3 grudnia
piątek
Franciszka, Ksawerego, Kasjana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czy homoseksualizm jest zaraźliwy?

Ocena: 0
3228

Sytuacja molestowanych dzieci wydaje się szczególnie dramatyczna.

Przeprowadzone w 1983 r. badania prof. Marka Regnerusa i mojego Instytutu wskazują, że już wtedy homoseksualiści wskazywali na związek molestowania seksualnego doznawanego ze strony rodziców z ich orientacją seksualną. Takie osoby zawsze w życiu dorosłym będą przeżywać jakieś problemy związane ze swoją tożsamością. Tak jest np. w przypadku Woody’ego Allena, który o tym otwarcie mówi.

 

Wiele środowisk deprecjonuje Pańskie badania jako nierzetelne, także nasza opozycja parlamentarna, kiedy prezentował je Pan w polskim sejmie. Padają zarzuty, że został Pan wykluczony z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA). Jak Pan się do tego odniesie?

Wyników tych badań nie wymyśliłem. Wszystkie dostępne są na stronie CDC’s AIDS Prevention Center: www.cdc.gov/hiv/. Nie ma żadnych badań naukowych obejmujących te lub podobne zagadnienia, które zawierałyby wnioski inne niż moje. Natomiast gdy chodzi o zarzut wykluczenia z APA – cała moja korespondencja z APA dostępna jest na stronach mojego Instytutu, a sprawę sądową przeciw uniwersytetowi, który mi to oficjalnie zarzucił, wygrałem i zostałem przeproszony.

 

Czy wszystkie te badania usprawiedliwiają Pana twierdzenie, że homoseksualizm jest zaraźliwy niczym choroba?

Chodzi głównie o podkreślenie, że nie jest wrodzony, że dochodzi do niego przez przeorientowanie tożsamości płciowej. Gdy porównamy liczbę amerykańskiej młodzieży deklarującej się jako LGB w 1991 r. i dzisiaj, zobaczymy 60-procentowy wzrost. To efekt układanych w konkretny sposób programów edukacyjnych, filmów i wystaw promujących LGB itp. Liczba homoseksualistów zwiększa się także w próbie osób dorosłych, szczególnie wśród kobiet.

Powiedzieć o homoseksualizmie jako nabytej skłonności – to moim zdaniem za mało. Środowiska LGB siebie i swoją narrację społeczeństwu same narzucają, aby rekrutować z niego nowe osoby LGB, zarażać homoseksualizmem.

W Szkocji mężczyzna został aresztowany za współżycie seksualne z drzewem. Podobnie w Polsce ostatnio był przypadek, kiedy ktoś współżył z kurczakiem. Wierzy Pan, gdy ci ludzie mówią: ja się taki urodziłem? Moim zdaniem to głupota.

 

Dlatego chce Pan penalizować homoseksualizm?

Jeśli ktoś współżyje z drzewem, przekracza normy przyjęte w społeczeństwie i ma negatywny wpływ na dzieci, zaburza ich seksualność. Dlatego karanie aktów będących aberracją seksualną uważam za zasadne.

 

Nie rozsądniej, zamiast karać, skierować na leczenie psychiatryczne?

Przede wszystkim trzeba patrzeć na dobro dzieci. Wszystkie kwestie związane z ludzką seksualnością uważam za tak istotne, że poważne wykroczenia w tej sferze, a za takie uważam homoseksualizm, powinny być regulowane prawem karnym. Wszelkie badania jednoznacznie wskazują na nadmierne zainteresowanie homoseksualistów dziećmi. Trzeba to powstrzymać.

Homoseksualiści, o czym już mówiłem, nie szanują zdrowia własnego ani zdrowia innych. Szacuje się, że przynajmniej 3 tys. Amerykanów zostało zarażonych wirusem HIV poprzez transfuzje krwi oddanej przez homoseksualistów. Leczenie każdego takiego przypadku kosztuje amerykańskich podatników 700 tys. dolarów. Uważam, że nie powinno być przywilejów dla osób, które państwo kosztują wiele więcej, niż są w stanie państwu dać.

 

Takich, jak np. nieuleczalnie chore dzieci.

Homoseksualiści kosztują państwo wiele nie dlatego, że są niepełnosprawni lub są weteranami wojennymi, ale ponieważ sami wybierają taki styl życia.

 

Nadal nie wiem, dlaczego karać akty homoseksualne dokonujące się w zaciszu mieszkań osób LGB?

Wszystkie przypadki współżycia homoseksualnego wiążą się z przenoszeniem chorób, z którymi tak czy owak musi mierzyć się społeczeństwo. Równie dobrze można powiedzieć: nie obchodzi mnie to, że sąsiad się narkotyzuje, skoro robi to w zaciszu swojego domu. I równie dobrze można przypuszczać, że jeśli ktoś coś robi dyskretnie, uniknie odpowiedzialności za to, co robi. Zresztą problemem i w Stanach Zjednoczonych, i w Polsce nie są homoseksualiści dyskretni, ale ci którzy chcą „uprawiać seks” na widoku, w publicznych toaletach, którzy lubią ze swoją orientacją wychodzić na ulicę.

 

Co więc radziłby Pan Polakom w kwestii środowisk LGBT?

Przede wszystkim pragnąłbym, byście zakazali propagowania homoseksualizmu w przestrzeni publicznej – na ulicach, w telewizji, internecie itp. Tak samo prezentowania w środkach masowego obrazów masturbacji. W drugiej kolejności zachęcam, by nie ulegać – pod wpływem oskarżeń o dyskryminację – presji na przyznawanie środowiskom LGBT praw, które należne są związkom heteroseksualnym.

 

***
Paul Cameron (1939), amerykański psycholog i badacz seksualności. Problematyką osób homoseksualnych zajmuje się od 46 lat. Wykładał na Uniwersytecie w Louisville i Nebrasce. W roku 1982 w celu prowadzenia autonomicznych badań założył w Colorado Instytut Badań nad Rodziną (Family Research Institute – FRI) i do dziś mu przewodniczy. W FRI m.in. jako pierwszy w 1984 r. opublikował badania mówiące, że 1 proc. wszystkich dzieci w USA doświadczyło seksu z nauczycielem. Autor ponad stu artykułów naukowych i kilkunastu książek oraz recenzent w wielu prestiżowych czasopism naukowych. Od 57 lat mąż, ma troje dzieci i 11 wnucząt.

rozmawiał Radek Molenda
wywiad w wersji rozszerzonej
fot. Radek Molenda
Idziemy nr 43 (577), 23 października 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni/ wsp. św. Jana Damasceńskiego, prezbitera i doktora Kościoła/wsp. św. Barbary, dziewicy i męczennicy
Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 9,5-10,1.5a.-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter