x

Skąd się wzięły nazwiska?

Wszyscy współcześni Polacy noszą jakieś nazwiska. Dla każdego z nas oczywiste jest, że w wielu sytuacjach posługujemy się nie tylko imieniem, lecz także nazwiskiem.
Jedynie w kontaktach nieoficjalnych i w mniejszej grupie komunikacyjnej do identyfikacji osoby wystarcza samo imię, im jednak grupa jest liczniejsza, tym większe prawdopodobieństwo, że wystąpi w niej kilka osób noszących to samo imię. Wtedy pojawia się konieczność dodatkowego określenia osoby, np. właśnie za pomocą nazwiska. Liczba nazwisk współcześnie w Polsce używanych jest ogromna, są też one bardzo różnorodne – od prostych, o zrozumiałym pochodzeniu (np. Kowal, Zięba czy Krakowiak) po nazwiska o zatartej budowie, mniej czytelne dla niespecjalistów lub też pochodzące z języków obcych (np. Narbutt, Mustafa czy Pinkas). Pochodzenie nazwisk, ich przemiany oraz klasyfikacje formalne i znaczeniowe są jednym z obszarów zainteresowania onomastyki, czyli działu językoznawstwa zajmującego się nazwami.

Nazwiska wydają nam się oczywistością, jednak jeśli przypomnimy sobie niektóre szkolne lektury – zwłaszcza teksty staropolskie oraz współczesne, których akcja dzieje się w dawnej Polsce – to okaże się, że większość ich bohaterów posługuje się jedynie imieniem lub przydomkiem. Od kiedy zatem nasi przodkowie używali nazwisk?

W najstarszych zachowanych tekstach, w których mowa jest o terenach dzisiejszej Polski, pojawiają się wyłącznie pojedyncze jednowyrazowe imiona. W pisanych w języku łacińskim dokumentach XIII-wiecznych część imion opatrzona jest już dodatkowymi określeniami, pozwalającymi lepiej zidentyfikować osobę, o której mowa. Były to informacje o pochodzeniu i miejscu zamieszkania takiej osoby, jej związkach rodzinnych (zwykle wymieniano imię ojca), wyglądzie (zwłaszcza jeśli był on szczególnie charakterystyczny), cechach usposobienia, funkcji, jakie pełniły w społeczeństwie itp. Powstawały zatem wyrażenia typu Mikołaj z Baranowa, Mikołaj, syn Piotra, Mikołaj Gęba, Mikołaj Kowal itp. Początkowo były one tworzone doraźnie, na potrzeby jednego dokumentu ta sama osoba mogła być nazywana w różny sposób. Z czasem zaczęły się stabilizować i stawały się czyimiś określeniami już niezależnymi od kontekstu.

Od połowy XV w. zarysowują się przy tym dwa najważniejsze typy: wśród możnowładztwa i bogatej szlachty dominowały określenia pochodzące od nazw miejscowych, zakończone na „-ski”, z kolei wśród biedniejszej szlachty oraz mieszczaństwa, a z czasem także chłopstwa przeważały określenia pochodzące od imienia ojca lub różnego typu przydomków. I tak np. Mikołaj z Baranowa stał się Mikołajem Baranowskim, a Mikołaj syn PiotraMikołajem Piotrowskim, Piotrowiczem lub Pietraszkiem. I tak, w ogólnym zarysie, powstały znane nam dziś nazwiska, które jednak przez lata ulegały różnego typu bardzo interesującym przemianom.


dr Tomasz Korpysz
Idziemy nr 19 (348), 6 maja 2012 r.
Wstecz...
poniedziałek, 26 września 2016

KOMENTARZE

Gotowanie żaby

Finansowana przez George’a Sorosa prowokacja ze znakiem pokoju zmierza do zmiany całego Kościoła w "Kościół otwarty"
Więcej...

Pomysły na Unię

Oto mamy do czynienia z realną debatą o jej przyszłości
Więcej...

Duchowa mapa Italii

Znamiennym zbiegiem okoliczności w czasie mojego pielgrzymowania była wiadomość o śmierci słynnego egzorcysty o. Gabriela Amortha
Więcej...

Czy LGBTQ przeprosi Kościół?

Nie o świadectwo tutaj chodzi, ale o postawienie Kościoła do kąta, w którym miałby się bez przerwy usprawiedliwiać z homofobii
Więcej...

Budowanie świata równoległego

Paradoksalnie opisywanie tego, co dziś dzieje się w Polsce, jako zamachu na demokrację pokazuje, jak bardzo zagrożona była demokracja w ostatnich latach
Więcej...

O co właściwie chodzi?

O pokój czy o pacyfikację opinii katolickiej?
Więcej...

Etyka rzecznika

W Polsce można dostrzec kryzys instytucji, które wiele lat temu zostały powołane do obrony praw człowieka
Więcej...

CO? Gdzie? Kiedy?

Facebook

PORADY

Kredyt studencki

Studenci i doktoranci mogą ubiegać się o pożyczkę lub kredyt studencki. W roku akademickim 2016/2017 wysokość miesięcznej raty pożyczki lub kredytu wynosi od 400 do 1000 zł.
Więcej...

Słodkie uzależnienie

Nadmiar cukru w diecie dziecka jest zdecydowanie szkodliwy. Skutki, np. w postaci masywnej próchnicy zębów mlecznych oraz zaburzeń apetytu na inne składniki, szybko się uwidaczniają.
Więcej...

Sto procent owoców

Domowe przetwory można zrobić niemal z każdych owoców i warzyw – i to bez sztucznych składników, a nawet cukru.
Więcej...