25 lutego
sobota
Wiktora, Cezarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Frazeologizmy zapomniane?

Ocena: 0
51

Wpadła mi ostatnio w ręce bardzo ciekawa publikacja, mianowicie „Słowniczek frazeologizmów zapomnianych”.

Niewielka książeczka autorstwa Anny Kamińskiej zawiera związki frazeologiczne, które we współczesnej polszczyźnie przestały być używane lub są stosowane bardzo rzadko. Podstawą tego zestawienia był przede wszystkim niegdyś najpopularniejszy, dwutomowy „Słownik frazeologiczny języka polskiego” Stanisława Skorupki, a także inne współczesne leksykony. Autorka wybrała z nich frazeologizmy, które zostały opatrzone kwalifikatorami dawny, przestarzały lub rzadki. Dodała do nich także takie konstrukcje, które wprawdzie nie zostały w ten sposób oznaczone, ale raczej nie są używane w codziennej polszczyźnie, co potwierdziło przeszukanie Narodowego Korpusu Języka Polskiego, zawierającego ok. półtora miliarda słów z wielu bardzo różnych współczesnych źródeł.

Lektura „Słowniczka…” jest bardzo ciekawa – znaleźć w nim można rzeczywiście wiele zaskakujących połączeń wyrazowych, nieznanych współczesnym użytkownikom polszczyzny, a także takich, które zmieniły bądź to skład i formę, bądź też znaczenie, o czym jeszcze na tych łamach napiszę. Dziś chciałbym się podzielić pewnym swoim zaskoczeniem. Otóż wśród ok. 2300 związków frazeologicznych odnotowanych w książce znalazłem wcale niemało takich, które z mojej perspektywy wcale nie są „zapomniane”. Oczywiście, częściowo może to być kwestia indywidualna: niektóre z takich frazeologizmów mogłem poznać podczas lektury tekstów XIX-wiecznych (naukowo szczególnie interesuje mnie przecież twórczość Cypriana Norwida). Niektóre jednak znam z moich rodzinnych stron, być może więc zaginęły one w polszczyźnie ogólnej, ale zachowały się w niektórych jej regionalnych odmianach?

Chciałbym zaprezentować Państwu wybrane frazeologizmy (wraz z ich znaczeniem), które trudno byłoby mi uznać za „zapomniane”. Ciekaw jestem, czy również czytelnicy „Idziemy” znajdą wśród nich dobrze sobie znane połączenia wyrazowe.

Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz – ‘nie bierz się do wykonania rzeczy, której nie potrafisz wykonać’; ani słychu, ani dychu – ‘brak jakiejkolwiek wieści, znaku życia’; błogosławiony między niewiastami – ‘o mężczyźnie, po którego obu bokach siedzą kobiety’; gdy Bóg dopuści, to i z kija wypuści – ‘może się stać coś wbrew przewidywaniom’; szlifować bruki – ‘wałęsać się bez celu, próżnować’, choć siądź i płacz – ‘w żaden sposób, nie ma sposobu, nie można poradzić’; cieszyć się jak nagi w pokrzywach – ‘cieszyć się bez powodu’; świadczy się Cygan swoimi dziećmi – ‘oszust wzywa oszusta na świadka’; nakryć, przykryć czapkami – ‘mieć przewagę liczebną’; komuś dymi się z czuba – ‘ktoś jest pijany’; czujny jak żuraw – ‘bardzo czujny’; dobierać się, dobrać się komuś do skóry – ‘zbić kogoś; ukrócić czyjąś samowolę; ukarać kogoś finansowo’; dokoła Wojtek – ‘ciągle, w kółko to samo, znowu od początku’; stać nad kimś jak diabeł, kat nad dobrą duszą – ‘nie odstępować kogoś, pilnować, stać uporczywie’; rozmawiać jak gęś z prosięciem – ‘rozmawiać, nie rozumiejąc się’; czuć się jak groch przy drodze – ‘czuć się źle, być pokrzywdzonym’; iść jak za pogrzebem – ‘iść wolno’; nosić się jak kura z jajkiem – ‘robić wiele hałasu dokoła mało ważnej sprawy’; nosić koszulę w zębach – ‘być małym dzieckiem’.

Idziemy nr 48 (582), 27 listopada 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

AUDIO

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły