5 grudnia
sobota
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O "Wielkim słowniku języka polskiego"

Ocena: 4.6
526

W dotychczasowych odcinkach tego minicyklu o językoznawczych źródłach i pomocach dostępnych w internecie skupiałem się przede wszystkim na tym, co dotyczy szeroko rozumianego językoznawstwa normatywnego.

fot.wikipedia.com

W dotychczasowych odcinkach tego – sprowokowanego pandemią i wynikającymi z niej trudnościami w dotarciu do bibliotek – minicyklu o językoznawczych źródłach i pomocach dostępnych w internecie skupiałem się przede wszystkim na tym, co dotyczy szeroko rozumianego językoznawstwa normatywnego. Przypominałem więc o istnieniu internetowych poradni językowych, blogów, poradników, informatycznych narzędzi do automatycznej korekty tekstu itp. Pisząc o serwisie PWN oraz o „Dobrym słowniku” wspomniałem też o powiązanych z nimi leksykonach. Dziś chciałbym czytelnikom „Idziemy” podsunąć kilka innych źródeł. W sieci można bowiem znaleźć wiele różnego typu słowników. Rzecz jasna, interesują mnie słowniki jednojęzyczne, pomijam więc naprawdę bogaty wybór dostępnych za darmo słowników i translatorów dwujęzycznych.

Zacznijmy od leksykonu najnowszego, będącego wciąż w trakcie opracowania, „Wielkiego słownika języka polskiego”. Jest to bardzo ciekawie zaprojektowane, imponujące skalą przedsięwzięcie. Słownik jest tzw. słownikiem dokumentacyjnym. Opiera się na autentycznych tekstach (cytatach): ich podstawową bazą jest Narodowy Korpus Języka Polskiego, o którym już niegdyś wspominałem, a bazą dodatkową – specjalny korpus pomocniczy stworzony w Instytucie Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk. Ponadto autorzy haseł korzystają z internetu, mogą też wykorzystywać inne współczesne źródła. Dzięki temu opisy znaczeń odpowiadają realnej polszczyźnie, a przykłady rzeczywiście ilustrują proponowane znaczenia. Słownik ma opisywać polszczyznę jak najbardziej współczesną. Datą graniczną dla wykorzystywanych źródeł jest rok 1945, ale większość z nich pochodzi z końca XX i początku XXI wieku, dzięki czemu trafiają do niego także słowa najnowsze. Istotną cechą powstającego leksykonu jest to, że ma on charakter opisowy, a nie normatywny. Co to znaczy? Jego autorzy nie eliminują z listy haseł, które mają zostać opracowane, wyrazów, które są niezgodne z normą i nie zostały zanotowane w słownikach. W klasycznym, wielokrotnie przeze mnie przywoływanym, jak dotąd największym polskim słowniku, czyli „Słowniku języka polskiego” pod red. Witolda Doroszewskiego oraz licznych, przez dziesięciolecia wydawanych leksykonach na nim opartych i do niego nawiązujących było inaczej. Witold Doroszewski uważał bowiem (a inni leksykografowie tę koncepcję przyjęli), że słownik ma mieć charakter normatywny, ma uczyć wręcz wychowywać użytkowników, dlatego też nie opisywał np. większości wulgaryzmów czy wyrazów z różnego powodu błędnych. I ostatnia, bardzo istotna, a przy tym nowatorska cecha „Wielkiego słownika języka polskiego”. Jak piszą jego autorzy, jest on „słownikiem elektronicznym sensu stricto, tzn. planowanym od początku, jako słownik elektroniczny, nie zaś przeniesieniem do elektronicznej postaci słownika drukowanego. Dzięki temu można w nim zastosować taką strukturę hasła, taką postać jej prezentacji, która zrywa z ograniczeniami typowymi dla słowników papierowych”.

Każdy, kto zajrzy na stronę www.wsjp.pl, wpisze tam dowolny wyraz, od razu zauważy, co oznacza „słownik elektroniczny sensu stricto”. Brak ograniczeń miejsca (jedna z największych bolączek twórców słowników papierowych) i łatwość dodawania kolejnych informacji sprawiają, że hasła są bardzo rozbudowane i zawierają naprawdę wiele różnorakich informacji: od etymologicznych począwszy, przez wykaz typowych połączeń, synonimów i hiperonimów, na odmianie skończywszy. Zupełną nowością jest „kwalifikacja tematyczna”, czyli przyporządkowywanie każdego hasła do określonych kręgów tematycznych.

Gorąco zachęcam do korzystania z tego oryginalnego słownika. Nie tylko w czasie pandemii.

Idziemy nr 26 (766), 28 czerwca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 30,19-21. 23-26; Ps 147A,1-6; Mt 9,35 – 10, 1. 5-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter