25 kwietnia
czwartek
Marka, Jaroslawa, Wasyla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

12 kroków z depresji

Ocena: 4.6
2147

Nikt nie chce zmagać się z chorobą sam. A szczególnie z taką. Spotkania anonimowych depresantów pozwalają nabrać nadziei, że wyzdrowienie jest możliwe, oraz dają okazję, by pomagać sobie nawzajem.

for. Karmishth Tandel/ unsplash

Pięć lat temu Ina straciła pracę, ale mimo półrocznego leczenia antydepresantami czuła się coraz gorzej. – Używałam tylko trzech sformułowań: „tak”, „nie”, „może być” – wspomina. – Czułam, że tkwię w czarnej dziurze, że przestałam istnieć. Nawet gdy znalazłam pracę, a musiałam spłacać kredyt i utrzymywać dzieci, brakowało mi życiowej energii. Apogeum nadeszło po wyjeździe wakacyjnym dzieci, gdy dwa tygodnie spędziłam z kocem na głowie. Od śmierci głodowej uratowała mnie obowiązkowość wobec kota – gdy go karmiłam, sama też chwyciłam jakąś bułkę.

 


MAMUŚKA, ZRÓB COŚ

W tym letargu na okrągło odmawiała różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Modliła się: „Boże, nie wiem, Kim jesteś i gdzie jesteś, ale albo coś ze mną zrób, albo mnie zabierz”. Na ten stan jej córka reagowała agresją, a syn zamknął się w sobie. Dzieci zaalarmowały brata mamy, byłego uczestnika misji w Libanie, który zadzwonił i pogroził, że jeśli sama nie pójdzie do lekarza, to ją tam zaniesie.

– Niechętnie wróciłam do leków; okazało się, że w swojej kartotece medycznej od lat wpisaną mam osobowość depresyjną, o której żaden z lekarzy ze mną nie rozmawiał – mówi Ina. Po dwóch tygodniach koleżanka namówiła ją na uczestnictwo w Zlocie Radości w Licheniu, organizowanym przez wspólnoty 12-krokowe. Rok wcześniej to Ina zabrała tam koleżankę. – Na szczęście miałam od Boga łaskę przyjęcia wyciągniętej do mnie dłoni – dotyczyło to otwarcia na pomoc nie tylko przyjaciółki, ale i medycyny, bo i ją dał nam Stwórca.

W Licheniu modliła się do Matki Bożej: „Mamuśka, zrób coś, bo ja już nie mam pomysłu”. Na mityng wspólnoty Anonimowych Depresantów (AD) poszła świadomie, bo miała książkowe objawy depresji. Tam poukładała sobie wszystko w głowie: że kredyty można skonsolidować, że może liczyć na wsparcie osób w takiej samej sytuacji, że może przyuczyć się do nowego zawodu, a z wyjazdów na urlop nie musi rezygnować, bo nie muszą być drogie. Z takim planem wróciła do domu.

I wtedy okazało się, że ma guza mózgu. – Trzeba było otworzyć czaszkę, a ja dziękowałam Bogu, że zesłał mi tę wiadomość w tamtej chwili, a nie wcześniej, gdy mogłabym jej nie udźwignąć – wspomina Ina. – Poszłam do franciszkanów przyjąć sakrament chorych i położyłam się na stole operacyjnym. Po reanimacji dostałam drugie życie.

Gdy stanęła na nogi, pojechała do Warszawy na mityngi AD. Potem, gdy uczęszczała w stolicy do szkoły dla opiekunów medycznych, także chodziła na spotkania wspólnoty, aż przyszła pandemia i przeniosły się one do sieci. – Od jakiegoś czasu sama prowadzę spotkania na Skypie, w których uczestniczą również osoby z Francji, Wielkiej Brytanii i USA – mówi Ina.

 


KLUCZOWE 24 GODZINY

Wspólnota nie przyjmuje dotacji z zewnątrz, nie reklamuje się, ale jej członkowie dają świadectwo. Nie ma swoich struktur, ale w razie potrzeby zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże. Jej program, oparty na powstałej na potrzeby Anonimowych Alkoholików metodzie 12 Kroków, to program zaufania i otwartości. – Jestem gotowa na wszystko, co przynosi – mówi Ina. – Czasem ze spotkania wynosi się jedno zdanie, ale takie, które zmienia wszystko.

Członkowie wspólnoty przyglądają się sobie, bo wiedzą, że zmienić mogą tylko siebie – także w kontekście wybaczania. – Na mityngach nauczyłam się, że póki piłka jest pod nogami przeciwnika, mogę się tylko przyglądać; ale gdy jest pod moimi, to ja decyduję, w którą stronę ją kopnę – przekonuje Ina. – Kiedy wybaczyłam swojemu wrogowi, zrzuciłam balast, który mnie obciążał. Jednocześnie moja przemiana pociąga za sobą zmianę otoczenia – jak kręgi na wodzie, w którą rzucono kamień.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 kwietnia

Czwartek, IV Tydzień wielkanocny
Święto św. Marka, ewangelisty
My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego,
który jest mocą i mądrością Bożą.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 16, 15-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter