14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dzieci Niepodległej

Ocena: 0
1339

Dzieci Niepodległej: są wśród nas i, choć niemłode, a wręcz sędziwe, to wciąż przecież chętne do spotkań i do opowieści.

fot. Pixabay, CC0

Po tygodniu od obchodów wspaniałej rocznicy stulecia odzyskania niepodległości świętujemy nadal – tym razem w opowieściach tych, którzy inne rocznice pamiętają z dzieciństwa. Świętujemy osiemdziesiąte ósme urodziny pani dr Hanny Rembertowicz. Czy pamięta może dwudziestolecie niepodległości? Była wtedy jeszcze dziewczynką, miała ledwie osiem lat. Obliczyła dla nas, że kiedy widziala wtedy powstańców styczniowych – ostatnich może żyjących – to mieli pewnie tyle lat, ile mają dziś powstańcy warszawscy. Dostojni starcy otoczeni nimbem chwały tak mocno wbili się w jej pamięć, że pamięta ich po osiemdziesięciu latach.

Jej mąż, wówczas mały Jerzyk w czarnym bereciku ucznia Szkoły Rodziny Wojskowej, wiedział „od zawsze”, że kiedy spotyka się marszałka, to się mu salutuje. Jedno z jego najwcześniejszych wspomnień to trybuna na Polu Mokotowskim, gdzie stał z ojcem i z bliska widział Marszałka Piłsudskiego, który sam salutował swoim defilującym żołnierzom. Więc kiedy Jerzyk chodził już do szkoły i zdarzyło mu się spotkać marszałka Śmigłego-Rydza, nie miał wątpliwości, jak trzeba się zachować.

Hanię mama zabierała na herbatki u aktorki Zofii Małynicz, gdzie pojawiała się też Maria Grzegorzewska – dziś znana z ulicy jej imienia czy placówek, których jest patronką – i z zapałem rysowała projekty szkół specjalnych dla dzieci czy dorosłych z niepełnosprawnościami.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 47 (685), 25 listopada 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 9 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -