30 maja
sobota
Ferdynanda, Karola, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przepis najstarszych górali

Ocena: 0
646

Nie siedziałam w tropikalnej restauracji na końcu świata, ale w oberży „Biesisko” w Przysłupiu, w sercu Bieszczad, a jednak dziwnych nazw w menu było bez liku.

fot. Barbara Wiśniowska

Nie siedziałam w tropikalnej restauracji na końcu świata, ale w oberży „Biesisko” w Przysłupiu, w sercu Bieszczad, a jednak dziwnych nazw w menu było bez liku. Placek biesa, przysmak niedźwiedzia, hreczanyki i fuczki zaciekawiły mnie i chętnie zamówiłabym je wszystkie. Ale mimo że po górskiej wędrówce byłam wściekle głodna, wolałam się upewnić, że nie dostanę za dużej porcji albo składnika, którego nie lubię.

Najbardziej lubię próbować nowych smaków. Im dziwniejsza nazwa, tym lepiej. Schabowy i pizza pepperoni – to nie dla mnie. Co jednak, jeśli w menu są same oryginalnie brzmiące nazwy, bez podanych składników?

Wtedy trzeba poprosić obsługę o uchylenie rąbka tajemnicy, a przy okazji o ciekawą historię.

– Zamieszkaliśmy tutaj z miłości do Bieszczad – mówi Krzysztof Wróbel, właściciel restauracji. – Przyjeżdżaliśmy na wakacje od wielu lat i byliśmy niezmiennie zauroczeni tymi górami.

– Chcieliśmy wybrać sobie, gdzie będziemy żyć – dodaje Dorota Wróbel. – Ja pochodzę ze Szczecina, mąż ze Śląska.

Rok temu kupili i odnowili budynek, w którym otworzyli restaurację i pensjonat. Zależało im, aby częstować gości daniami regionalnymi. Przepisów szukali w dawnych gazetach i książkach kucharskich, a także prosili o nie najstarszych mieszkańców. Wielokrotnie testowali skład i wykonanie potraw – nawet takich, których nikt już od dawna nie gotował. Udało się. Dania w oberży są pyszne, a klienci chętnie je zamawiają.

Skusiłam się wtedy na hreczanyki, czyli bojkowsko-łemkowskie kotlety mielone z kaszą gryczaną. I wiem, że będę je przyrządzać często, choć bardzo lubię nowości. Smak hreczanyków jest wart tego, aby do niego wracać.

HRECZANYKI

Składniki: 250 g kaszy gryczanej | 250 g mięsa mielonego | 3 jajka |  3-4 ząbki czosnku lub 2 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego | sól | pieprz | cząber | tłuszcz do smażenia

Sposób przygotowania: Kaszę gotujemy przez 15 minut, a później mieszamy z rozdrobnionym czosnkiem i pozostałymi składnikami. Formujemy małe kotleciki i smażymy na rozgrzanym tłuszczu, na najmniejszym ogniu, pod przykryciem, aż się lekko zarumienią. Doskonale smakują z sosem czosnkowym, koperkowym lub grzybowym. Najlepsze w tym przepisie jest to, że można go mocno modyfikować: dodać cebulę, chilli, ulubione zioła lub zmieniać proporcje.

Idziemy nr 20 (760), 17 maja 2020 r.  

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 maja

Sobota, VII Tydzień Wielkanocny
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Jana Sarkandra, prezbitera i męczennika albo wspomnienie św. Zdzisławy
Poślę wam Ducha Prawdy,
On doprowadzi was do całej prawdy.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 28,16-20.30-31; Ps 11,4.5 i 7; J 21,20-25
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter