14 grudnia
piątek
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie tylko batarejka

Ocena: 3.3
2692

Dialektalne czy gwarowe zjawiska językowe mają bardzo różnorodny charakter.

fot. Pixabay, CC0

Zróżnicowanie terytorialne polszczyzny, o którym pisałem przed tygodniem, jest tym bardziej ciekawe, że współcześnie w wyniku wewnętrznych migracji niektóre cechy językowe charakterystyczne dla konkretnej gwary czy któregoś z dialektów można zaobserwować w zupełnie innych regionach Polski. Rzecz jasna, są to zjawiska raczej jednostkowe, widoczne u pojedynczych osób, rzadziej obserwowane u większej grupy użytkowników. Inaczej było niedługo po II wojnie światowej, gdy całe grupy Polaków przemieszczały się – lub były przemieszczane – w odległe miejsca. Znana jest anegdota z tamtych lat o dwóch mężczyznach rozmawiających w pociągu. Po kilku zdaniach jeden z nich z radością stwierdza: „Pan z Wrocławia? O, jak miło, bo ja też ze Lwowa”…

Jak już poprzednio pisałem, dialektalne czy gwarowe zjawiska językowe mają bardzo różnorodny charakter, bodaj najliczniejsze i najbardziej wyraziste są te związane z fonetyką. To właśnie sposób artykulacji konkretnych głosek i ich połączeń, stosowanie udźwięczniającej lub ubezdźwięczniającej wymowy międzywyrazowej, akcent wyrazowy i zdaniowy, wreszcie swoista melodyka wypowiedzi – wszystko to najlepiej zdradza rodzinne strony rozmówcy. Także jednak leksyka może dostarczyć jeśli nie dowodów, to na pewno wyraźnych przesłanek na to, skąd dana osoba pochodzi. Pamiętam, jak np. wśród moich znajomych studenci ze wschodniej Polski rozpoznawali się m.in. po tym, że wiedzieli, co to są środki do batarejki...

Znacznie lepiej niż batarejka (czyli latarka) znanymi przykładami leksykalnych wariantów są chociażby borówki i jagody (czarne jagody). Ta druga nazwa jest dużo bardziej popularna i występuje niemal w całej Polsce, ta pierwsza stosowana jest niemal wyłącznie w południowej Małopolsce oraz na południowym Śląsku. Warto jeszcze dodać, że na południowej Lubelszczyźnie ten sam owoc bywa też określany jako czernice. Stosując takie rozgraniczenia terytorialne, musimy jednak mieć na uwadze to, że warianty występujące na mniejszych obszarach coraz bardziej są wypierane przez formy ogólnopolskie albo też warianty dominujące. Tak też jest z borówkami: mieszkańcy Podkarpacia, nawet jeśli nadal sami zbierają właśnie borówki, to w sklepach kupują jagodzianki. A oto inny przykład: już od dawna w całej Polsce dominującymi nazwami młodych zwierząt są formacje zakończone na „-ak” (typu cielak, prosiak, źrebak), które dawniej były charakterystyczne dla Mazowsza i które prawie całkiem wyparły rzeczowniki zakończone na „-ę” (typu cielę, prosię, źrebię). Podobnie pierwotnie mazowieckie formy czasownikowe typu śmieli się czy leli coraz częściej można spotkać w różnych regionach Polski, także tych geograficznie odległych.

Wróćmy do kwestii ogólniejszych. Niektóre cechy regionalne i gwarowe obejmują bardzo rozległe tereny i na ich podstawie nie sposób stwierdzić, skąd pochodzi osoba, w której mowie taka cecha się ujawnia. Tak jest chociażby z mazurzeniem (a więc wymową „sz”, „ż”, „cz”, „dż” jako „s”, „z”, „c”, „dz”, np. syja, zaba, capka, dzdzysty), które występuje na obszarze ponad połowy Polski. Jest to w związku z tym cecha postrzegana jako typowa w ogóle dla gwar i często wykorzystywana w literaturze czy filmach do stylizacji. Dość częste, obecne w wielu gwarach jest wymawianie dawnego długiego „e” jako bądź „y” (po spółgłoskach twardych), bądź też „i” (po spółgłoskach miękkich), np. rzyka, szyroki, mliko/mlyko, chlib/chlyb. Wiele innych cech ograniczonych jest niejednokrotnie do obszaru kilku sąsiadujących wsi.

W czasie wakacyjnych podróży warto wsłuchiwać się w mowę mieszkańców i wyłapywać ich ewentualne odmienności językowe.

Idziemy nr 30 (668), 29 lipca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -