17 lipca
wtorek
Anety, Bogdana, Jadwigi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Najstarsze ślady polszczyzny

Ocena: 0
692

Pisząc o „najstarszych śladach polszczyzny”, dokonujemy uproszczenia

Tytuł dzisiejszego odcinka wymaga na początku pewnego komentarza czy też uściślenia. Otóż o polszczyźnie w dzisiejszym tego słowa rozumieniu, o ukształtowanym języku narodowym możemy mówić dopiero od XV-XVI w. (niektórzy badacze wskazują koniec XIV w.). Wcześniej trudno o takim ogólnonarodowym języku mówić, ponieważ zbyt silne były cechy dialektalne i gwarowe – i to w języku wszystkich grup społecznych. Dopiero później, wraz z wykształceniem się języka ogólnego, zaczynają się wyraziściej różnicować odmiany środowiskowe, socjolekty. Zresztą podobnie było z samym pojęciem narodu i świadomością narodową – dopiero od XVI w. zaczyna się kształtować rozumienie narodu podobne do tego, jakie istnieje współcześnie. Ale i wtedy jest ono ograniczone niemal wyłącznie do stanu szlacheckiego…

Pisząc o „najstarszych śladach polszczyzny”, dokonujemy, jak widać, uproszczenia, ponieważ owe najstarsze zapisy są znacznie wcześniejsze niż sam język ogólnonarodowy. Zwykle umownie przyjmuje się 1136 jako rok, od którego rozpoczyna się historia polszczyzny pisanej. Tak zaskakująco dokładna datacja wiąże się z tym, że z tego właśnie roku pochodzi tzw. bulla gnieźnieńska. Był to dokument wystawiony przez papieża Innocentego II dla arcybiskupa gnieźnieńskiego, potwierdzający m.in. jego prawa do pewnych dóbr ziemskich. Rzecz jasna, cały tekst pisany jest po łacinie, ale ze względu właśnie na owo wskazywanie posiadłości arcybiskupich występuje w nim ok. 400 wyrazów polskich: przede wszystkim nazw miejscowych i osobowych. Ich pisownia jest  zniekształcona, zlatynizowana, ale ze względu na to, że zbiór jest dość duży, można na jego podstawie odtworzyć pewne cechy języka polskiego z tego okresu.

Wróćmy jednak do samych „najstarszych śladów”. Są nimi nazwy własne, i to różnorakie. Nazwy miejscowe występujące w buli gnieźnieńskiej można podzielić na kilka typów. Po pierwsze, są to nazwy topograficzne, tzn. utworzone od wyrazów pospolitych ze względu na cechy charakterystyczne danego terenu, np. Chołm (od pierwotnego rzeczownika pospolitego o znaczeniu ‘wzgórze’), Kalisz (od kał – ‘mokradła, bagna’) czy Łęczyca (od łąka). Po drugie, nazwy dzierżawcze, czyli utworzone od nazw osobowych, wskazujące na właścicieli danego terenu, np. Hermanowo czy Myślęcino. Po trzecie, nazwy patronimiczne, oznaczające potomków założycieli osady czy też ogólnie jej mieszkańców, np. Janowicy (od Jan) czy Goszczonowicy (od Goszczon). Po czwarte wreszcie, są to nazwy osad służebnych, a więc takich, których mieszkańcy zajmowali się konkretną działalnością na rzecz właściciela, np. Rudnicy (od ruda) czy Koniarze (od koń). W bulli znajdują się także nazwy osobowe: imiona złożone, życzące, np. Radociech czy Wszebor, skrócenia i zdrobnienia od imion, np. Bliz (od Bizbor) czy Sułek (od Sulisław), oraz nazwy przezwiskowe, utworzone od cech ich nosicieli, np. Broda, Gęba czy Dułgota.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że mimo wcześniej podanej datacji początków pisanej polszczyzny, pojedyncze wyrazy polskie znaleźć można w kilku tekstach łacińskich starszych niż bulla gnieźnieńska, m.in w „Geografie Bawarskim”, a więc anonimowym opisie ziem ówczesnego cesarstwa niemieckiego oraz ziem z nimi graniczących. Tam pojawiają się nazwy plemion słowiańskich mieszających na trenie późniejszego państwa polskiego, m.in. Goplanie, Opolanie czy Wiercianie.

Idziemy nr 13 (651), 1 kwietnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI