23 lutego
sobota
Romany, Damiana, Polikarpa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dlaczego błąd to byk?

Ocena: 0
1516

Przypisywanie rzeczownikowi byk wtórnego, niedosłownego znaczenia ‘błąd’ ma już pewną tradycję.

fot. Pixabay, CC0

Jak pisałem w numerze przedświątecznym, błędy językowe dość często nazywane i opisywane są w polszczyźnie za pomocą słów i wyrażeń odwołujących się do ogrodnictwa i uprawy roli (chwasty, zachwaszczanie, wyplenić itp.) oraz do pojęcia grzechu (grzechy językowe, rozgrzeszać czyjeś błędy itp.). Bodaj najczęściej nie wprost mówi się o nich jednak jako o bykach. Przyznam się Państwu, że nigdy nie zastanawiałem się nad motywacją takiego odniesienia. I o ile chwasty czy grzechy w refleksji nad błędami dają się łatwo wytłumaczyć (coś niepożądanego, co łatwo się rozprzestrzenia i co należy usuwać, bo jest groźne; coś, co jest w jakiejś społeczności nieakceptowane, co jest przekroczeniem jakichś norm), o tyle z bykami jest znaczenie trudniej. Dlaczego akurat byki? Prawdziwie detektywistyczne śledztwo w tej sprawie przeprowadziła niedawno prof. Ewa Rudnicka, której ustalenia w skrócie niżej zreferuję.

Jak się okazuje, przypisywanie rzeczownikowi byk wtórnego, niedosłownego znaczenia ‘błąd’ ma już pewną tradycję – po raz pierwszy odnotowano je w tzw. słowniku warszawskim, który ukazywał się na początku XX w. (w latach 1900-1927). Ciekawe są występujące w tym leksykonie połączenia wyrazowe: to nie tylko np. byk gramatyczny czy narobić byków, lecz także bardziej obrazowe palnąć byka i strzelić byka. Co ciekawe, hasło byk w znaczeniu ‘błąd’ zostało powiązane z hasłem bąk, w którym także znajdziemy połączenie z czasownikiem strzelić i stosownym komentarzem: strzelić bąka – ‘zrobić błąd’. Wyrazy te w cytowanej konstrukcji uznano więc za synonimy.

Bąk jako nazwa ptaka z rodziny czaplowatych dużo wcześniej niż byk trafił do frazeologizmów: już źródła z XVI w.u notują połączenie strzelać bąki w znaczeniu, które można by sparafrazować jako: ‘wykonywać bezsensowną czynność, marnować czas na robienie rzeczy niewłaściwych, nieprzynoszących oczekiwanych rezultatów’. Motywacją takiego znaczenia było doświadczenie z polowaniem na bąki, które ze względu na umiejętność mistrzowskiego maskowania się bardzo trudno było ustrzelić. Jako miłośnik różnego rodzaju atlasów ptaków i innych publikacji ornitologicznych zaznaczę, że często powtarza się w nich informacja, że nawet zobaczenie bąka jest bardzo trudne. W odróżnieniu od usłyszenia – jego charakterystyczny głos słychać z bardzo daleka. Podobnie jest choćby z wilgą – świetnie słychać ją w wielu warszawskich parkach i kępach drzew, ale dużo trudniej ją tam wypatrzeć.

Wróćmy do głównego wątku. Dlaczego strzelanie bąków stało się określeniem czegoś niewłaściwego, bezsensownego, już wiemy. Ale skąd zamiast bąka pojawił się w tym wyrażeniu byk? Z pomocą przychodzi ornitologia. Otóż głęboki, niski głos bąka od dawna kojarzył się ludziom (dodam od siebie, że nadal jest to podkreślane w różnego rodzaju publikacjach o ptakach, ale też w literaturze czy choćby bajkach dla dzieci, by przypomnieć jeden z odcinków filmu o wróblu Ćwirku) z odgłosami wydawanymi przez bydło domowe. I tak bąk zaczął być nazywany także bykiem, a w konsekwencji konstrukcja strzelać bąki zyskała synonimiczny odpowiednik w postaci strzelać byki, co poświadczają liczne źródła z XIX w. Jako że motywacja takiego połączenia była nieczytelna (do byków się przecież, inaczej niż do bąków, nie strzela), wtórnie zaczęto samemu rzeczownikowi byk przypisywać znaczenie ‘czegoś niestosownego, niewłaściwego; błędu’. I tak oto rzeczownik byk stał się jednym z niedosłownych określeń błędu językowego.


Idziemy nr 1 (690), 6 stycznia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -