17 czerwca
poniedziałek
Laury, Marcjana, Alberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chwasty i grzechy językowe

Ocena: 2.35
3235

Tradycja refleksji krytycznych nad stanem polszczyzny jest bardzo długa.

fot. Pixabay, CC0

Wielokrotnie pisałem na tych łamach o problemach związanych z szeroko rozumianą poprawnością językową: normie, kryteriach i sposobach oceniania zjawisk językowych, błędach, wyjątkach itp. Te zagadnienia, a zwłaszcza kwestia błędów językowych, żywo interesują wielu Polaków – nawet tych, którzy na co dzień nie zajmują się językiem. Wystarczy przejrzeć choćby dowolne fora czy dyskusje internetowe, aby przekonać się, jak często we wpisach podnosi się kwestię różnego rodzaju błędów popełnionych czy to przez autora komentowanego artykułu, czy też przez innych dyskutantów. Niestety, nie zawsze przekłada to na poprawność i sprawność językową samych krytyków – w ich wypowiedziach także bez trudu znaleźć można liczne przykłady naruszania norm językowych. Mimo to wpisy takie często są bardzo emocjonalne i zawierają wiele określeń wartościujących, a popełnianie błędów (szczególnie tych najbardziej rażących, zwłaszcza ortograficznych) uważa się za kompromitujące.

Tradycja refleksji krytycznych nad stanem polszczyzny jest bardzo długa: uwagi takie znaleźć można w choćby pismach pisarzy oświecenia czy romantyzmu, którzy krytykowali zwłaszcza zbyt duży wpływ języków obcych i bezkrytyczne przyjmowanie zapożyczeń (choć z drugiej strony np. Norwid bardzo krytycznie odnosił się do puryzmu narodowego). Nieco później powstają prace mające już bardziej zdyscyplinowany charakter i formę zbiorów porad lub wykazów błędów. Można tu przywołać kilka publikacji z II połowy XIX wieku: O skażeniu języka polskiego w dziennikach i innych pismach, osobliwie w Galicji (1870), Błędy nasze w mowie i piśmie ku szkodzie języka polskiego popełniane oraz prowincjonalizmy (1876), O skażeniu obecnem języka polskiego w prasie (1881), Barbaryzmy i dziwolągi językowe (1888).

Choćby tytuły przywołanych prac świadczą o tym, że błędy językowe od dawna traktowano jako zjawisko groźne dla polszczyzny. W tytułach tych występują też interesujące silnie wartościujące określenia błędów i ich wpływu na język (barbaryzmy, dziwolągi, skażenie). Jeśli przyjrzymy się publikacjom współczesnym, to okaże się, że także w nich liczne są emocjonalne i metaforyczne określenia błędów. Badająca to zagadnienie Ewa Rudnicka zwraca uwagę, że szczególnie częste (i mające korzenie w XIX-wiecznych dyskusjach o roli językoznawcy i leksykografa) jest odwoływanie się do metaforyki związanej z ogrodnictwem i uprawą roli. Błędy nazywane są więc chwastami, które się sadzi, które się plenią, proces ich rozprzestrzeniania się w języku – zachwaszczaniem go czy też rozplenianiem się, a działalność zmierzająca do ich eliminowania – odchwaszczaniem czy też wyplenianiem chwastów.

Drugi krąg metaforycznych określeń odsyła do pojęcia grzechu. Najczęściej po prostu określa błąd językowy jako grzech lub grzeszek (jedna z nowszych publikacji nosi tytuł #Wpadki@grzechy językowe w mediach), który można popełnić. Często mówi się też o tym, że ktoś grzeszy błędami językowymi albo nie grzeszy poprawnością językową (choć wyrażenie nie grzeszyć czymś to już utrwalony frazeologizm – można też przecież nie grzeszyć urodą, inteligencją czy poczuciem humoru). Zdarza się ponadto, że ktoś kogoś rozgrzesza (lub nie rozgrzesza) z jakichś językowych błędów i usterek.

Najczęstszym przenośnym określeniem błędu językowego jest jednak nie chwast czy grzech, ale byk. Historia tej nazwy jest bardzo ciekawa, ale to już materiał na osobny tekst.


Idziemy nr 50 (688), 16 grudnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Dziś w Kościele: poniedziałek XI tydzień zwykły
+ wspomnienie św. brata Alberta Chmielowskiego, zakonnika
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 6,1-10; Ps 98 (97),1bcde. 2-3b.3c-4; Mt 5,38-42.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)