30 października
piątek
Zenobii, Przemyslawa, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czajka wylała

Ocena: 4.46362
1877

Najnowocześniejsza oczyszczalnia ścieków w Polsce znów zalała Wisłę „szambem”. Stało się to rok po największej jej awarii, niespełna dziesięć miesięcy po naprawie i dobę po pozytywnej miejskiej ekspertyzie funkcjonowania Czajki.

fot. Danie dnia/CC BY-SALink

– Wielokrotnie apelowałem o konieczność budowy alternatywnego przesyłu ścieków. Władze Warszawy nie podjęły prac zabezpieczających – podkreślał na briefingu prasowym 29 sierpnia Przemysław Daca, prezes Wód Polskich. – Władze Warszawy nie zastosowały się do zaleceń i znów doszło do awarii – komentował Grzegorz Witkowski, wiceminister w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Do awarii kolektora ściekowego doszło parę godzin wcześniej. Skutkiem był natychmiastowy zrzut nieoczyszczonych ścieków do Wisły.

Wiele wskazuje, że katastrofy rzeczywiście można było uniknąć. Niestety, podobnie, jak przy samej rozbudowie Czajki, zabrakło spojrzenia długofalowego. Wtedy, za prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, zignorowano głosy niektórych ekspertów o tym, iż system Czajki w krótkim czasie może stać się niewydolny dla wciąż rozbudowującego się miasta oraz tych, którzy już przy projekcie podważali zastosowane pomysły inżynieryjne. Przez cały miniony rok także liczono na to, że „może nic się nie stanie”. Zignorowano rosnące potrzeby Warszawy na infrastrukturę przesyłową ścieków. Zlekceważono również zagrożenia ekologiczne, te dla ludzi, jak i ekosystemów. Prócz głośnych zapowiedzi samego prezydenta Rafała Trzaskowskiego o budowie dodatkowej nitki rurociągu do Czajki pod dnem Wisły, nie uczyniono absolutnie niczego.

Z braku alternatywy, nieczystości z wciąż żwawo rozbudowującej się lewobrzeżnej części stolicy, tak jak to było latem 2019 r., popłynęły szeroko i szybko. Ich przyrost Wody Polskie oszacowały na 3 do 8 tys. litrów na sekundę. Maksymalny, zależny od opadów atmosferycznych, oznacza wypływ 691 200 000 litrów nieczystości na dobę; dziennie w tym tempie do Wisły wpada objętość niemal 200 basenów olimpijskich wymiarów.

Tuż po ujawnieniu awarii rzecznik prasowa stolicy nie kryła zaskoczenia. – Sytuacja jest przedziwna. Trudno jest w tym momencie określić, co było przyczyną awarii – mówiła Karolina Gałecka. – Najprawdopodobniej jest to splot wielu wydarzeń i najprawdopodobniej mamy do czynienia z tak naprawdę wadliwym całym projektem, wykonaniem i być może również z wadliwymi materiałami – przypominała, raczej wbrew intencjom ekipy rządzącej w Warszawie, głosy niektórych ekspertów. Sam prezydent też nie krył zaskoczenia. Przejęty sprawą zwołał nawet specjalne posiedzenie Rady Warszawy, na które nie przyszedł.

Kiedy później upadały bardziej chwytliwe miejskie teorie na temat przyczyn katastrofy, włącznie z aktem sabotażu albo działaniem o charakterze terrorystycznym pod dnem rzeki, przypomniano sobie zgoła hejterskie tłumaczenie. Wedle niego za awarię odpowiadają poprzednicy ekipy prezydenta Trzaskowskiego. Nie chodzi jednak o tych, którzy nadzorowali budowę Czajki, czyli Ratusz za Hanny Gronkiewicz-Waltz. Winni są samorządowcy za stołecznej prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego (18 XI 2002 – 22 XII 2005) i jego następców, p.o. prezydenta Warszawy, Mirosława Kochalskiego (do 20 VII 2006) i Kazimierza Marcinkiewicza (do 2 XII 2006), mimo iż to właśnie oni podejmowali decyzje, dzięki którym zaprzestano ostatecznie spuszczania ścieków bezpośrednio do Wisły; zanim rozbudowano Czajkę trafiało tam niemal 75 proc. nieczystości z lewego brzegu miasta. MPWiK sprawą zajęło się na wniosek Rady Warszawy 29 października 2003 r. W niecałe półtora roku później przedstawiono plan wykonalności inwestycji. Wykluczono wówczas budowę nowej oczyszczalni. Przeszkodą była głównie bliskość osiedli mieszkaniowych. Postawiono na rozbudowę, otwartej w 1991 r. Czajki. W sierpniu 2005 r. KE przyjęła wniosek Warszawy o dofinansowanie potrzebnej rozbudowy. Pół roku później podpisano zaś umowę na opracowanie projektu nowej ściekowej infrastruktury. Wszystko, co zdarzyło się dalej, działo się za rządów PO i KO w Warszawie. To Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej urzędnicy 17 września 2009 r. zaakceptowali projekt inwestycji, by pod koniec jej I kadencji podpisać umowę na rozpoczęcie budowy. Inwestycję zakończano w 2012 roku. Uroczyste otwarcie włodarze miasta fetowali m.in. z przedstawicielami Ministerstwa Środowiska i Komisji Europejskiej. – Cieszę się, że Warszawa przestała być trucicielem Wisły i Bałtyku, a była do niedawna najgroźniejszym trucicielem dla Wisły. To jest naprawdę wielkie zdarzenie! (...) Oczyszczona woda płynąca z Czajki jest czystsza niż sama rzeka, więc obiekt nie tylko czyści warszawskie ścieki, ale też Wisłę w całym jej biegu – mówił wówczas premier Donald Tusk.

To, co wtedy było sukcesem PO, dziś jednak stać ma się klęską PiS, bo tylko po to w tej sprawie, przypominany jest zmarły ponad dekadę temu Lech Kaczyński.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 października

Piątek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
"Dotknął go, uzdrowił i odprawił."
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Flp 1,1-11; Ps 111,1b-6; Łk 14,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter