9 grudnia
poniedziałek
Wiesława Leokadii Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abyście całe to dziedzictwo

Ocena: 0
1345

Ta rocznica nie jest sprawą katolików czy sprawą Kościoła, ta rocznica jest sprawą Polski i wszystkich jej obywateli.

fot. Lech Zielaskowski/ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Tak się złożyło, że obchody rocznicy 2 czerwca i 4 czerwca muszą zmieścić się w jednym felietonie. I bardzo dobrze, i o to właśnie chodzi! Po czterdziestu latach od pierwszej – poniekąd najbardziej historycznej – pielgrzymki naszego papieża Jana Pawła II – Karola Wojtyły do ojczyzny jest chyba jasne, że bez tej pierwszej daty nie byłoby tej drugiej. Dlatego nasze państwo – i to też jest bardzo dobrze, i też o to chodzi – całą mocą swych urzędów i instytucji łączy obchody tych dwóch rocznic. Za kilka dni spotkamy się – mam nadzieję, że wszyscy – na wielkim „papieskim” koncercie transmitowanym z Warszawy przez radio i telewizję, aby jeszcze raz na placu Zwycięstwa Jana Pawła II przypomnieć sobie tę prawdę o naszej historii. I przypomnieć sobie nasze obowiązki – że jesteśmy tego świadkami i nie wolno nam o tym zapomnieć. W calej Polsce w miastach, które wtedy odwiedzil nasz papież, będą odbywały się – organizowane przez rządowe agendy – koncerty i wystawy dokumentujące ówczesne spotkania z wielkim rodakiem. Bo ta rocznica nie jest sprawą katolików czy sprawą Kościoła, ta rocznica jest sprawą Polski i wszystkich jej obywateli. Czy to się komuś podoba, czy nie – będziemy o tym w ten właśnie sposób mówić.

Niewielu jest wprawdzie ludzi, którzy rzeczywiście kwestionują rolę Jana Pawła II w procesie obalania komunizmu w naszej części Europy, ale zapewne ci, którzy najgoręcej przeciw temu protestują, w głębi duszy wiedzą, jak było naprawdę. To Jan Paweł II swoimi trzydziestoma kazaniami doprowadzil – jak pisze nieoceniony jego biograf George Weigel – „do ostatecznej rewolucji: rewolucji ducha, w której sumienie sprzeciwiło się lękowi i przyzwoleniu, dzięki któremu „władza” trzymała „społeczeństwo w żelaznym uścisku”. To George Weigel, amerykański historyk, jako pierwszy napisał, że „dziewięć tryumfalnych dni Jana Pawła II w 1979 r. było początkiem końca jałtańskiego systemu imperialistycznego, nie tylko w Polsce, lecz w calym imperium Stalina”.

Przyznam się, że nie mogłam już doczekać się tej rocznicy, aby nie upomnieć się znowu o patronat św. Jana Pawła II nad Polską. Wiem, jak jest, zwrócono mi ostatnio poważną uwagę na wysokim szczeblu, powołując się na ustawione przez Episkopat Polski prawo, które nie pozwala na większą liczbę patronów niż ta, którą już mamy. Ale, za pozwoleniem, to są prawnicze wymówki, wszak organ, który prawo ustanowił, może je też zmienić. A więc jeszcze raz: św. Jan Paweł II patronem Polski.

„Zanim stąd odejdę – mówił do nas czterdzieści lat temu w Krakowie – proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, kóremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością.” Niech będzie mi wolno skorzystać z tych słów i odwracając ich porządek, zaapelować, abyśmy całe to dziedzictwo, któremu na imię Jan Paweł II, z wiarą, nadzieją i miłością – i z odwagą – ponieśli w przyszłość.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

Dziś w Kościele:
+ poniedziałek, II tydzień Adwentu,
wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
lub wspomnienie św. Leokadii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 35,1-10; Ps 85,9-14; Łk 5,17-26
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -