31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bergoglio i młodzież

Ocena: 0
897

Herodzi mają dzisiaj wiele różnych twarzy, ale rzeczywistość jest ta sama: zabijają dzieci, zabijają ich uśmiech i nadzieję – mówił o. Jorge Bergoglio, wielokrotnie w mocnych słowach upominając się o argentyńskie dzieci i młodzież.

Obchody 200-lecia niepodległości Argentyny: prezydent wśród młodzieży

Młodzi ludzie w Argentynie są narażeni na szerzący się konsumpcjonizm, narkomanię, laicyzację i ataki sekt. Można ukraść im życie – albo podać dłoń i przemienić je. Arcybiskup Bergoglio poruszony był obojętnością, z jaką spotykały się szczególnie ubogie dzieci.

„Jeśli na ulicy pojawi się wózek ciągnięty przez konia, natychmiast rekwiruje go policja. Ale są setki wózków pchane przez małe dzieci, które każdy mija” – opisywał smutną codzienność stolicy w liście do parafian archidiecezji Buenos Aires 1 października 2005 r., we wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki dzieci archidiecezji i świętej tak bliskiej o. Jorgemu. W roku 2005 połowę ubogich stanowili właśnie nieletni i choć dziennik „La Nación”, powołując się na dane argentyńskiego UNICEF, wskazuje, że w 2015 r. liczba ubogich dzieci spadła do ok. 30 proc., oznacza to, że nadal 4 mln Argentyńczyków do 17. roku życia tylko egzystuje. Najczęściej padają oni łupem dealerów narkotykowych, zmuszani są do ciężkiej pracy, żebrania i prostytucji, przy milczącym przyzwoleniu społeczeństwa.

Miliony Argentyńczyków przed 17. rokiem życia 
pada ofiarą dealerów narkotyków, zmuszane są 
do ciężkiej pracy, żebractwa i prostytucji

– Ta rzeczywistość mówi nam o degradacji moralnej za każdym razem mocniej rozpowszechniającej się i głębokiej, i budzi pytania, w jaki sposób odzyskać szacunek do życia i godności naszych dzieci. Tak wielu z nich kradniemy dzieciństwo i bierzemy w zastaw przyszłość ich i naszą; to odpowiedzialność, którą jako społeczeństwo dzielimy i która obciąża najbardziej tych, którzy mają władzę, wykształcenie i pieniądze – mówił poruszony abp Bergoglio w 2005 r. w sanktuarium narodowym w Luján.

 

Czas dla dziecka

Ojciec Bergoglio widział zagrożenia, jakie spotykają młodzież argentyńską i południowoamerykańską, ale widział również ogromny potencjał, który, odpowiednio wsparty, pozwoli im godnie żyć. Każda okazja spotkania z dorosłymi była szansą, by zwrócić uwagę na więzi rodzinne. Zapracowanych ojców pytał często, ile czasu poświęcają na rozmowę i zabawę ze swoimi dziećmi. Pamiętał doskonale chwile spędzone ze swoim ojcem Mariem, wspólne zabawy i wyjścia na mecze ulubionego San Lorenzo de Almagro. Pamiętał sobotnie słuchanie muzyki z mamą Reginą, rodzinne przygotowanie posiłków, kiedy po narodzinach najmłodszej siostry Marii Eleny mama zachorowała. Cenił nauczycieli, których otwartość i odpowiedzialne wychowanie uczyło sumienności. Te doświadczenia o. Jorge wykorzystywał jako młody alumn i nauczyciel w kolegium jezuitów w Santa Fe, gdzie wykładał literaturę i psychologię. Uczniowie, z którymi później się zaprzyjaźnił, pamiętali jego interesujące zajęcia, wysokie wymagania, punktualność i pracowitość, sprawiedliwość, z jaką ich traktował, ale przede wszystkim zaufanie, jakim darzył każdego ucznia. Później, jako rektor seminarium jezuitów, inspirował młodych kleryków do otwartości na człowieka.

– Nasze powołanie wymaga, abyśmy paśli wielkie trzody, a nie głaskali ulubioną owieczkę – mówił, prosząc, aby szli katechizować i wspierać ubogich mieszkających na peryferiach miasta. Dużą uwagę przywiązywał do wychowania dzieci i młodzieży, do ich edukacji, dlatego jako arcybiskup Buenos Aires wzmacniał struktury duszpasterstwa i katechizacji świeckich, celebrował Msze Święte przed katedrą na rozpoczęcie roku szkolnego, systematycznie spotykał się z nauczycielami i katechetami. Przestrzegał ich,

że wiele instytucji raczej promuje formację młodych wilków, niż braci, aby ci zwyciężali i osiągali sukces kosztem innych.

– Co to oznacza dla naszego powołania i zadania nauczycieli chrześcijańskich? Oznacza konieczność budowy więzi społecznych i wspólnotowych, które niepohamowany indywidualizm zniszczył w społeczeństwie, w którym kłamstwo, paserstwo i hipokryzja spowodowały utratę podstawowego zaufania – mówił, wzywając do odpowiedzialności i profesjonalizmu. – Jaką więc alternatywę bardziej rewolucyjną niż prawda możemy zaproponować? Mówić szczerze, mówić prawdę, wskazując nasze wartości, kryteria, nasze poglądy – podkreślał 9 kwietnia 2003 r. – Nauczyciele nie mogą być już „drugą matką” jak niegdyś, ale właśnie pierwszą – mówił, zachęcając do odpowiedzialności za przyszłe pokolenia.

 

Czy to magik?

Ojciec Bergoglio przez całe lata angażował się w wiele przestrzeni duszpasterstwa. Tym, którzy jeszcze nie zdążyli go bliżej poznać, wydawał się zdystansowany, nieco szorstki. Tego wrażenia nie podzielały dzieci, dla których w ostatnich latach pracy organizował specjalne archidiecezjalne Msze Święte na stadionie. Ojciec Bergoglio ubolewał, że nadal tak wiele dzieci nie potrafi się modlić, nie ma możliwości uczestniczenia w katechezie – i dlatego, że brakuje katechetów, i dlatego, że cały dzień dzieci pracują, sprzedając drobne rzeczy w metrze lub na ulicy czy zbierając śmieci. Jego homilie, choć kilkuminutowe, przemawiały do serc małych słuchaczy i angażowały dzieci.

– Kiedy Jezus zmienia nasze serca, daje nam siłę czynienia cudów. Z kim możemy czynić cuda? Czy to może być magik? – pytał kard. Bergoglio. – Nie! – krzyczały dzieci. – A kto? – pytał dalej? – Jezus! – odpowiadały. – Każdego dnia możemy czynić cuda, sprawić, by uśmiechał się ten, kto jest smutny, odwiedzić babcię, która jest sama, dać jeść temu, kto jest głodny – mówił metropolita Buenos Aires podczas Mszy Świętej na stadionie w 2011 r. – Z Jezusem mamy siłę, aby też zmieniać serca innych ludzi, kontynuować ten cud, który On rozpoczął na ziemi – tłumaczył dzieciom.

Z kolei na młodych ludzi czekał w sanktuarium Matki Bożej w Luján w każdą pierwszą niedzielę października. Każdego roku zwykle ponad milion młodych osób z różnych miast i dzielnic stolicy wędruje do Matki Bożej. Przy dźwiękach gitar, głośnym śpiewie pieśni maryjnych pokonują ponad 70 km, idąc dzień i noc. Do Luján docierają wczesnym rankiem zmęczeni, wyczerpani, ale szczęśliwi. Kiedy o. Jorge nie mógł towarzyszyć im pieszo, przyjeżdżał do sanktuarium w sobotę i prawie całą noc spowiadał, a o godz. 7 rano na placu przed bazyliką witał młodych pielgrzymów i odprawiał dla nich Mszę Świętą.

– W życiu trzeba iść tak, jak robił to Jezus: pozostawiając za sobą ślady, które będą znaczyć historię. Ślady, które pozostawią po sobie konkretny znak. Nie można przejechać przez życie na deskorolce. Nie można się ślizgać. Trzeba pozostawić ślad. To wspólna praca. Z kim? Z Chrystusem! – mówił, zachęcając, aby młodzi dobrze wykorzystali swoje życie.

 

Ojczyzna jest Matką

Młodzi Argentyńczycy potrafią okazać entuzjazm, wiarę, a przede wszystkim mają ogromną odwagę przyznawania się do Boga i do wiary, choć wielu z nich miało trudną przeszłość, boryka się z licznymi problemami i brakiem perspektyw. – Miłosierdzie to imię Boga – powtarzał często młodzieży o. Bergoglio, zachęcając, by nie zachowywali doświadczenia spotkania z Jezusem tylko dla siebie.

Jedną z inicjatyw, jaka powstała dzięki inspiracji o. Jorgego i wciąż dynamicznie się rozwija, jest Noche de la Caridad – Noc Miłosiernej Miłości. W każdą środę wieczorem młodzi ludzie wychodzą na ulice, by rozdać ubogim ciepły posiłek. W akcję włącza się wiele parafii i tysiące wolontariuszy. Dzięki wsparciu Caritas i darczyńców dziewczęta przygotowują ciepłe dania, a chłopcy paczki z trwałą żywnością dla każdego, kto przyjdzie. Na to spotkanie oczekują wszyscy. Przychodzą bezdomni, ale też rodziny, których nie stać na zakupienie żywności. Część pojawia się już na wieczornej Mszy Świętej, inni dołączają tuż po niej. Wolontariusze znają ich imiona i pamiętają buzię każdego dziecka, znają ich problemy, historię życia i wiedzą, dlaczego znaleźli się na ulicy.

– W naszych spotkaniach nie chodzi o to, aby tylko pozostawić ubogim ciepły posiłek, ale, tak jak mówił o. Jorge, zatrzymać się i spojrzeć każdemu z nich w oczy, pomóc odnaleźć godność, a nie ranić obojętnością – mówi Celeste, która od kilku lat przychodzi na spotkania. Wolontariusze pomagają też rozwiązywać drobne trudności, przynieść dodatkowy koc czy poszukać kontaktu do instytucji, która pomoże w zalezieniu dorywczej pracy. Co bezdomni dają w zamian? Uśmiech, przykład prawdziwej pokory i bezgranicznej ufności w Boga.

Zaangażowanie młodych Argentyńczyków w przemianę oblicza społeczeństwa wydaje się owocem nawoływania abp. Bergoglia do odpowiedzialności za kształt narodu i kraju. – Wszyscy, każdy według swoich możliwości, musimy wziąć na ramiona naszą ojczyznę, ponieważ czas nagli – mówił abp Bergoglio w czasie obchodów dnia niepodległości 25 maja 2003 r., zapraszając do wspierania zranionego narodu i ludu. Coroczne dziękczynienie za ojczyznę było dla arcybiskupa szansą na przypomnienie Argentyńczykom ich korzeni i zobowiązań wobec kraju. – Nasz naród naprawdę rozumie, co oznacza miłość do własnej ziemi i pamięć o najgłębszych zasadach – mówił o. Jorge.

O Argentynie, ojczyźnie, która jest matką, Jorge Bergoglio już jako papież Franciszek pragnął przypomnieć swoim rodakom w tych dniach, kiedy kraj świętuje 200-lecie niepodległości. „Ojczyzna jest Matką, którą mamy kochać, i tu kryje się patriotyczne poczucie przynależności w miłości do Matki Ojczyzny” – napisał w orędziu. Podkreślił, że „Matki Ojczyzny nie można sprzedać” i zapewnił o modlitwie, by „Bóg chronił ją, uczynił bardziej braterską i obronił ją przed wszelkimi typami kolonizacji”.

Agnieszka Gracz
fot. PAP/EPA/Argentina Presidency / HANDOUT

Idziemy nr 29 (563), 17 lipca 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter