20 stycznia
środa
Fabiana, Sebastiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dzieci z nieba

Ocena: 0
1145

– Jeśli Bóg błogosławi nam przez powołanie nowych istot do życia, powinniśmy za tym podążać – mówi Alan Ames

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Z Alanem Amesem, nawróconym gangsterem i mistykiem, rozmawia Monika Odrobińska

 

Opowiada Pan o swoich widzeniach Pana Jezusa, Maryi i blisko stu świętych. Czym według tych widzeń są narodziny dziecka?

Dzieci to błogosławieństwo i znak miłości. Nawet jeśli dotknięte grzechem pierworodnym, to wychodzą przecież wprost od Boga. Ten dar powinniśmy cenić. Patrząc na niego, czujemy się szczęśliwsi – bo widzimy w nim czystą miłość Pana. Powinniśmy wyciągać stąd naukę i próbować kochać w tak samo czysty sposób.

 

Jak w kontekście tych widzeń postrzegana jest antykoncepcja?

Antykoncepcja jest zła. Każda! Ona powstrzymuje Boże działanie, wpływając na procesy prowadzące do powstania życia. A to Boże działanie ma przecież na celu wprowadzenie duszy do poczynającego się człowieka. Antykoncepcja to działanie wbrew Bożej woli, sprzeciwianie się jej. On przecież nie powiedział: „Idźcie i nie miejcie dzieci”, ale: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, czyniąc sobie ziemię poddaną”.

Jeśli Bóg błogosławi nam przez powołanie nowych istot do życia, powinniśmy za tym podążać. Da nam tyle dzieci, ile On pragnie. Dla mnie antykoncepcja jest prawie tak samo zła, jak aborcja. Zresztą antykoncepcja to prosta droga do wybrania aborcji w momencie, gdy ta pierwsza zawiedzie – pokazują to badania.

 

Coraz więcej osób ma problem z poczęciem dziecka. Dziwi je sprzeciw Kościoła wobec in vitro.

Kłopoty z poczęciem mogą mieć wiele źródeł: to mogą być czynniki genetyczne, środowiskowe, chemia, którą przyjmujemy z żywnością. Niezależnie od przyczyn, jest to zawsze smutne. Jednak zawsze należy przyjąć Bożą wolę. Być może nie oczekuje On od kogoś dzieci, bo ma wobec tego małżeństwa inny plan? Być może oczekuje od nich adopcji? Na pokochanie czeka tak wiele dzieci porzuconych czy osieroconych.
Co do in vitro, to jest to, podobnie jak antykoncepcja, zmienianie woli Bożej. Począwszy od grzechu Adama i Ewy, wciąż nie chcemy jej przyjmować – wydaje nam się, że wiemy wszystko lepiej, niż Bóg. Uważam, że pieniądze przeznaczane na in vitro należy przekierować na leczenie dzieci już żyjących.

Trzeba pamiętać, że in vitro to samonakręcający się biznes. Dzieci urodzone z in vitro czasem same nie mogą mieć dzieci – co więc jest dla nich metodą? In vitro! Podkreślam jednak: złe nie są dzieci poczynane w ten sposób, zła jest metoda. Dzieci te są przez Boga kochane, jak wszystkie inne.

Jezus pokazał nam, że we wszystkim trzeba przyjmować Bożą wolę – nawet w cierpieniu, na które Syn Boży pozwolił się wystawić.

 

Czy w Pana widzeniach pojawia się wprost temat aborcji?

Raz widziałem Najświętszą Marię Pannę – poniżej znajdowały się abortowane dzieci. Otworzyła szeroko ramiona i mówiła: „Moje dzieci”. Płakała. Z kolei w książce „Oczami Bożej miłości” wspominam słowa Jezusa: „Gdy krew zalewała mi oczy, stawała się krwią małych dzieci, którym odmówiono prawa do życia”.

Od momentu poczęcia dziecko jest człowiekiem. Zabijamy nie zarodek, nie płód czy embrion – ale człowieka. Jakim trzeba być człowiekiem, by się tego dopuścić? Czasem ważniejsze niż to rozwijające się życie okazują się kariera, mieszkanie, samochód, komfort życia. Owszem, są trudne sytuacje, gdy życie matki jest zagrożone – wtedy należy je ratować i może się zdarzyć, że skutkiem niezamierzonym będzie śmierć dziecka. Ale nie jest to aborcja, jeśli jego śmierć nie jest intencjonalna.

We wspomnianej książce „Oczami Bożej miłości” opisuję historie z widzeń. Jest tam opowieść o narodzinach dziecka bez kończyn, mimo to z miłością przyjętego przez rodziców. Jest i historia, w której rodzice odtrącają rozwijające się życie, które wspólnie powołali. Ale jest i opowieść o tym, jak aborcji udało się uniknąć – dzięki miłości ojca. Jest wreszcie historia lekarza, którzy przyjmuje tysięczny poród, a mimo to wciąż wzrusza go cud narodzin. Te wszystkie postawy łączą się z tematem, o którym mówimy: tylko miłość i odpowiedzialna postawa, zwłaszcza mężczyzn, oraz wsparcie z ich strony pozwolą uniknąć dramatu niewinnej śmierci.

 

Co powiedzieć rodzicom, którym rodzi się chore, niepełnosprawne lub martwe dziecko? Niektórzy pytają: „Jak Bóg może na to pozwalać?”.

Bóg odczuwa ich cierpienie, dzieli ich ból. On sam przecież wydał swojego Syna na mękę – zna więc ten ból. Ma jednak nadzieję, że w takiej sytuacji cierpiący rodzice nie odwrócą się od Niego – tak jak nie odwrócił się Pan Jezus, godząc się na mękę. On rozumie bunt, skargi, rozumie nawet, że ktoś się od Niego odwróci – ale czy to coś zmieni? Tak, zmieni – o tyle, że odrzuciwszy Jego łaskę, sami będziemy musieli zmagać się z bólem. A On chce być wtedy z nami.

W żadnym z widzeń Bóg nie wytłumaczył mi, dlaczego rodzą się chore dzieci lub dlaczego tak wcześnie odchodzą z tego świata. Cierpienie to część życia – może jego tajemnicę dane nam będzie poznać po śmierci? Maryja powiedziała mi kiedyś: „Bez krzyży w swoim życiu nie możesz naprawdę naśladować mojego Syna”. Może właśnie o to chodzi?

Wiem jednak, że dla cierpiących rodziców może nie być to dostateczne pocieszenie. Cierpię wtedy razem z nimi i modlę się za nich – chcę ich uzdrowienia. Modlitwa – to jedyne, co możemy zrobić.

 


Alan Ames (1953) – charyzmatyk, mistyk, ewangelizator. Autor blisko 20 książek, m.in. „Oczami Jezusa”. Wychowany w Londynie przez ojca Anglika i matkę Irlandkę. Żyje w Australii, większość roku spędza na podróżach ewangelizacyjnych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 stycznia

Środa, II Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Fabiana, papieża i męczennika albo wspomnienie św. Sebastiana, męczennika
Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 7,1-3.15-17; Ps 110,1b-4 ; Mk 3,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter