21 października
sobota
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak czytać etykiety

Ocena: 0
445

„Mniej cukru, soli, tłuszczu? Kupuję to!” – brzmi hasło nowej kampanii edukacyjnej prowadzonej przez Instytut Żywności i Żywienia. Ma ona na celu przede wszystkim uświadomienie konsumentom, jak ważne jest czytanie etykiet produktów.

Jak wynika z badań „Eksploracja postaw związanych ze zdrowym odżywianiem w kontekście czytania etykiet”, przeprowadzonych w 2016 r. na zlecenie IŻiŻ, Polacy najczęściej sprawdzają termin przydatności do spożycia – a i tak robi to zaledwie 30 proc. badanych. Konsumenci deklarują, że ważna jest dla nich także informacja o składzie produktu, jednak w praktyce niewiele osób regularnie ją czyta. Zdecydowana większość pomija tabelę wartości odżywczych znajdującą się na opakowaniu, ponieważ nie rozumie zawartych tam danych i nie potrafi na ich podstawie zdecydować, który produkt kupić.

Eksperci IŻiŻ przekonują, by zwrócić szczególną uwagę na zawartość tłuszczu, cukru i soli, których nadmiar jest szkodliwy dla zdrowia. Jak znaleźć te informacje? W tabeli wartości odżywczych podana jest ilość tłuszczu, węglowodanów, białka i soli w 100 g lub 100 ml danego produktu. W rubryce „tłuszcze” wyodrębnione są „kwasy tłuszczowe nasycone”, czyli te, których powinniśmy najbardziej unikać, a w rubryce „węglowodany” wymieniona jest także ilość cukru. Obok może się pojawić kolumna oznaczona „% RWS” – ten skrót oznacza referencyjną wartość spożycia dla przeciętnej osoby dorosłej, która potrzebuje 2000 kcal dziennie.

Przykładowo: jeśli kupimy ser żółty, który zawiera 27 g tłuszczu w 100 g i zjemy dwa plasterki (30 g), to dostarczymy organizmowi 8,1 g tłuszczu. Referencyjna wartość spożycia tłuszczu wynosi maksymalnie 70 g dziennie, zatem tego dnia będziemy mogli zjeść jeszcze 61,9 g. Na tej podstawie jesteśmy w stanie zdecydować, czy codzienne jedzenie sera żółtego jest korzystne dla naszego zdrowia, czy może powinniśmy go czasem zastąpić półtłustym serem białym, który zawiera tylko 4 g tłuszczu w 100 g. W podobny sposób obliczymy spożycie cukru (RWS 90 g – w tym także cukry występujące naturalnie) oraz soli (RWS 6 g).

 

BEZTŁUSZCZOWE BABECZKI

Składniki: 200 g kaszy jaglanej, 3 jajka, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, ½ papryki, 3 łyżki kukurydzy, 8 oliwek, sól, pieprz, bazylia, oregano

Sposób przygotowania: W garnku zagotować 500 ml wody z ½ łyżeczki soli, suchą kaszę uprażyć na patelni i wsypać do wrzątku, gotować pod przykryciem na małym ogniu aż wchłonie cały płyn, a następnie pozostawić zawiniętą w koc na godzinę. Cebulę i czosnek posiekać, uprażyć na suchej patelni. Do wystudzonej kaszy dodać jajka, mąkę ziemniaczaną, cebulę i czosnek, drobno posiekane paprykę i oliwki oraz kukurydzę. Doprawić pieprzem i ziołami. Gotową masę przełożyć do silikonowych lub metalowych foremek na muffiny. Piec w temp. 190 st. przez 25 minut, a następnie w temp. 160 st. z termoobiegiem przez 10 minut. Można podawać z sosem na bazie chudego jogurtu naturalnego i szczypiorku.

 

Idziemy nr 6 (592), 5 lutego 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa na Wydziale Teologicznym UKSW. Z "Idziemy" współpracuje od drugiego roku studiów. Prywatnie żona i matka, miłośniczka gotowania.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -