25 maja
środa
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stawianie granic

Ocena: 4.7
718

Kiedy Jezus już uleczy serce człowieka, wszystkie „zasady asertywności”, „granice”, „prawa do uczuć” zyskują dobry efekt.

fot.pexels.com 

Moja żona chodziła na terapię dla dorosłych dzieci alkoholików, miało być lepiej, a porobiło się gorzej. Słyszę ciągle, że jest „asertywna” i „ma prawo do własnych uczuć”, a chodzi jak balon napełniony złością i obrazą. Wydaje mi się, że ma przyjemność w mówieniu i robieniu rzeczy przykrych, co nazywa „stawianiem granic”. Dla mnie jest to tylko nowy objaw złości u niej. Jak kopalnia ma pokłady węgla, tak ona ma pokłady złości i te pokłady są nieskończone.

Nie chcę być jednostronny, opierając się tylko na Pana relacji. Nie znam zdania żony. Zapewne też ma swoje racje.

Wygląda jednak na to, że Pańska żona rozpoczęła terapię, ale jej nie zakończyła. Możliwe, że wykonała dużą część pracy nad sobą, doszła do etapu odczuwania złości i wprowadza zasady asertywności. To dobra wiadomość. Trudniej jest żyć ze złośnicą, która nie czuje, ile ma w sobie agresji.

Ma Pan jednak rację, że suche zasady asertywności, na które powołuje się żona, mogą ranić, a nawet szkodzić. Tak jak niszcząca bywa czasem prawda podana bez miłości. Wydaje mi się, że trzeba zachęcić żonę, aby dokończyła terapię psychologiczną. Niedokończona terapia jest jak niezadaszony dom. Trudno w nim zamieszkać. Warto dać jeszcze trochę czasu i wsparcia żonie, żeby doprowadziła rozpoczęte dzieło do końca.

Proszę też zachęcić żonę do połączenia terapii z modlitwą. Wspaniale by było, gdyby Pan razem z żoną – o ile to możliwe – wzmocnił życie religijne Waszej rodziny. Potrzeba bowiem wraz z terapią zmieniać przy pomocy łaski Bożej serce. Skuteczność terapii wzmacnia połączenie jej z osobistą modlitwą o uzdrowienie. Kiedy Jezus już uleczy serce człowieka, wszystkie „zasady asertywności”, „granice”, „prawa do uczuć” zyskują dobry efekt.

Z zasady osoby po pełnej terapii lepiej radzą sobie z emocjami. Na korzyść zmienia się ich postrzeganie siebie i świata. W relacjach z innymi nie potrzebują być złośliwe; są raczej pewniejsze, spokojniejsze, bardziej świadome swojej wartości i kompetencji, odnoszą się z dbałością do swoich potrzeb. Zaczynają częściej mówić pozytywnie o sobie i o innych. Osoby po terapii potrafią ograniczyć relacje z tymi, którzy krzywdzą, a zbliżyć się do osób, które je wspierają. Mają dystans do swoich słabości. Maleją u nich wcześniejsze objawy psychopatologiczne. Przeprowadzają pozytywne zmiany w wielu dziedzinach swojego życia. Czują siłę i szczęście. Osiągają większy wewnętrzny spokój.

Idziemy nr 19 (862), 08 maja 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 maja

Środa, VI Tydzień Wielkanocny - wspomnienia dowolne: św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła, św. Grzegorza VII, papieża, św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy, św. Magdaleny Zofii Barat, dziewicy
Ja będę prosił Ojca, a da wam innego Parakleta,
aby z wami był na zawsze.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 16,12-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter