23 sierpnia
środa
Apolinarego, Filipa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie dotykaj mnie

Ocena: 0
125

Ciało jest darem Boga. Informacje płynące z ciała są ważne. Nielubiące dotyku ciało także bywa przyjacielem. Informuje nas niczym przewodnik.

Nie lubię mojego ciała, nie cieszy mnie dotyk mojego męża ani osób bliskich, nie lubię się dotykać nawet pod prysznicem, nie znoszę masażu. Próbuję to przełamywać, ale wciąż czuję opór przed jakimkolwiek dotykiem. Czy to źle?

Święta Teresa Benedykta od Krzyża, czyli Edyta Stein, patronka Europy, ukazywała geniusz kobiety jako kogoś czującego swoje ciało mocniej niż mężczyzna. Uważała, że dzięki temu kobieta jest często większą realistką niż mężczyzna. Umie też lepiej rozpoznawać potrzeby ciała dzieci i innych ludzi. Tyle sugeruje mądra święta – i z tej perspektywy większe czy mniejsze zamrożenie kobiecego ciała jest istotnym deficytem.

Ciało jest darem Boga. Informacje płynące z ciała są ważne. Nielubiące dotyku ciało także bywa przyjacielem. Informuje nas niczym przewodnik. W tym wypadku prawdopodobnie pokazuje nam wewnętrzny brak bezpieczeństwa. Zdaje się mówić: „Boję się być bliżej. Lepiej mnie nie dotykaj. Nie wiem, co będzie, kiedy zacznę czuć”. Niechęć ciała oznacza stałe uważne napięcie, skoro takie są reakcje Pani ciała. Taka autokontrola kosztuje. Diagnostyka podobnych przypadków – nie musi być tak u Pani – wskazuje na kłopoty z mamą czy babcią, na jakąś rodzinną trudność w akceptacji kobiecości. Sytuacja ta może też wynikać z braków opieki i przytulenia mamy w dzieciństwie, ze zbyt szybkiego odstawienia dziecka. Drugim powodem niechęci ciała może być przemoc zewnętrzna czy wewnętrzną, stała presja. Ciało mówi wtedy: „Chcę tylko przetrwać. Odczuwanie to mi jedynie utrudnia”.

W intensywnej postaci opisana reakcja ciała może być sporym problemem. Trudno wtedy spać, bo trwa napięcie. Łagodzi się je tabletkami, alkoholem, nieustanną pracą, seksem, telewizją albo internetem – to wszystko oznacza przecież adrenalinę pod różnymi postaciami. Inne konsekwencje ujawniają się w relacjach. W osobach bliskich Pani niechęć dotyku może budzić obawę przed odrzuceniem.

Jak sobie z tym poradzić? Zależy to od przyczyny: czy chodzi o przymus zewnętrzny, czy problem wewnętrzny. Uzdrawia się ciało i ducha w miejscu ran. Warto trochę wniknąć w system rodzinny. Sporo jest ogłaszanych w internecie warsztatów psychologicznych na temat kobiecości. Nie sprawią one cudów, ale zawsze coś cennego wnoszą, szczególnie na poziomie rozpoznania problemu. Także Pan Jezus pragnie naszego uzdrowienia, pełnego życia całej naszej osoby. Dlatego podsyła nam odpowiednich ludzi na dany czas. W sprawach kobiecości właśnie przyjaźń, rozmową z inną mądrą kobietą będzie zawsze pomocą i ubogaceniem. Wspominamy w Biblii i w Różańcu spotkanie Maryi i Elżbiety. To piękne przeżycie.

Idziemy nr 23 (609), 4 czerwca 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły