9 grudnia
poniedziałek
Wiesława Leokadii Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nigdy nie odpoczywa

Ocena: 4.23333
792

Diabeł kusi: „Teraz pracuj, a jak wszystko zrobisz, będziesz się modlił i odpoczywał”.

fot. pixabay.com/CC0

Mój mąż stale myśli o pracy, traci przez to zdrowie i nie mamy już od lat normalnego, a może i żadnego życia małżeńskiego ani rodzinnego. Wcale nie mamy także za dużo pieniędzy, pomimo pracy męża po 12-14 godzin na dobę. Czy mógłby Ksiądz napisać o pracoholizmie, bo mąż w niedziele przegląda „Idziemy”?

Od strony psychologicznej pracoholizm stanowi, tak jak alkoholizm, sposób na zagłuszanie czy ucieczkę od emocji. Pracoholik podwyższa sobie także zaniżone poczucie wartości. Czuje się niezbędny, ważny, niezastąpiony. Ujawnia przy tym cechy perfekcjonizmu – rzadko bywa zadowolony z efektów swojej pracy. Gnębi go zachowanie współpracowników, ma do nich zwykle pretensje, nawet jeśli ich nie wyraża. Poziom uzależnienia – powiązany niekiedy z uzależnieniem od pieniędzy – widać u pracoholika w dni wolne od pracy. Doświadcza wtedy stresu i przymusu myślenia o pracy, nawet po nocach. Nie zmniejsza godzin pracy pomimo alarmujących komunikatów rodziny.

Leczenie z pracoholizmu na osi psychologicznej zakłada postępowanie jak przy innych uzależnieniach. Skutkiem końcowym psychoterapii ma być: 1. osiągniecie poziomu dojrzałości osoby dorosłej, potrafiącej radzić sobie ze swoimi emocjami, potrzebami, trudnościami i strategiami; 2. wypracowanie zgodnych z potrzebami i możliwościami pacjenta wzorców pracy i odpoczynku; 3. uregulowanie wszystkich obszarów życia, zwłaszcza relacji z rodziną i przyjaciółmi.

Od strony duchowej praca jest czymś niezbędnym. Wychowuje, uświęca, odciąga od głupot i pożądliwości, jeśli wykonywana jest na sposób przewidziany przez Boga. Bóg nie planuje dla nas pracy nadmiernej, nieuświęconej modlitwą, pospiesznej, rozwlekłej i rozlazłej. Każdego dnia – oprócz niedzieli – ma być w nas trud pracy oraz radość modlitwy i odpoczynku.

Diabeł kusi: „Teraz pracuj, a jak wszystko zrobisz, będziesz się modlił i odpoczywał”. I w efekcie człowiek nigdy się nie modli i nigdy nie odpoczywa. W szaleństwie pracy ukrywa tchórzostwo skonfrontowania się najważniejszymi problemami. Pracoholizm maskuje też lenistwo duchowe i rozlazłość wewnętrzną.

Od strony duchowej uzdrowienie z pracoholizmu polega na odzyskaniu skupienia wewnętrznego. Praca ma stać się aktem religijnym, sposobem zbliżenia się do Boga. Chodzi o modlitwę na początku i końcu pracy oraz uświadamianie sobie obecności Bożej. Trzeba pytać: Panie Jezu, czego Ty chcesz? Czy to, co robię teraz, podoba Ci się? W pośpiechu i rozlazłości dusza nasza będzie niespokojna. W skupionej, zwinnej, wydajnej pracy będziemy odczuwali ład współpracy z Bogiem.

 

Idziemy nr 33 (722), 18 sierpnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

Dziś w Kościele:
+ poniedziałek, II tydzień Adwentu,
wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
lub wspomnienie św. Leokadii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 35,1-10; Ps 85,9-14; Łk 5,17-26
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -