19 listopada
poniedziałek
Seweryny, Maksyma, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dwie rocznice

Ocena: 0
760

Mija sto lat, jak odzyskaliśmy niepodległość. Nawet po jej uzyskaniu kosztowała ona Polaków wiele poświęceń i pracy, a nawet krwi.

fot. Irena Świerdzewska

Dość wspomnieć ciężkie zmagania o granice wskrzeszonego państwa, a zwłaszcza zwycięską walkę polskiego Dawida z bolszewickim Goliatem w 1920 r. i później prowadzoną przeciwko nam niemiecką wojnę celną. Zaledwie 20 lat po odzyskaniu niepodległości, w 1939 r., spotkało nas to, o czym wszyscy wiemy, a z zależności od sowieckiego totalitaryzmu udało się nam wyplątać dopiero po pół wieku. Przez połowę czasu, który minął od jej odzyskania, byliśmy niepodległości pozbawieni!


Rówieśnik niepodległości

Jan Paweł II był niemal równolatkiem polskiej niepodległości. Jeden i drugi totalitaryzm dopadły go bardzo realnie. We wrześniu 1939 r. Karol Wojtyła miał zaledwie 19 lat, po wojnie przez 33 lata był księdzem i biskupem w Polsce rządzonej przez komunistów. Toteż nic dziwnego, że to, co mówił do nas, Polaków, na temat wolności i naszych polskich aspiracji narodowych – a mówił o tym wielokrotnie – jest tak przekonujące. Po prostu jego słowa naznaczone były osobistym doświadczeniem.

Tylko dla przykładu spójrzmy, co miał nam do powiedzenia ten papież, kiedy przyjechał do nas w czasie stanu wojennego. Powiedział to jakby na marginesie, wieczorem, bo podczas Apelu Jasnogórskiego – zatem było to dla niego przesłanie bardzo ważne, ale jednak nie centralne, nie na miarę tych wezwań najbardziej pamiętanych: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” ani że „człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa”, ani na miarę „Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze Ziemi!… Tej Ziemi!”

Proste i niewyszukane słowa Jana Pawła II z kaplicy jasnogórskiej wybrzmiały skromniej, ale jakżeż rzetelnie: „Może czasem zazdrościmy Francuzom, Niemcom czy Amerykanom, że ich imię nie jest związane z takim kosztem historii, że o wiele łatwiej są wolni, podczas gdy nasza wolność tak dużo kosztuje. Nie będę przeprowadzał analizy porównawczej. Powiem tylko, że to, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można zaś być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała”.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 45 (683), 11 listopada 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 30 listopada 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -