20 września
czwartek
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zło bywa głośniejsze

Ocena: 4.2
1511

Czy zły współcześnie wygrywa? Wiara mówi nam: „nie!”.

fot. Pixabay, CC0

Czuję się taka zmęczona walką ze złem i moją nieczystością. Czuję się także zmęczona, patrząc na ten świat i to, co się w nim dzieje. Rozpad rodzin, choroby, agresja. Czuję się załamana, analizując, jakie wartości są promowane. Jakby zło wygrywało. Modlę się, lecz czuję, że wszystko to na mnie wpływa, a moja modlitwa nie przynosi rezultatów.

Ludzie są zmęczeni modlitwą, która – jak im się zdaje – nie przynosi rezultatów. Chcą zmian od ręki. Bóg natomiast wysłuchuje modlitwy w swoim czasie i na swój sposób. Trzeba prosić cierpliwie np. przez miesiąc, żeby pomógł rozeznać, jaki duch działa w naszych wyrzutach sumienia albo zabrał pamięć grzechu. Dlaczego proponuję akurat miesiąc? Bo modlitwa ma zmieniać nie Boga, tylko nas. Poważna zmiana wymaga naszej poważnej pracy wewnętrznej. Dotyczy to zwłaszcza grzechów pożądliwości, niemoralności seksualnej. Jeśli nie mamy być tu zwodzeni, Bóg pozwala jeszcze długo, abyśmy poczuli i pamiętali swoją kruchość, bezsilność, słabość. Nazywamy to relikwiami grzechu. Powracają w myślach, w pragnieniach albo w czynach stare upadki. Poniżają nas.

Bóg nie chce gnębić w ten sposób naszej duszy, ale zaprasza do modlitwy: „Panie, uwolnij mnie od grzechu. Nie wódź nas na pokuszenie”. Modlitwa o uwolnienie ma przywrócić nam godność dziecka Bożego. Chwałą Boga jest człowiek wolny. Trzeba jednak pamiętać, że dom oczyszczony jest narażony na atak siedmiu gorszych duchów (Por. Łk 11,25n). Dlatego tak naprawdę potrzebujemy odbudowania relacji z Bogiem. To uspokoi serce. Zły duch podpowiada nam oskarżenia, abyśmy zwątpili, żebyśmy stracili pokój i czuli się zmęczeni. Bóg daje pewność na głębinach serca, że jego plany wobec nas są planami miłości.

Czy zły współcześnie wygrywa? Wiara mówi nam: „nie!”. Diabeł jest mistrzem propagandy i próbuje wprowadzić zamieszanie w naszych głowach. Zło bywa głośniejsze i bardziej przykuwające uwagę niż dobro. Jako uczniowie Chrystusa nie powinniśmy dać się zastraszyć czy przygnębić. Owszem, zło ma potężną moc. Ale kiedy więcej czasu poświęcimy modlitwie, medytacji Słowa Bożego, Eucharystii, kiedy cierpliwie zawierzamy się opiece Maryi, aniołów i świętych, to poczucie siły ciemności zaczyna maleć. Powracają właściwe proporcje.

Czuje się Pani zmęczona i atakowana, doświadcza pokus i musi się zmagać z grzechami i słabościami? To dobrze. Oznacza to, że diabeł nie ma Pani w garści. Zło nie atakuje zła. Nie atakuje tych, których ma w swoich sidłach. Zło atakuje dobro. Proszę się nie zniechęcać, ale cierpliwie odbudowywać relację z Bogiem.

Idziemy nr 27 (665), 8 lipca 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI