19 lutego
poniedziałek
Arnolda, Konrada, Marcelego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Podwójne standardy?

Ocena: 4.575
1893

Niesprawiedliwość kobiety odbierają o wiele silniej niż mężczyźni

Pracuję w większości z mężczyznami i widzę, że mają oni dwa standardy: zdrada kobiety czyni z niej rozpustne stworzenie, a zdrada mężczyzny to jedynie skok w bok. To niesprawiedliwe. Gdybym ja robiła tyle dwuznacznych zaczepek, co moi koledzy, zostałabym odrzucona przez środowisko pracy jako kobieta lekkich obyczajów. A oni bez żadnych zahamowań pozwalają sobie na podobne zaczepki wobec mnie i koleżanek.

Kobiety mają zdolności w sprawach osób, relacji i uczuć. Mężczyźni mają zdolności w zakresie rzeczy i systemów. Stąd istotnie nieco inaczej odbierają grzech ciężki, jakim jest zdrada. Kobiety traktują zdradę jako przekreślenie miłości i „trwały uszczerbek na zdrowiu”. Święta Teresa z Avili pisała, że kobiecie, która raz dopuści się zdrady, nie można już nigdy do końca wierzyć.

Mężczyznę motywuje do zachowania przysięga. Słabo wyobraża on sobie uczucia osoby zdradzonej, choć je pojmuje. Dla mężczyzny ważne jest, aby był wiarygodny, zwłaszcza publicznie. Mężczyzna myśli: jeśli złamię tę jedną przysięgę, czy można mi jeszcze wierzyć? I, jak Pani zauważyła, widzimy tu pewne zakłamanie mężczyzn, bo flirtowanie czy niejawna zdrada małżeńska w środowisku męskim traktowana jest jedynie jako naruszenie przysięgi. Dopiero publiczne zostawienie żony mężczyźni odbierają jako złamanie ślubu i dyshonor. I to do końca życia traktują jako swoją poważną winę. Kobieta na najpoważniejsze trudne decyzje potrafi znaleźć jakieś usprawiedliwienie. Dla mężczyzn złamanie słowa zawsze stanowi porażkę, niezależnie od argumentacji. Nie potrafią sobie tego darować.

Kobieta, żeby zdradzić, musi mieć poważny powód, motyw, uczucia. Dla bogatej struktury wewnętrznej kobiet zdrada jest niesprawiedliwa. Niesprawiedliwość kobiety odbierają o wiele silniej niż mężczyźni. Potrafią też wczuć się w krzywdę osób zdradzanych. To je bardzo boli. Niszcząca szczególnie bywa dla kobiety zdrada dokonana bez miłości, lekkomyślnie. Pogarda dla mężczyzn, a nawet nienawiść do nich z powodu nieudanego życia, bywa nierzadką konsekwencją „wolnej miłości”.

Zdradzający mężczyzna staje się stopniowo rozbity. Nie może zintegrować przeżyć seksualnych z miłością. Jest niepozbierany. Przeżywa seksualne fascynacje, ale ma coraz większe trudności z uczuciowością i okazywaniem miłości. Słabnie jego ofiarność w życiu prywatnym i społecznym. Łatwo ulega depresji, cynizmowi albo staje się wybuchowym egoistą. Za zdradę jednak i kobiety, i mężczyźni płacą zawsze poważną cenę, choć konsekwencje przychodzą czasem z dużym opóźnieniem.

Idziemy nr 1 (639), 7 stycznia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły