1 lipca
piątek
Haliny, Mariana, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dobroczynność bez kagańca VAT

Ocena: 0
4435
W Polsce rocznie marnuje się 9 mln ton żywności. Tymczasem 6,7 proc. Polaków głoduje, żyjąc poniżej granicy skrajnego ubóstwa. Czy naprawdę nie da się im pomóc?
Statystyki są przytłaczające. Polacy, podobnie jak większość mieszkańców Unii Europejskiej, marnują coraz więcej żywności. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej, w samych tylko państwach członkowskich w ubiegłym roku zmarnowało się aż 89 mln ton żywności, podczas gdy na całym świecie – aż 1,6 mld ton. Dla porównania, całkowita produkcja rolna wyniosła 6 mld ton. Tymczasem specjaliści alarmują: gdyby udało się zagospodarować chociaż tę część żywności, którą marnują sami konsumenci, wystarczyłoby na pokrycie w całości zapotrzebowania osób żyjących w skrajnym ubóstwie i zlikwidowanie problemu niedożywienia.

Jak to zrobić? Okazuje się, że jest światełko w tunelu. Od 1 października w Polsce funkcjonuje nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług. Dzięki temu każdy przedsiębiorca, a więc sprzedawca, hurtownik, restaurator, importer, producent czy rolnik może bez podatku VAT przekazać żywność organizacjom pomagającym najuboższym. Kończy się czas absurdów w tej dziedzinie, kiedy szlachetny piekarz miał naliczaną karę za to, że wieczorem rozdawał niesprzedany chleb.


POLĘDWICA NA ŚMIETNIKU

– Niestety, trzeba sobie jasno uświadomić, że spora część żywności marnuje się w gospodarstwach domowych – mówi Magdalena Krajewska, prezes Banku Żywności SOS w Warszawie. – Szacuje się, że przeciętny Polak wyrzuca rocznie produkty spożywcze za ok. 1000 zł. Zazwyczaj wydaje nam się, że nie wyrzucamy dużo, ale gdyby tak podsumować wszystkie zmarnowane produkty, moglibyśmy się naprawdę zdziwić.

Najczęściej do kosza na śmieci trafiają wędliny, pieczywo, warzywa, owoce i jogurty. Głównie dlatego, że konsumenci przeoczają termin przydatności do spożycia lub kupują za dużo. Problemem jest także niewłaściwe przechowywanie i przyrządzanie zbyt dużych porcji. Ogólnie do wyrzucania żywności przyznaje się dziś 39 proc. Polaków, czyli aż o 9 proc. więcej niż rok temu. Nie najlepiej wygląda też skala strat żywności na etapie produkcji rolnej i dystrybucji. Tu rocznie marnuje się 6,6 mln ton wartościowego jedzenia.

– Te przytłaczające dane warto zestawić sobie z danymi dotyczącymi liczby osób głodujących na terenie naszego kraju. To naprawdę daje do myślenia – stwierdza Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

Bo chociaż w 2012 r. nie odnotowano zmian w zakresie liczby osób żyjących poniżej granicy ubóstwa skrajnego, to jednak do tej granicy zbliża się coraz więcej Polaków. W najtrudniejszej sytuacji znajdują się osoby bezrobotne, które utrzymują się z zasiłków i szeroko pojętej pomocy społecznej. Tu w skrajnym ubóstwie żyje ponad 30 proc osób. Podobnie sprawa wygląda w przypadku osób żyjących z najemnej, słabo płatnej pracy. Dotyczy to najczęściej osób o niskim wykształceniu. Jest też ogromna rzesza osób niepełnosprawnych i rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi. Zagrożeni są także emeryci i renciści, których wynagrodzenie nie wzrasta, choć wzrastają koszty utrzymania. Warto zaznaczyć, że opisywane tu minimum egzystencji wynosi 519 zł miesięcznie w przypadku gospodarstw jednoosobowych i 1401 zł dla czteroosobowej rodziny.

– Przy tak niskich dochodach trudno w ogóle mówić o racjonalnym odżywianiu – przyznaje Magdalena Krajewska. – Często jest tak, że choć ubodzy nie chodzą głodni, ich sposób odżywiania pozostawia wiele do życzenia. Wybierają produkty tanie, czyli kilkakrotnie przetworzone, takie jak najtańszy makaron, białe pieczywo i ziemniaki. Ich dieta jest monotonna, brak w niej niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu składników. Bardzo zdrowe ryby są drogie, podobnie mięso i część warzyw oraz owoców, szczególnie poza sezonem. Tych ludzi zwyczajnie na to nie stać, co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku dzieci. A koszty ich leczenia poniesiemy w przyszłości wszyscy.


DUŻO NAS DO JEDZENIA CHLEBA

– Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy przychodzi pierwszy września i dwoje rodziców musi kupić podręczniki szóstce dzieci. Tak właśnie wygląda nasza codzienność – mówi Waldemar Wasiewicz z Bielańskiego Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych.

Bo to właśnie rodziny wielodzietne stanowią grupę najbardziej zagrożoną skrajnym ubóstwem. W 2012 r. poniżej minimum egzystencji żyło ok. 27 proc. osób w gospodarstwach z czwórką i więcej dzieci. Nawet tam, gdzie oboje rodzice mieli pracę.

Z pomocą przychodzą im Banki Żywności, czyli organizacje pozarządowe wyspecjalizowane w pozyskiwaniu, transportowaniu i dystrybucji produktów spożywczych. Obecnie na terenie całego kraju działają 32 takie banki, z których 30 tworzy Federację Polskich Banków
Żywności.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter