak cudowne jest ojcostwo, jak dzieci czynią życie pełnym i spełnionym.

– Życie leczy różnymi sposobami – mówi Agata Rusak. – Od sakramentu pokuty i otwarcia na Boże miłosierdzie, przez środki relacyjne, jak terapia, po autoterapię, np. dojrzewanie do macierzyństwa. Zawsze warto iść ścieżką autorefleksji, samoświadomości, przyjęcia siebie takim, jakim się jest, skupiania się na dobru, jakie się dostało. A nade wszystko ścieżką przebaczenia – ale bez wypierania.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 kwietnia

Środa, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Anzelma, biskupa i doktora Kościoła
Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6,35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter