1 grudnia
wtorek
Natalii, Eligiusza, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Obiektywny porządek moralny

Ocena: 4.9
533

Na pierwszym miejscu uwzględniamy dobro dzieci i ich prawo do rodziców.

fot.pixabay.com/CC0

Moja sytuacja jest niezwykle skomplikowana. Jestem w małżeństwie od kilkunastu lat. Mamy dzieci w wieku szkolnym. Mąż stale deklarował i deklaruje, że mnie kocha, choć jego sposób kochania stał się dla mnie z czasem denerwujący. Koło 10. roku małżeństwa moja relacja z mężem osłabła w uczuciach. Przełożyło się to na życie intymne. Korzystaliśmy z różnych form pomocy psychologicznej i duchowej. Kilka lat temu zakochałam się w innym mężczyźnie. Moja wina jest taka, że nie zerwałam tego na początku. Prowadzenie podwójnego życia niszczy mnie i moich bliskich. Sytuacja jest jeszcze bardziej złożona przez bolesne historie rodzinne, a nawet przez wiarę, w której żyłam od dzieciństwa. Osoba, którą kocham, również formalnie nie jest bez zobowiązań życiowych. Czuję się osaczona i nie potrafię podjąć decyzji.

Sytuacja Pani jest skomplikowana od strony emocjonalnej. Dzisiaj uczucia mają dla ludzi ogromne znaczenie. Nawet płeć i moralność określa już poczucie danej osoby. W Kościele natomiast – a pyta Pani o zdanie księdza – istnieje obiektywny porządek. I tak mamy potrójny porządek dóbr w życiu rodzinnym. Te trzy dobra obiektywne rozważamy najpierw i w oparciu o nie podejmujemy decyzje.

Na pierwszym miejscu uwzględniamy dobro dzieci i ich prawo do rodziców. Dzieci nie mają takiej możliwości obrony jak dorośli. Na drugim miejscu jest dobro wiary. Chodzi o deklarację złożoną konkretnemu człowiekowi, przed Bogiem i społecznością, przysięgę, która jest ważna lub nie. Istotne jest dotrzymanie obietnicy, którą „ja” składam. Czy można wierzyć „mi”, czy można wierzyć innym ludziom, jeśli się raz złamie uroczystą przysięgę? Na trzecim miejscu Kościół stawia dobro sakramentu. Ludzie sobie przysięgają, a to Bóg daje łaski i siły do wypełnienia sakramentu małżeństwa. Sakramentalne małżeństwo jest znakiem miłości Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego i wiary w pomoc Chrystusa. W sytuacjach krańcowych Kościół daje możliwość trwania przy sobie w bezpiecznym oddaleniu czyli separacji, np. gdyby współmałżonek okazał się krzywdzicielem, zagrażającym zdrowiu i życiu rodziny. Generalnie uznajemy więź sakramentalną za nierozerwalną.

Od strony obiektywnej Pani sytuacja jest więc jasna. Natomiast droga od głowy do serca bywa daleka. Dobrze jest mieć na tej drodze przyjaciółkę, życzliwego doradcę, który nie tylko wysłucha Pani bólu, ale też uwzględni wspomniane dobra.

Idziemy nr 39 (779), 27 września 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 1 grudnia

Wtorek, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie bł. Karola de Foucauld
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 11,1-10; Ps 72,1b-2.7-8.12-13.17; Łk 10,21-24
+ Komentarz do czytań1 (Bractwo Słowa Bożego)
+ Komentarz do czytań2 (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter