28 czerwca
wtorek
Leona, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co prędzej do szkoły!

Ocena: 0.733333
1379

Szkoła to przekazywanie wiedzy, kluczowe są tu relacje uczeń–mistrz. Żadne nauczanie za pośrednictwem elektroniki nie ma szans powodzenia. - mówi prof. Aleksander Nalaskowski z Instytutu Pedagogiki UMK w Toruniu w rozmowie z Moniką Odrobińską

fot. archiwum prof. Nalaskowskiego

Kiedy rozmawiamy, protest przeciw powrotowi do szkoły podpisało 600 tys. uczniów. Czego tak naprawdę się boją?

Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Nauczyciele odgrażają się, że zaraz po uruchomieniu zajęć stacjonarnych powtórzą testy, sprawdzą zeszyty… To może blokować uczniów, którzy przez rok wstawali za pięć ósma albo wręcz odsłuchiwali lekcje w łóżku. Mamy tu dwa sprzeczne interesy: nauczycieli, którzy chcą nauczyć, i uczniów, odwykłych od rygoru nauki w ławce pod okiem pedagoga. Nie wiem natomiast, czy się boją, bo niby czego? 

 

Na przykład egzaminów. Protestujący ósmoklasiści twierdzą m.in., że zamiast chodzić do szkoły, powinni ten czas przeznaczyć na przygotowanie się do testów… 

A od czego, przepraszam, jest szkoła? Czy nie od uczenia właśnie? Pandemia wielu z nas popsuła. Niektórzy tak okrzepli w sytuacji zdalnego funkcjonowania, że coraz trudniej im będzie wrócić do normalności, ale prędzej czy później jest to nieuniknione. Ja sam ostatni raz byłem na uniwersytecie w marcu ubiegłego roku i z przerażeniem stwierdzam, że mi z tym dobrze. Nie chcę się do tego przyzwyczajać ani tego polubić! Tym bardziej więc jestem za tym, by do szkoły i na uczelnie wracać jak najszybciej. Obserwowałem przez tydzień naukę w wydaniu maturzysty, licealisty z pierwszej klasy i drugoklasistki z podstawówki i wiem, co mówię. Jeśli pani naucza angielskiego z lewego górnego rogu ekranu i nie widać jej ruchu warg, co jest istotne przy nauce wymowy, to co to za nauka? W ogóle cały przekaz tych lekcji jest bezemocjonalny, a jako taki – nieefektywny. Nie obwiniam za tę sytuację nikogo: ani szkoły, ani nauczycieli, ani tym bardziej uczniów. Ale jeśli tylko nadarza się powrót do normalnego nauczania, nie ma co z tym zwlekać. 

 

A może pod obawami z tytułu pandemii czy powtarzania sprawdzianów kryją się obawy przed powrotem do relacji społecznych? 

Bzdura! Młodzi wciąż pozostają w relacjach rówieśniczych. Oni faktycznie mogą bać się powrotu do nauki, którą ktoś realnie kontroluje. Przypomnę, że w początkach pandemii młodzi dopominali się o przywrócenie nauki stacjonarnej, a im bliżej tego przywrócenia, tym bardziej tego nie chcą. Psychologowie trąbią o traumach z powodu braku szkoły, o stresach i depresjach. A młodzi to kupują i powtarzają, bo wygodniej jest się zasłaniać traumą, niż stawić czoła rzeczywistości. A w stresie to mają prawo być restauratorzy i hotelarze, stojący w obliczu bankructwa. 

Nie neguję występowania depresji i innych zaburzeń, których przyczyną jest pandemia, ale z pewnością nie występują one na taką skalę, by odroczyć stacjonarną naukę aż do września. Co więcej: jestem za tym, by wydłużyć obecny rok szkolny do końca czerwca, a od powrotu do szkoły zwiększyć liczbę lekcji. 

 

To dopiero niepopularna propozycja! Przecież wszyscy i tak są już umęczeni tym rokiem szkolnym… 

Umęczeni to mogą być nauczyciele, którzy musieli się przestawić na zupełnie inne tory nauczania. Owszem, uczniowie także, ale takie jest życie – sytuacja pandemii pokazuje, że wciąż musimy przystosowywać się do zmieniających się warunków. Co tych uczniów miało zmęczyć? Siedzenie i oglądanie lekcji? Czy Alek, Zośka i Rudy byli zmęczeni? Czy wyobraża sobie pani dzisiejszych nastolatków, którzy rozkręcają powstanie? Cnota dzielności to zapomniany element wychowania. 

 

Przewrotnie odpowiem, że jeśli Strajk Kobiet czy Strajk Klimatyczny uznać za powstanie, to jestem skłonna sobie to wyobrazić. 

A skąd! Rodzice nie wypuściliby swoich pociech z domów, gdyby groziło to choćby przeziębieniem. Cackają się z dzisiejszą młodzieżą do tego stopnia, że gdy syn ukończy 25 lat i postanowi się ożenić, a potem rozwieść, zrozumieją jego argumentację, że małżeństwo już mu się znudziło i woli teraz pograć z kolegami w paintball. Jeśli chodzi o naukę, rodzice bardziej dziś kontrolują nauczycieli niż własne dzieci – rzekomo dla dobra tych ostatnich. Ingerują w sposoby czy programy nauczania i wychowania, zamiast skupić się na motywowaniu dzieci do samorozwoju. Jestem nie tylko za tym, by wydłużyć ten rok szkolny, ale także za tym, by go raz jeszcze „przerobić”. 

 

Nie wybaczyliby Panu tego ani rodzice, ani nauczyciele, nie mówiąc o uczniach… 

A dlaczego? Nie mówimy przecież o powtarzaniu roku, bo on był stracony tak, jakby go nie było! W Polsce nie umiemy zmierzyć się z powtarzaniem roku szkolnego, traktujemy to jako porażkę. A przecież to szansa. Proszę sobie wyobrazić, że za dziesięć lat idzie pani do lekarza z potwornym wrzodem. A on mówi, że mu przykro, ale nie wie, co z tym zrobić, bo jak o tym uczyli, to był na zwolnieniu lekarskim. 

Szkoła to przekazywanie wiedzy i kluczowe są tu relacje uczeń–mistrz. Żadne nauczanie za pośrednictwem elektroniki nie ma szans powodzenia. Czeka nas tąpnięcie kulturowe – jeśli tak zostawimy to pokolenie, ono pozostanie niedouczone, a my, sukcesywnie zaniżając poziom matur, będziemy udawać, że coś ono wie. To tak, jakbyśmy posadzili dziką dżunglę na gruzach Atlantydy. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 czerwca

Wtorek, XIII Tydzień zwykły - wspomnienie św. Ireneusza, biskupa i męczennika
Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 8, 23-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter