21 stycznia
sobota
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Porządek z liczebnikami

Ocena: 0
395

Do wymienionych w dwóch poprzednich odcinkach cyklu form błędnych, którymi zastępuje się poprawne postaci wyrazów i wyrażeń, warto dodać jeszcze kilka innych.

Pierwszy z nich związany jest z zapisem liczebników porządkowych. Nigdy dość przypominania, że obowiązujące zasady normatywne jednoznacznie negatywnie oceniają zapisy cyfrowo-literowe, polegające na tym, że za pomocą dywizu (czyli łącznika) cyfrę łączy się z jakimś ciągiem liter, np. *2-o, *3-go, *4-ego, *5-tego, *6-tej, *7-ej, *8-ym, *90-tych itp. Warto zauważyć, że dodawane litery zwykle nie stanowią realnej cząstki fleksyjnej, czyli końcówki charakterystycznej dla konkretnego przypadka gramatycznego, choć i wówczas byłoby to niepoprawne. Użytkownicy języka dopisują po dywizie bardzo różne ciągi liter, tylko pozornie ułatwiające odtworzenie danej formy gramatycznej. Raz jeszcze pokreślę, że wszystkie takie zapisy traktuje się jako błędne, co jednoznacznie opisywane jest we wszelkich słownikach. Mimo to wciąż są one niezwykle częste – zarówno w różnego typu mniej lub bardziej oficjalnych tekstach, jak i niekiedy w dokumentach oficjalnych: w wielu miastach znaleźć można np. ulice czy place *3-go maja i taki, zawierający rażący błąd, adres widnieje w dowodach osobistych oraz różnego rodzaju dokumentach… Dla przypomnienia dodam, że zgodnie z ogólnym zaleceniem po cyfrach arabskich oznaczających liczebniki porządkowe należy stawiać kropkę, co pozwala odróżnić je od liczebników głównych (por. Nie zauważył 1. zawodnika – „pierwszego” i Nie zauważył 1 zawodnika – „jednego”). Jeśli jednak kontekst jest jednoznaczny i nie ma wątpliwości, że użyty został liczebnik porządkowy, kropka może zostać pominięta (np. Nie zauważył 5 zawodnika). Rzecz jasna, jeśli mowa jest o małych liczbach, najprościej użyć zapisu słownego (np. Nie zauważył czwartego zawodnika).

Kolejny przykład przed kilkoma miesiącami był na ustach wielu Polaków za sprawa pewnej posłanki (nomen omen mającej tytuł profesora…), która w jednym z internetowych wpisów użyła niewątpliwie błędnej formy *wziąść, a na krytykę zareagowała ostrą ripostą, stwierdzającą, że poprawne jest zarówno wziąć, jak i *wziąść. Autorka tego wpisu odwoływała się przy tym do swoich szkolnych doświadczeń z lat *60-tych (pisząc to, popełniła, jak już wiemy z akapitu wyżej, kolejny rażący błąd), a narzucanie postaci wziąć jako jedynie poprawnej uznała za przejaw lewactwa (sic!). Nie miejsce tu na komentowanie postawy posłanki, jednak jej wypowiedź paradoksalnie przyczyniła się do upowszechnienia wiedzy o tym, że jedyną poprawą postacią bezokolicznika omawianego słowa jest wziąć.

I ostatni przykład – związany z wymową. W języku polskim, jak wiadomo, występują samogłoski nosowe (warto podkreślić, że obok kaszubskiego polszczyzna jest jedynym językiem słowiańskim, w którym się one zachowały). Oprócz nosowego „o” (zapisywanego jako „ą”, np. mąż) oraz nosowego „e” (np. węch) w niektórych połączeniach pojawia się reliktowe nosowe „a” (np. bransoletka). Niestety, duża część użytkowników w ten sposób wymawia także „ą” w wyrazie wyłączać – w uproszczeniu: *[wyłãczać / wyłanczać], a nawet zdążać – w uproszczeniu: *[zdãżać / zdanżać]. Tym, którzy mają kłopoty z zapamiętaniem poprawnej formy, można podpowiedzieć, że skoro rzeczownik włącznik wymawiamy jako [włoncznik], a nie *[włãcznik / włancznik] to należy mówić także [włonczam] i [wyłonczam], a nie *[włãczam] i *[wyłãczam].

dr Tomasz Korpysz
Idziemy nr 46 (580), 13 listopada 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

AUDIO



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły