6 grudnia
piątek
Mikołaja, Jaremy, Emiliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ekoaktywiści

Ocena: 0
938

Pamiętajmy, że „rzeczywistość jest ważniejsza od idei”.

Fot. 38 Degrees / flickr.com / CC BY-SA 2.0 / Link

Troska o środowisko nie jest wyłącznie sprawą emocjonalnego nastawienia wobec piękna przyrody. Powinna wynikać z odpowiedzialnej relacji do świata, którym trzeba się rozumnie opiekować. Zwierzęta mają emocje, człowiek ma jeszcze rozum i wolę. Wolą może opanować instynkt, gdy rozum wskazuje, że powinien szanować inne istoty. Zwierzęta nigdy nie zajmą się ekologią… Czy do tak zdefiniowanej ekologii można zaliczyć wszystkich tych, którzy uczestniczą w głośnych protestach? Tych, którzy przypinają się do drzew, wspinają się na budynki rządowe i krzykliwymi hasłami próbują zwrócić na siebie uwagę? Czy coś łączy tych działaczy?

„Są to nadwrażliwi ludzie o dosyć dobrej stopie ekonomicznej” (Dariusz Loranty). To jest empatia nad wyraz, ale na tego rodzaju działania pozwala pewien stan materialny. Na pierwszym miejscu taka praca i takie obowiązki rodzinne, które dają im możliwość uczestnictwa w tych zwykle długich i kosztownych akcjach. Wielu z nich ma umiejętności wspinaczkowe, skałkowe, taternickie.

Można też zadać sobie pytanie, czy aktywiści tego typu nie zajmują się tym zawodowo. W takich obserwacjach warto postawić sobie tezę: follow the money. Czy to będzie protest dotyczący budowy elektrowni jądrowej, czy przekop Mierzei Wiślanej – trzeba zwrócić uwagę, komu to przeszkadza lub kto czerpie korzyści z protestów i jest gotów w jakiś sposób sponsorować aktywistów.

Czy ekoaktywiści mogą się stać rozsądnymi ekologami? Papież Franciszek wskazuje, że ochrona przyrody wymaga spokojnego dialogu. „Większość mieszkańców naszej planety deklaruje się jako wierzący, co powinno pobudzać religie do nawiązania dialogu, ukierunkowanego na opiekę nad naturą, obronę ubogich, budowanie sieci braterstwa i szacunku. Konieczny jest również dialog między samymi naukami, ponieważ każda z nich jest zwykle zamknięta w granicach swego własnego języka, a specjalizacja prowadzi do izolacji i absolutyzacji wiedzy. Uniemożliwia to właściwe podejście do problemów środowiska”.

„Równie konieczny jest otwarty i przyjazny dialog pomiędzy różnymi ruchami ochrony środowiska, nie brakuje bowiem między nimi walk ideologicznych. Powaga kryzysu ekologicznego wymaga od nas wszystkich myślenia o dobru wspólnym i podążania drogą dialogu, wymagającego cierpliwości, ascezy i wielkoduszności. Zawsze pamiętajmy, że »rzeczywistość jest ważniejsza od idei«” (Laudato si 201).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -