24 listopada
piątek
Flory, Emmy, Chryzogona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dwa miliony nad Renem

Ocena: 0
235

Niemcy zabierają Polakom dzieci! Takie informacje pojawiają się w polskich mediach dość regularnie. Czy to wina niemieckich urzędów? A może w ogóle sytuacja Polaków w Niemczech nie jest odpowiednio uregulowana?

fot. Pixabay.com

Podobnych przypadków nie ma wiele, ale każdy budzi emocje. Niedawno odbyła się konferencja prasowa Polskiego Stowarzyszenia Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech, podczas której mówiono o czterech polskich rodzinach, którym Jugendamt (Urząd ds. Dzieci i Młodzieży) zabrał łącznie dziewięcioro dzieci. W przypadku Aleksandry Urbanik, matki dwuletniego Natana i ośmioletniego Konrada, Jugendamt uznał, że dzieci są „nadmiernie ruchliwe i agresywne”, a ona sama niezaradna, bo nie zna języka niemieckiego. Dzieci odebrano jej w maju. W kwietniu urząd odebrał pięcioro dzieci Weroniki Drozdowskiej, zarzucając jej i mężowi, że są alkoholikami, a ich potomstwo jest maltretowane. – To nieprawda – przekonywała.

Oczywiście, sytuacje mogą być różne; Jugendamty zazwyczaj działają na czyjś wniosek, bywa, że uzasadniony. Chodzi jednak o to, by dzieci traktowane były właściwie. Polskie ministerstwo sprawiedliwości domaga się od strony niemieckiej, aby dzieci – jeśli zostają polskim rodzinom odebrane – były kierowane do rodzin zastępczych mówiących po polsku. Ale raczej wszystkie te sprawy nie są działaniem wymierzonym specjalnie w Polaków.

– To są tysiące dzieci, także obywateli Niemiec, odbierane od wielu lat. To jest specyficzna organizacja – mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, wypowiadając się dla TVP Info. Kilka lat temu sprawa funkcjonowania Jugendamtów była przedmiotem obrad Parlamentu Europejskiego – rozważano przypadek rodziny niemieckiej. Z kolei gazety tureckie wielokrotnie ostrzegały rodaków: „Ukrywajcie swoje dzieci!”. Padają zarzuty, że wystarczy, iż rodzice na dziecko nakrzyczą, a ono poskarży się sąsiadom. Cudzoziemcom jest szczególnie trudno z Jugentamtami walczyć.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 29 (615), 16 lipca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 lipca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły