3 grudnia
piątek
Franciszka, Ksawerego, Kasjana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rachunek sumienia

Ocena: 5
679

Św. Alfons Liguori, patron spowiedników, zachęcał do umiaru.

fot.pexels.com

Ile księdza zdaniem powinien trwać normalny rachunek sumienia przed sakramentem pojednania? Rozumiem, że przy spowiedzi generalnej potrzeba dłuższego czasu. Ja zaś spowiadam się co dwa tygodnie. Zdania księży są różne. Jeden spowiednik roztrząsa każdy grzech oddzielnie, a drugi wybiera tylko jeden.

Św. Alfons Liguori, patron spowiedników, zachęcał do umiaru. „Niektórzy błądzą przez zbyt drobiazgowe roztrząsanie grzechów, a inni znowu przez zbyt powierzchowne ich przebadanie”. Tym, którzy systematycznie nad sobą pracują i nie grzeszą ciężko, powinien wystarczyć kilkuminutowy rachunek sumienia. Natomiast warto – w miarę posiadanego czasu – poprzedzić ten rachunek sumienia medytacją nad Słowem Bożym. Niech ono rozkruszy kamień serca i oszustwa samookłamywania się.

Jeśli po należycie odprawionym rachunku sumienia nie przypominamy sobie już grzechów, wtedy każdy grzech zapomniany będzie nam odpuszczony podczas spowiedzi. Jeśli przypomni się nam, że niewyznany w konfesjonale został grzech ciężki, nie trzeba iść do poprawki. Na następnej spowiedzi wspomnijmy o tym grzechu, że nieumyślnie został pominięty. Przydługa analiza grzechów jest niepotrzebna. Lepiej kontemplować Chrystusa niż swoje upadki. Na danym etapie życia nie jesteśmy w stanie wszystkich swoich grzechów tak do końca należycie ocenić. Dopiero w perspektywie wielu lat będziemy lepiej rozumieli nasze winy.

„Idziesz do spowiedzi, aby dotknąć Boga. Ażeby ten kontakt mocy Bożej ciebie wyleczył. Idziesz, aby się obmyć we krwi” – mówił o. Piotr Rostworowski. Przytaczam te zdania, bo niektórzy traktują spowiedź jako troskę o dobre samopoczucie, „święty spokój”. Przyznają się do grzechów, ale dalej chcą siedzieć w krzakach jak Adam w raju. A mamy żyć na nowo w przyjaźni z Odwieczną Miłością. Dla tej przyjaźni dokładność wyznanych grzechów jest drugorzędna. Grzechy ciężkie należy wyznawać co do liczby i okoliczności, ale grzechy lekkie potraktujmy wybiórczo. Wybierzmy te grzechy, które najbardziej nam szkodzą w spotykaniu się z Boskim Przyjacielem, gdzie mamy opór na wolę Bożą.

Co do praktyki spowiedników: obie postawy – całościowa i wybiórcza – są uzasadnione. Wspomniany już o. Rostworowski powiedział: „Od rachunku sumienia o wiele ważniejszy jest żal. O wiele lepiej jest porządnie żałować za jeden grzech, niż wymienić ich piętnaście – bez żalu”. Zajęcie się jednym grzechem pozwala nieraz doprowadzić do zmiany, która pociągnie kolejne. Nazywamy to w teologii związkiem cnót. Rozwój jednej cnoty podnosi inne.

Idziemy nr 42 (833), 17 października 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni/ wsp. św. Jana Damasceńskiego, prezbitera i doktora Kościoła/wsp. św. Barbary, dziewicy i męczennicy
Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 9,5-10,1.5a.-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter