25 listopada
sobota
Erazma, Katarzyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Różnić się pięknie i mocno

Ocena: 0
90

"Umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno"

Po śmierci Zygmunta Krasińskiego Cyprian Norwid pisał: Wielki to jest szwank postradać szlachetnie różniącego się przyjaciela, w tej epoce zwłaszcza, w której łatwiej może napotkać ludzi zapamiętale się kochających, niż umiejących szlachetnie i z miłością różnić się. W innym liście wyrażał to jeszcze dosadniej: najrzadszą albowiem dziś straciłem rzecz: to jest szlachetnie różniącego się ze mną przyjaciela. Cóż bo dziś, a mianowicie u nas, rzadszego jest? – którzy zawsze o niezgodę bywamy pomawiani, a w gruncie rzeczy zupełnie że co innego zbywa nam – to jest: umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno. Przypominam te słowa, ponieważ ostatnie wydarzenia na polskiej scenie politycznej oraz sposoby ich relacjonowania, opisywania oraz omawiania w mediach dowodzą, że od czasów gorzkiej diagnozy Norwida niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Czytelnicy tej rubryki zapewne zauważyli, że unikam w niej tematów politycznych, jednak tym razem nie sposób nie odnieść się do tego, co dzieje się w przestrzeni publicznej, ponieważ w dużej mierze dotyczy to języka. A negatywne zmiany w tym zakresie mogą mieć nieobliczalne konsekwencje nie tylko w sferze komunikacji, lecz także relacji międzyludzkich.

Pozwolę sobie w tym miejscu oddać głos dwóm ważnym gremiom i zacytować teksty, które do większości czytelników „Idziemy” inaczej mogłyby nie trafić.

Zarząd Zespołu Etyki Słowa Rady Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk wystosował apel, w którym czytamy m.in.: prosimy wszystkich naszych Polityków i Dziennikarzy o kulturalną, liczącą się z etyką opartą na ważnych dokumentach europejskich, międzyludzką komunikację, zarówno w Sejmie, jak i we wszelkich wystąpieniach medialnych. W wypowiedziach publicznych nie można pozwalać sobie na posługiwanie się językiem nienawiści […] oraz na jakiekolwiek naruszanie empirycznej prawdy To, co się ostatnio dzieje pod tym względem w naszym życiu publicznym, podważa zaufanie do polityków i dziennikarzy, przynosi szkody całemu naszemu społeczeństwu, a także opinii o Polsce w całym świecie.

Oto zaś fragmenty oświadczenia Rady Języka Polskiego: Od kilku miesięcy obserwujemy postępującą brutalizację języka wystąpień publicznych i coraz częstszą manipulację językową w publicznej narracji. Brutalizacja polega na używaniu słów z dolnego rejestru języka pospolitego, na pograniczu wulgarności. […] Określenia takie pojawiają się w wystąpieniach publicznych posłów, wysokich urzędników państwowych, przywódców partii politycznych, dziennikarzy i publicystów. Budzi to zasadniczy sprzeciw […]. Równie wielki sprzeciw wywołują nadużycia językowe, polegające m.in. na arbitralnej zmianie znaczeń słów, nadawaniu nacechowania ekspresywnego wyrazom dotąd nienacechowanym, w tym terminom specjalistycznym, które powinny opisywać rzeczywistość w obiektywny sposób, a także posługiwanie się wartościującymi etykietami i stereotypami w odniesieniu do przeciwników politycznych. Prowadzi to do naruszenia podstawowych zasad etyki słowa, a także powoduje rozprzestrzenianie się języka publicznego niepozwalającego na dialog społeczny i porozumienie, a – wręcz przeciwnie – jątrzącego i zaostrzającego spory. Wszelkie nieporozumienia zaczynają się od słów, bowiem już od dawna wiadomo, że to słowa kształtują rzeczywistość, przedstawiając ją w określony sposób. […] Jesteśmy przekonani, że wszelkie sądy i oceny, nie mówiąc już o relacjonowaniu faktów, można wyrazić językiem etycznym i estetycznym, polszczyzną kulturalną i pozbawioną elementów brutalnych.

Podpisując się pod powyższymi wypowiedziami, pozostawiam je do refleksji.

Idziemy nr 32 (618), 6 sierpnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły