24 listopada
piątek
Flory, Emmy, Chryzogona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

9-latek uratował nieprzytomną matkę, wzywając pogotowie

Ocena: 0
30

9-letni Denis z Rudy Śląskiej wezwał karetkę do nieprzytomnej matki, chorej na cukrzycę. Zdaniem lekarzy, postawa chłopca prawdopodobnie uratowała kobiecie życie.

fot.: jnyemb via Foter.com / CC BY

W niedzielny poranek zespół ratowników dyżurujący w Stacji Ratownictwa Medycznego w Rudzie Śląskiej otrzymał z Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) wezwanie do 44-letniej pacjentki z Rudy Śląskiej. W zawiadomieniu podano: "bez kontaktu, oddycha". Na miejscu na ratowników czekał 9-letni Denis. To on wezwał pomoc do swojej mamy.

Okazało się, że chorująca na cukrzycę kobieta zapadła w śpiączkę cukrzycową. Gdyby Denis nie wezwał pomocy, sytuacja mogła się skończyć tragicznie.

"Chłopca zaniepokoiło, że mama śpi i nie chce się obudzić. To trwało kilkanaście minut. Chciał zadzwonić do kogoś z rodziny, ale nie mógł odblokować telefonu matki, a na karcie swojego nie miał już ani jednej minuty. Zadzwonił więc na numer 112, na który połączenia są bezpłatne" – relacjonowała w poniedziałek pielęgniarka systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego i kierownik zespołu Aniela Lepiorz.

Ratownicy byli pod wrażeniem opanowania Denisa. Chłopiec powiadomił CPR tak skutecznie, że wyjechali do akcji w tzw. kodzie pierwszym, oznaczającym najpilniejsze wezwanie.

Co roku notuje się kilka lub kilkanaście zdarzeń, w których pomoc do potrzebującej osoby wzywa dziecko. Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego Artur Borowicz podkreśla, że warto poświęcić trochę czasu, by nauczyć dziecko, jak ma się zachować w takich sytuacjach.

"Sugeruję nauczyć nawet najmłodsze dzieci korzystania z numeru alarmowego 112 lub pogotowia ratunkowego 999. W ten sposób dajemy im wiedzę, jak ratować ludzkie życie" – powiedział Artur Borowicz.

Dyrektor radzi, by rodzice od czasu do czasu aranżowali w zabawie z malcem sytuację, w której konieczne jest telefoniczne wezwanie pomocy. Należy pamiętać wówczas, by w rozmowie znalazły się takie elementy: określenie miejsce zdarzenia, opis wypadku (np. "mama spadła ze schodów, leży i nic nie mówi" itp.), imię i nazwisko dziecka oraz rodzica potrzebującego pomocy, numer telefonu, z którego maluch dzwoni. (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły