17 listopada
sobota
Salomei, Grzegorza, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z kogo się śmiejecie?

Ocena: 0
743

Duchowny jest dla ludzi także lustrem. Oceniając kler, oceniamy przede wszystkim samych siebie.

fot. Pixabay, CC0

Co Ksiądz myśli o tym zamieszaniu z filmem „Kler”? Nie chodzi mi o recenzję filmu, ale o to, jak Ksiądz się czuje, jakie ma refleksje?

 

Jakby się Pani czuła, gdyby ktoś ogłosił, że Pani rodzina to złodzieje, pedofile, ludzie chciwi władzy? Z jednej strony nie lubię uogólnień, rasizmu, antyklerykalizmu czy antysemityzmu, gdzie za winy jednego człowieka obdarza się niechęcią całą wspólnotę. Z drugiej strony pytam siebie, czy nie mogłem zrobić więcej. Papież Franciszek napisał: „Ze wstydem i skruchą, jako wspólnota kościelna, przyznajemy, że nie potrafiliśmy być tam, gdzie powinniśmy być, że nie działaliśmy w porę, rozpoznając rozmiary i powagę szkody spowodowanej w tak wielu ludzkich istnieniach”. Pracuję z rodzinami, a to z poranionych rodzin wychodzą poranieni księża i ranią innych. Mogłem zrobić więcej.

Trudne wydarzenia – to także ogień oczyszczający i uzdrawiający Kościół. Ogień ten pojawia się za przyzwoleniem Boga, Pana historii. W Ewangelii św. Łukasza (12,49nn) ma spowodować nawrócenie dzieci Kościoła. Każdemu nawróceniu towarzyszy wrogość niewierzących do wierzących. Ataki niewierzących nie świadczą, że Bóg opuścił i odrzucił Kościół. Chrystus, nie akceptując grzechu, kocha grzeszników. Jest wierny w swojej miłości aż do śmierci krzyżowej. Pan Jezus utożsamia się nawet z grzesznym Kościołem: „Kto was słucha, mnie słucha. Kto wami gardzi, mną gardzi” (Łk 10,16).

Teraz słówko o filmie. Gdybym ja wybrał trzy czarne owce z danej rodziny lub środowiska, ukazał barwnie ich wstydliwe upadki i opatrzył to tytułem „Sędziowie” czy „Profesorowie”, byłoby to z mojej strony nieuczciwe. Gdybym z czyjegoś życia wybrał jedynie trzy najgorsze sytuacje i opatrzył nawet najbardziej popularnym w Polsce nazwiskiem „Jan Nowak”, byłoby to z mojej strony nieuczciwe. Nie ukazałbym tych sytuacji, w których ów Jan Nowak zrobił coś dobrego albo powstrzymał się od zrobienia złego. Świadomie używam formy „ja” i „z mojej strony”. Nie powinienem jako chrześcijanin czynić drugiemu, co mnie niemiłe. Wyłączam radio, telewizor, przestaję czytać książkę, kiedy ktoś oczernia człowieka czy rodzinę. Inaczej jest w religii ateistycznej. Tam bogiem jest każdy dla siebie samego i każdy dla siebie określa przykazania. Religii ateistycznej przeszkadza każda religia uznająca innego Boga niż „ja”. Dla ateisty zwalczanie wiary jest tak wielkim dobrem, że cel uświęca środki. Trudno go za to winić.

I na koniec. Sądząc innych, sądzimy ostatecznie siebie (por. Rz 2). Duchowny jest dla ludzi także lustrem. Oceniając kler, oceniamy przede wszystkim samych siebie.

Idziemy nr 45 (683), 11 listopada 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -