18 lutego
wtorek
Szymona, Konstancji, Flawiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pożytek z nadziei

Ocena: 0
3172
"Zabić człowieka" oznacza także odebrać komuś nadzieję na dobro, na zmianę, na sens Zawsze żyjemy jakąś nadzieją. Student przygotowuje się do egzaminu, bo ma nadzieję, że zda egzamin, skończy studia, znajdzie pracę i spełni swoje życiowe powołanie. Ma nadzieję sensu życia. W ten sposób jedna nadzieja zapuszcza korzenie w drugą, i tak aż do najgłębszej i podstawowej.

Brak nadziei to rozpacz, to początek umierania. Ks. prof. J. Tischner uczy, że ona życiu udziela życia. Dlatego „zabić człowieka” oznacza także odebrać komuś nadzieję na dobro, na zmianę, na sens. Już iskra nadziei powoduje ruch, wzrost, rozwój. Daje siłę do podejmowania trudów. A u podstaw „nadziei cząstkowych” – tych codziennych – leży nadzieja zasadnicza, czyli religijna.

Dopóki ktoś stara się i walczy, nie przegrał jeszcze sprawy, bo ma nadzieję – zadatek przyszłego i ostatecznego zwycięstwa. Nadzieja jest konieczna w każdej życiowej próbie. Do kogo ona się kieruje? Nadzieja zawsze zmierza w kierunku jakiejś osoby. Tak, może być „matką głupich”, jeżeli ktoś w człowieku pokłada takie oczekiwania i nadzieje, które może spełnić tylko Bóg.

Poza tym istnieje ryzyko, że ci, którzy mogliby lub powinni pomóc, zawiodą albo nie dadzą im szansy. Ale właśnie w takich wydarzeniach, gdy uświadamiamy sobie własną bezradność – bo niewiele od nas zależy – wtedy może dojść do głosu nadzieja zasadnicza, która swoim pragnieniem ciąży ku Bogu. Takie sytuacje i próby są paradoksalnie, w opatrznościowy sposób, dane przez Boga. Bo nadzieja, która z nich może później wyrosnąć, jest dużo mocniejsza niż wcześniej. A człowiek wychodzi mocniejszy w wierze i trzyma „się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Bóg, który dał obietnicę” (Hbr 10,23).

Katechizm uczy, że „nadzieja chrześcijańska podejmuje i wypełnia nadzieję Narodu wybranego, mającą źródło i wzór w nadziei Abrahama” (KKK 1819). Jest więc cnotą, która podtrzymuje motywację i dążenie do szczęścia wiecznego w Królestwie Bożym. Uzdalnia do zaufania obietnicom Ewangelii. Współgra z pragnieniem szczęścia wpisanym przez Boga w naturę człowieka. Chroni przed zwątpieniem. Podtrzymuje w wierności. I znane nam już Osiem Błogosławieństw kierują ludzkie nadzieje ku Niebu, potwierdzając słuszność drogi wśród życiowych doświadczeń.

A człowiek nastawiony jest na przyszłość. Nie potrafi żyć, jeżeli ten podstawowy element jego bytu ulega erozji. Odpowiedzią jest chrześcijańska nadzieja na ostateczne ocalenie człowieka. Dlatego warto pielęgnować nadzieję, że z pomocą łaski Bożej – jeżeli godnie wytrwamy do końca – otrzymamy radość nieba i nagrodę wieczną.

ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 44 (425), 3 listopada 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lutego

Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie?
Dziś w Kościele: wtorek, VI tydzień zwykły, wsp. dowolne św. Teotoniusza, zakonnika
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jk 1, 12-18; Ps 94, 12-15. 18-19; Mk 8, 14-21
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -