13 czerwca
niedziela
Lucjana, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ekologia na cmentarzu

Ocena: 0
622

Z Cmentarza Północnego w Warszawie wywozi się rocznie 1700 t śmieci, w samym listopadzie 2019 r. usunięto 245 t.

fot.pixabay.com

Firmy sprzątające nie odbierają odpadów za darmo. Jedynym dochodem cmentarza są koszty wnoszone za miejsce pochówku. Ludzie dziwią się, że te opłaty są bardzo wysokie: od 1850 zł do 4950 zł co 20 lat. – Nie rozumieją związków przyczynowo-skutkowych – mówi pracownik zarządu Cmentarza Północnego. – W tym roku przewidujemy, że koszt odbioru odpadów wyniesie ponad 3 mln złotych. Każde przedsiębiorstwo musi się samodzielnie utrzymać, zatem i na cmentarzu bilans wydatków i przychodów musi się zgadzać. Stąd wysokie opłaty za usługi.

Wysokie ceny za miejsce pochówku to nie jedyny skutek zamiłowania Polaków do zniczy i sztucznych kwiatów. Wielu z nas lubi wieczorem w uroczystość Wszystkich Świętych spacerować po cmentarzach, kiedy pomarańczowa łuna z maleńkich płomyków rozświetla ciemność. Ten widok zapiera dech w piersiach, w przenośni i dosłownie. Jak donosi Skawiński Alarm Smogowy, badania przeprowadzone na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie w Dzień Zaduszny wykazały znaczny wzrost stężenia wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w powietrzu. Wiele z tych związków, uznawanych za rakotwórcze, powstaje podczas spalania parafiny, zwłaszcza tej niskiej jakości. Może jednak warto pomodlić się na grobie w inny wieczór? A może zwyczajnie kupić mniej zniczy?

Od zarania dziejów ludzie marzą o nieśmiertelności. Wydaje się, że dopiero we współczesnych czasach odkryliśmy niezawodny sposób na pozostawienie po sobie naprawdę niezniszczalnych pomników. Po śmierci ludzkie ciało rozkłada się 100 lat. O wiele dłużej przetrwają sztuczne kwiaty i znicze, które przynosimy na groby bliskich. Szkoda, że nie będą zdobić grobu, tylko wysypisko. Zabrudzą się już po kilku tygodniach i prędko trafią na śmietnik, a w ich miejsce kupimy nowe śmieci. Metalowa zakrętka znicza rozkłada się nawet 200 lat, plastikowe kwiaty – 1000 lat. Szkło ze zniczy nie rozłoży się nigdy, nawet jeśli potłucze się je w drobne kawałki. Archeologowie znajdowali szklane koraliki w grobach liczących nawet 5500 lat. Sczerniałe kwiaty, potłuczone szkło i skorodowany metal – czy na pewno takie pomniki chcemy po sobie zostawić na wieczność? – Przez 10 lat kupiłam tylko jeden znicz – zapewnia Maria Lisowska z Warszawy. – Te, które inni postawili na grobie, myję dwa razy w roku. Najszybciej brudzą się w nich zakrętki, nieraz je odmalowuję. Rodzinę proszę o przynoszenie samych wkładów, a nie nowych zniczy. Z reklamówką pełną wkładów wybieram się też na obchód rodzinnych grobów. Zużyte wkłady lub potłuczone znicze zabieram do domu i segreguję. Najpierw krewni dziwnie na mnie patrzyli, później wzięli przykład. Ucieszyło mnie także, że na naszym cmentarzu pojawiła się ławeczka, na której ludzie stawiają dobrej jakości znicze, których już nie potrzebują. Każdy może sobie przyjść i wziąć taki znicz. Nieraz skorzystałam z tej opcji.

Maria postanowiła też, że nie będzie zamawiać kamiennego nagrobka. – Trochę przez wzgląd na ekologię, trochę z oszczędności, bo to ogromny wydatek. Zasadziłam na grobie ozdobną trawę i kwiaty. Co trzy lata muszę wymieniać drewniany krzyż, bo drewno prędko próchnieje. Może kiedyś zamówię metalowy? Czuję się zakłopotana, że za każdym razem dostaję krzyż z plastikową figurką Pana Jezusa. Co mam zrobić ze starą figurką, gdy krzyż próchnieje? Przecież wyrzucenie do śmietnika to byłaby profanacja, a palić plastiku nie wolno. Z tego samego powodu Maria poprosiła krewnych, aby nie kupowali zniczy z wizerunkami świętych. Kwiatami obdarowuje żywych. – Chcę zdążyć pokazać im za życia, jak bardzo ich kocham – dodaje. – Po śmierci naprawdę nie będą potrzebować tych bukietów.

– Co jest potrzebne naszym zmarłym? – zastanawia się ks. Zbigniew Paweł Maciejewski, proboszcz par. Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Winnicy. – Potrzebna jest trumna? Pewnie tak, ale zgodzimy się z tym, że bardziej ta trumna jest potrzebna nam. Przecież zmarły nie będzie odczuwał ani komfortu, ani niewygody. Nie będzie dumny z tego, że leży w dębowych deskach, ani nie będzie smutny, że przyszło mu leżeć w sosnowych. Czy potrzebne mu są kwiaty? Kwiaty są piękne, ale przecież zmarły ani na nie spojrzy, ani ich nie powącha. Te kwiaty kupujemy tak naprawdę dla siebie. A może zapalony znicz? Pomyślmy jednak dobrze. Co zmieni w sytuacji zmarłego dziesięć, sto czy tysiąc zapalonych zniczy? Nic. Zmarły już jest w innym świecie. Znicze znowu są nam bardziej potrzebne. Kamienny grobowiec? On też nie jest zmarłemu potrzebny. Tak naprawdę budujemy te pomniki dla siebie. Zmarły mieszka gdzieś indziej. W grobie rozkłada się tylko jego ciało.

Czego potrzebują nasi zmarli? Naszej pamięci i modlitwy. Ten dzień wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych niech będzie okazją do postawienia sobie wielu pytań. Czy pamiętasz o modlitwie za swoich zmarłych? Jak o nich pamiętasz? Jak się modlisz? Jak często? Co to dla ciebie znaczy?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 13 czerwca

XI Niedziela zwykła
Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mk 4,26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Zacznij słuchać Jezusa! (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY


- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter