21 stycznia
wtorek
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ćwierć wieku

Ocena: 0
644

Na spotkanie dotarła niemal cała klasa, a ja z trudem powstrzymywałem łzy wzruszenia.

fot. pixabay.com / CC0

Zadzwonił dobry kolega z czasów licealnych. „Mariusz, przyjedziesz na dwudziestopięciolecie matury?” Słucham? Dwadzieścia pięć lat? Nie mogłem uwierzyć, że to możliwe. Tyle czasu minęło już od momentów błogiej, szaleńczej, czasami trudnej, a często niezbyt mądrej młodości? Boże, przecież to jedna trzecia całego życia! A czuję, jakby to było… no, może nie wczoraj, ale co najwyżej miesiąc temu. I dobrze czułem. Na spotkanie dotarła niemal cała klasa, a ja z trudem powstrzymywałem łzy wzruszenia.

W podobnej sytuacji było ostatnio moich dwóch dobrych znajomych: dwóch licealistów i jeden absolwent technikum mechanicznego. Z różnych stron Polski. No to sobie porozmawialiśmy o wspomnieniach, także tych związanych ze sportem. I wiecie Państwo, co z tych pogadanek wyszło? To co chyba wyjść musiało. Że to naprawdę szmat czasu, co doskonale widać w naszym kraju. Przecież my chodziliśmy do szkół średnich w latach 90. ubiegłego wieku. I te szkoły były często w nie najlepszym stanie, transformacja kraju jeszcze wtedy nie objęła szkolnictwa. A jeśli objęła, to pojawiały się takie kwiatki jak ucząca mnie angielskiego pani… Natasza z Kaliningradu. Jej akcent był wschodnioeuropejsko-słowiański i niektóre słowa wymawiała tak, że żaden Anglik by ich nie zrozumiał.

À propos rozumienia. Każdy z nas wspominających swoje lata szkolne doszedł do podobnych wniosków w temacie sportu. I każdy z zazdrością oglądał to, jak wyglądają szkolne hale sportowe: wyremontowane, nowoczesne, pachnące świeżością i zachęcające funkcjonalnością. Nie ma już szatni, w których nie tylko brakowało pryszniców, ale nawet odpowiedniej liczby ławek, na których można by się pomieścić podczas przebierania. Dziś młodzież naprawdę potrzebuje tylko jednego: chęci do uprawiania sportu. A z tym, niestety, bywa różnie. Nie chcę wyjść na marudzącego zgreda, bo przecież i dawniej nie brakowało osób które za wychowaniem fizycznym nie przepadały. Odsetek takich dzieciaków jest mniej więcej stały. Problem w tym, że kiedyś o miejsce w szkolnej drużynie trwała zażarta walka. A dziś – i potwierdzają to wuefiści – trudno zebrać grupę młodzieży, żeby stworzyć zespoły do siatkówki czy piłki ręcznej. Sport, niestety, przegrywa. Najczęściej z wirtualnym życiem.

Dlatego z kolegami ponarzekaliśmy sobie. Naprawdę szkoda, że nas, dawnych maturzystów, nie można przenieść raz jeszcze do szkolnych ław. Gdyby się udało, to na dodatkowych zajęciach sportowych hale na pewno nie stałyby puste…

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 stycznia

Syn Człowieczy jest Panem szabatu
Dziś w Kościele: wtorek, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy
Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 16,1-13; Ps 89,20-22.27-28; Mk 2,23-28
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -