17 maja
wtorek
Paschalisa, Slawomira, Weroniki
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W rodzinie

Ocena: 4.7
668

ytuacje akceptacji bądź nieakceptacji teściów pochodzą zazwyczaj z naszego domu rodzinnego.

fot. pixabay.com

Moja żona kocha szczerze mojego tatę, a nie znosi mojej mamy. Rozmawialiśmy o tym wiele razy i wychodzi, że nie wiadomo, dlaczego. Ciężko mi to przyjąć, chociaż żona twierdzi, że całe życie stara się akceptować teściową.

Pisze Pan, że żona latami dokonuje wysiłku akceptacji teściowej. To piękne. Przed Bogiem liczy się właśnie to nasze staranie. Jako ludzie mamy się wysilać, a efekt końcowy zależy od Boga.

Sytuacje akceptacji bądź nieakceptacji teściów pochodzą zazwyczaj z naszego domu rodzinnego. Jeśli komuś brakowało w dzieciństwie taty, czułości ojca, przyjmuje z wdzięcznością, a nawet z miłością ciepło i życzliwość swojego teścia. Jeśli ktoś jest mocno przywiązany do swojej rodzonej mamy, z największym trudem przyjmuje każdą „drugą” mamę. Taką jest teściowa czy kolejna żona taty.

Jak sobie z tym poradzić? Pismo Święte daje jednoznaczne rozwiązanie: „Opuści człowiek swojego ojca i matkę i połączy się ze swoją żoną” i zapewne pod tym warunkiem „staną się jednym ciałem”. Jak będziecie już Państwo jednym ciałem, wtedy Wasi teściowie będą dla Was rzeczywistymi rodzicami.

Bez fizycznego i psychicznego odejścia z domu rodzinnego nie jest – moim zdaniem – możliwe stworzenie realnej jedności małżeńskiej i tym samym pełna akceptacja teściów. W ogóle nie jest możliwa dorosłość. Wszystko jedno, czy ktoś walczy ze swoimi rodzicami, spełnia ich oczekiwania, czy się o nich zamartwia. Efekt jest zwykle ten sam: niedojrzałość, brak tolerancji, uparte osądzanie innych, nadmierna skłonność do lęku i niepewność. W małżeństwie i w kapłaństwie trzeba zostawić rodziców, aby móc do nich powrócić już jako dorosły i niezależny człowiek.

Innym powodem nieakceptacji teściowych bywają ich tendencje do kontrolowania rodziny swojego dziecka. Ta kontrola nie jest zwykle grubiańską ingerencją. Może być subtelna, niewidoczna i nieuświadomiona. Wyraża się np. w obdarowywaniu prezentami, poświęcaniu się, uwodzeniu, wchodzeniu w bezradność („bez was nie dam sobie rady”). Nie bardzo wiemy, dlaczego, ale czujemy, że działalność teściowej czy teścia staje się jakby siecią oplatającą nasze życie. Nie dopatruję się w takim zachowaniu żadnej winy teściowych. Nikogo nie osądzam. Przyznaję jednak prawo autonomii dzieciom. Mają prawo uszczelnić swoje terytorium domowe. Być może w Pańskiej rodzinie panowała większa bliskość między osobami, a w rodzinie żony była ona mniejsza i stąd kłopoty. Mniejsza o genezę problemu. Lekarstwo główne jest i tak jedno: Pan i Pana żona macie opuścić mentalnie swoich rodziców, by do nich wrócić jako niezależna nowa rodzina.

Idziemy nr 02 (845), 09 stycznia 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 maja

Wtorek, V Tydzień Wielkanocny
Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać,
aby wejść do swojej chwały.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,27-31a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter