17 sierpnia
sobota
Zanny, Mirona, Jacka
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Antoni Zambrowski

Ocena: 4.7
2901

Nie rozstawał się z różańcem.

fot. Pixabay, CC0

Nie rozstawał się z różańcem. W początku lat 90., kiedy poznałam Antka w „Tygodniku Solidarność”, mała dziesiątka różańca na palcu nie była jeszcze taka powszechna. Pytany o swoją specyficzną obrączkę, Antek wyjaśniał chętnie, w czym rzecz, z serdecznością i z nienazwanym założeniem, że pytający jest naprawdę tylko ciekawy.

Wiara Antka była oczywista, przejrzysta i promienna, przez co rozumiem też jej oddziaływanie – promieniowanie – choć nie podejmował on dosłownych akcji ewangelizacyjnych. Był za to niezwykłym świadkiem wiary. Pościł w środy i piątki, a „pościł” oznaczało chleb i wodę. W najmniejszym razie nie wpływało to na jego stosunek do otoczenia, nie bywał zgryźliwy, uszczypliwy czy skwaszony. Przeciwnie: zawsze życzliwy, chętny do rozmowy, uprzejmy, a wobec koleżanek, sprzątaczek, sekretarek – uprzejmością dziś już niemal nieznaną. Wobec duchownych zachowywał najwyższy szacunek, zawsze używał formy „ksiądz prymas” czy „ksiądz biskup”, a kiedy z biskupami się witał, zawsze przyklękał i całował pierścień. A przecież nie był bigoteryjny czy zdewociały.

W tle jego wiary stały przeogromna wiedza – nie tylko biblijna, filozoficzna czy historyczna – i rozum. Był fantastycznym przykładem, że wiara i rozum – jak napisał w encyklice Jan Paweł II – są „jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”.

Nie zrobił doktoratu, bo po 1966 roku wyrzucili go z Uniwersytetu Warszawskiego oraz z partii za – no, właśnie – głoszenie prawdy. Otóż młody – miał wtedy 34 lata – Zambrowski, „z takim nazwiskiem” – był wszak synem wielkiego partyjnego dygnitarza – śmiał powiedzieć, że to, co wyprawia PZPR z Kościołem, to jest ni mniej, ni więcej tylko Kulturkampf w nowej odsłonie. Nota bene, dziś w walce z atakami na Kościoł wielu publicystów chętnie używa tego porównania, ale nikt nie pamięta, że jego autorem był Antoni Zambrowski. Opowieści Antka o roku 1966 – a posługiwał się wspaniałą polszczyzną – mogłam słuchać godzinami. Otwierały przede mną całkowicie nieznaną perspektywę, do dziś wszak uważa się, że pierwsze masowe demonstracje zaczęły się w marcu 1968 r. Tymczasem wtedy, w 1966, w obronie Prymasa Tysiąclecia i Kościoła, atakowanych za List biskupów polskich do niemieckich, ruszyły w Polsce tysiące ludzi. W niedzielę 26 czerwca szli od warszawskiej katedry Krakowskim Przedmieściem, Antek w pierwszym szeregu, kiedy na rogu Świętokrzyskiej i Nowego Światu zaatakowało ich ZOMO. W 1969 r. poszedł na dwa lata do więzienia za „szkalowanie Polski”.

Śp. Antoni Zambrowski (1934-2019), wybitny antykomunista, uosobienie prawości, dobroci i wiary. Już po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II, w 1979 r., zbierał podpisy pod apelem o transmisję Mszy Świętych. W latach 80. w sierpniu pikietował sklepy z alkoholem. Do Matki Bożej miał nabożeństwo, zaufanie i miłość. Na pewno wyszła po niego „na spotkanie w progach Ojca domu”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 sierpnia

"Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie."

Dziś w Kościele: sobota, XIX tydzień zwykły
+ wspomnienie obowiązkowe św. Jacka, prezbitera 
+ Czytania liturgiczne (rok C, I):  Joz 24,14-29, Ps 16 (15),1b-2a i 5.7-8.11, Mt 19,13-15
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



ZAPRASZAMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -