27 października
wtorek
Iwony, Sabiny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O roli językoznawców normatywistów

Ocena: 0
513

Język rządzi się swoimi prawami i to przede wszystkim wszyscy nim mówiący i piszący kształtują jego współczesne oblicze i wpływają na jego przyszłość.

fot.pixabay.com/CC0

Lingwiści zajmujący się językoznawstwem normatywnym (żartobliwie, ale i nieco złośliwie nazywani czasem „kulturystami językowymi”) często spotykają się z zarzutami, że nic nie robią, by przeciwdziałać negatywnym zjawiskom, jakie zachodzą w polszczyźnie. Niejednokrotnie wprost formułuje się wobec nich oczekiwania, by „coś wreszcie zrobili z…” – i tu pada lista i opis tego, co daną osobę szczególnie razi. Co bardziej zaangażowani nie poprzestają na rozmowach z przypadkowo spotkanymi badaczami, lecz wysyłają emocjonalne i nierzadko sążniste listy do różnorakich instytucji i komisji (np. wydziałów polonistyki czy instytutów językoznawstwa, a nawet działających w nich konkretnych katedr i zakładów, ale też choćby do Rady Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk czy Komisji ds. Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych działającej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji). Wylewają w nich swoje żale, piętnują różne negatywne zjawiska i żądają konkretnych działań. Taka postawa zwykle wynika z autentycznej troski o polszczyznę, ale jednocześnie ujawnia to, że mówiący niewiele wie o tym, jak rozwija się język, jakie czynniki na ten rozwój wpływają i jaką rolę odgrywają i mogą odgrywać językoznawcy.

Trzeba tu wprost powiedzieć, że żaden pojedynczy badacz ani żadne najbardziej kompetentne i szacowne językoznawcze gremium nie ma możliwości, by w znaczący sposób wpłynąć na rozwój języka, a nawet na duże grono jego użytkowników. Język rządzi się swoimi prawami i to przede wszystkim wszyscy nim mówiący i piszący kształtują jego współczesne oblicze i wpływają na jego przyszłość. Oczywiście, wpływ ten jest różny – na pewno większy mają osoby publiczne, często wypowiadające się w mediach, osoby znane i popularne, takie, które inni chcą naśladować (także w sferze językowej), a znikomy – zwykły, przeciętny użytkownik. Także językoznawcy mogą oddziaływać na mówiących, a przez to na sam język przede wszystkim wówczas, gdy są znani, gdy występują w mediach. Oczywiście, im więcej osób posłucha radiowych czy telewizyjnych programów z udziałem prof. Jerzego Bralczyka, dr Agaty Hąci, prof. Katarzyny Kłosińskiej, prof. Andrzeja Markowskiego czy prof. Jana Miodka, im więcej osób przeczyta felietony prof. Jerzego Dudy, prof. Ewy Kołodziejek czy prof. Macieja Malinowskiego – że przywołam tylko najbardziej znanych językoznawców stale zajmujących się m.in. popularyzacją szeroko rozumianej kultury języka – tym więcej może wziąć sobie do serca ich uwagi i postarać się zmienić swój język. Ale, przyznajmy, w skali całego społeczeństwa jest to i tak znikomy procent. Jako językoznawca, który także stara się dołożyć swoją skromną cegiełkę do dzieła upowszechniania wiedzy o języku, w tym zwłaszcza o jego różnych aspektach normatywnych, stale muszę mieć tego świadomość.

Ktoś lepiej znający środowisko naukowe mógłby w tym miejscu słusznie zauważyć, że istnieje przecież wspomniana już Rada Języka Polskiego, która został powołana ustawą i która ma uprawnienia do podejmowania wiążących uchwał. Owszem, jednak Rada wydaje takie uchwały niejako dekretujące jakąś ocenę danego zjawiska językowego stosunkowo rzadko. I choć rzeczywiście stają się one wówczas powszechnie obowiązujące, to dotyczą tylko pojedynczych wybranych zjawisk, np. pisowni. Innym takim ciałem, mającym realny wpływ na polszczyznę ogólną, jest również wyżej wymieniona Komisja ds. Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych, która wydaje opinie i rekomenduje Ministerstwu określone postaci nazw miejscowych w Polsce.

A inni językoznawcy? Mogą nie tyle kształtować język, ile go opisywać, a więc komentować już te zjawiska, które się w nim pojawiły i jakoś utrwaliły. O ciekawym projekcie opisu najnowszych słów przeczytają Państwo w następnym odcinku.

Idziemy nr 41 (781), 11 października 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 października

Poniedziałek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Albowiem droga sprawiedliwych jest Panu znana,
a droga występnych zaginie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 4, 32 – 5, 8; Ps 1, 1-4 i 6; Łk 13, 10-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter