20 września
czwartek
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co robi język za zębami?

Ocena: 0
546

Dzieci uczą się języka przez naśladowanie, a więc odtwarzają to, co słyszą.

fot. Pixabay, CC0

W kilku poprzednich odcinkach tego cyklu pisałem o literaturze dla dzieci. Z oczywistych względów zwracałem przy tym uwagę przede wszystkim na język takich książek, zwłaszcza rymy, rytm i ukształtowanie składniowe. Wiele można by pisać jeszcze choćby o stosowanym przez autorów – czasem wydaje się, że zupełnie bezrefleksyjnie – słownictwie, ale to temat na kilka osobnych felietonów. Podsumowując to, co już zostało powiedziane, trzeba po raz kolejny podkreślić, jak niezwykle ważne jest to, byśmy jako dorośli bardzo świadomie wybierali publikacje do głośnego czytania najmłodszym oraz takie, które podsuwamy do samodzielnej lektury trochę starszym dzieciom. Chyba nikogo nie trzeba przecież przekonywać, że czytanie (w pierwszych latach życia dziecka – na głos) dobrej literatury jednoznacznie pozytywnie wpływa na ich rozwój. I to na wielu poziomach: emocjonalnym, intelektualnych, społecznym itd. Także na rozwój ich mowy: dzieci uczą się języka przez naśladowanie, a więc odtwarzają to, co słyszą – od rodziców, rodzeństwa, w telewizji, radiu, internecie czy wreszcie z czytanych książek. Dobrze więc dostarczać im właściwych wzorców.

Tym, którzy chcą, by ich dzieci posiadły większą wiedzę na temat polszczyzny (i nie tylko polszczyzny) oraz większe umiejętności językowe, na wakacje polecam bardzo ciekawą książkę Agaty Hąci „Co robi język za zębami?”.

Autorka tej książki jest doktorem nauk humanistycznych, językoznawcą, ale też aktywnym popularyzatorem, niektórym czytelnikom zapewne znanym z audycji radiowych, w których opowiada o meandrach polszczyzny, czy z licznych publikacji popularnonaukowych. Wspominam o tym, ponieważ książka jest napisana w sposób niezwykle swobodny, żywy, a przy tym dowcipny. Kolejne rozdziały tej bardzo starannie wydanej, bogato ilustrowanej publikacji poświęcone są wymowie, znaczeniom wyrazów, frazeologii, etykiecie (grzeczności) językowej oraz poprawności. Wiele jest tam ciekawostek, wiele porad, ale też wiele ćwiczeń, jak bowiem pisze we wstępie sama autorka, poszczególne części zostały pomyślane jako całostki w pewnym sensie interaktywne. I rzeczywiście: tekst jest napisany w sposób dialogowy: ciągle przewijają się w nim sformułowania typu Na pewno wiesz, że w różnych krajach mówi się w różnych językach; Znasz magiczne słówka?; Zauważyłeś, że czasami lata pełno much?. Czytelnik (słuchacz) stale jest też zachęcany do jakiejś aktywności, np. Otwórz delikatnie buzię, ale nie za szeroko. Zęby nie mogą się stykać; Mam dla ciebie zagadkę: jak sądzisz, czy peron ma coś wspólnego z Piotrkiem?; Wyobraź sobie dziewczynkę albo chłopca, którzy mówią: „Ja niczego się nie boję! Mnie się nic nie może stać!”. Dodatkowo niektóre rozdziały kończy dział „Hopsasanki, wygibanki, powtarzanki”, który zawiera propozycje najprzeróżniejszych ćwiczeń językowych.

Dla kogo jest przeznaczona ta książka? Odbiorcami mogą być dzieci w różnym wieku: duża część odpowiednia jest już dla starszych przedszkolaków, są jednak specjalne rozdzialiki noszące znaczący tytuł: „A jeśli masz więcej niż siedem lat, to dodatkowo…”. W książce znajdziemy też fragmenty opatrzone tytułem „A jeśli jesteś już całkiem dorosły…”, które zawierają więcej informacji na dany temat, a także propozycje pracy z dziećmi.

Jak widać, książka Agaty Hąci to nie kolejny zbiór porad i ciekawostek językowych, to bardzo oryginalna propozycja dla wszystkich ciekawych świata, a zwłaszcza języka. Gorąco polecam!

Idziemy nr 26 (664), 1 lipca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI