17 maja
wtorek
Paschalisa, Slawomira, Weroniki
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co dobre, a co przyjemne

Ocena: 4.7
997

Roztropność nieodłącznie wiąże się z umiejętnością przewidywania odległych skutków swojego postępowania.

fot. pixabay.com

Roztropność… ale nuda! Zapachniało kadzidłem w zakrystii i zakurzonym katechizmem na półce. A życie ma swoje tempo, za którym wciąż trudno nam nadążyć. Praca, dom, zakupy, ciągłe sprzątanie i wieczny bałagan, teamsy, onlajny, kwarantanny – czy to szaleństwo ma gdzieś swój kres?

Często jesteśmy jak ten drwal z anegdoty, który wypruwał żyły, rąbiąc drwa tępą siekierą. Zapytany, dlaczego jej nie naostrzy, odpowiedział, że nie ma na to czasu, bo jest za dużo pracy. A czasem właśnie wystarczy na moment się zatrzymać…

„Roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia (KKK 1806)”.

Co jest „prawdziwym dobrem” dla mojej rodziny? Przecież każdy rodzic, bez wyjątku, pragnie dobra swoich dzieci. Rzecz w tym, że gdy zabraknie zdrowego rozsądku i roztropności, mylimy (albo dla wygody udajemy) to, co dla nich dobre, z tym, co przyjemne i wygodne.

Roztropność nieodłącznie wiąże się z tzw. „długomyślnością” – umiejętnością przewidywania odległych skutków swojego postępowania. W jaki sposób to, co robię (albo czego nie robię) w danej chwili zaowocuje w ich życiu za kilka czy kilkanaście lat? A więc czy dobre i roztropne (czy tylko przyjemne) jest dawanie im wszystkiego, o co poproszą, i to natychmiast? Gwałtowne hamowanie pod najbliższym sklepem, bo pięciolatek krzyczy: „pić!” – a do domu jeszcze całe dziesięć minut. Odciążanie od obowiązków domowych, bo „on ma tyle nauki” i „jeszcze się w życiu narobi”. A jeśli już poderwiemy się do wychowawczego lotu, próbując wdrażać dzieci do obowiązków, odpuszczanie im przy pierwszych oznakach znużenia czy niezadowolenia.

Chwilowa ulga: dzieci ocalone od śmierci z pragnienia, zwolnione z wszystkiego, co nudne i męczące… Ale czy na pewno w ten sposób przybliżamy się do celu, jakim jest ich dobre i szczęśliwe życie? Czy szczęśliwi będą z nimi inni, jeśli pozwolimy, by ich wady rosły wraz z nimi? Jakimi dorosłymi będą, jeśli zabraknie nam rodzicielskiej roztropności, która pozwala w każdej okoliczności prawdziwe dobro – nieraz odległe jeszcze w czasie – odróżnić od chwilowej przyjemności, a rzeczywistą potrzebę od zachcianki? I czy środki, które stosujemy, prowadzą nas do tego celu? Własny przykład zamiast długich kazań, wymaganie zamiast pobłażania (większego wysiłku wymaga powiedzenie „nie” niż „tak”), wychowanie do posłuszeństwa zamiast wymuszania uległości krzykiem i szantażem…

Warto o tym rozmawiać, warto modlić się o tę cnotę, która nie tylko sama jest niesamowicie życiowa i uczy, jak sensownie zarządzać własnym życiem, zamiast miotać się po nim jak drwal z tępą siekierą, lecz także „jest nazywana «auriga virtutum» (woźnicą cnót), kieruje bowiem ona innymi cnotami, wskazując im zasadę i miarę (KKK 1806)”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 maja

Wtorek, V Tydzień Wielkanocny
Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,27-31a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter