10 lipca
piątek
Sylwany, Witalisa, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Łaska wytrwania

Ocena: 4.86667
644

Łaskę na wytrwanie Bóg daje wszystkim powołanym.

fot. pixabay.com/CC0

Piszę anonimowo. Od kilku lat myślę o odejściu z drogi powołania. Coraz więcej znajduję mocnych argumentów za tym. Bóg kiedyś mówił do mnie, a teraz od lat milczy. Dlaczego? Kościół boleśnie rozczarował mnie już tyle razy.

Dlaczego Bóg milczy? Czasem chcemy, aby Stwórca usprawiedliwiał się przed stworzeniem, żeby podporządkowywał się naszemu rozumowi. A Bóg milczy przed sędziami. Wyjaśnia tylko tyle, ile jest potrzebne. „Czy i wy chcecie odejść?” (J 6,60). Łaskę na wytrwanie Bóg daje wszystkim powołanym. Trzeba jednak wysiłku współpracy. Szczególnie spowiedzi i wielkiego nawrócenia.

Argumentacja wątpiących przeciw powołaniu bywa rzeczowa. Stanowi usprawiedliwienie na teraz, logicznie uzasadnione. Nie uwzględnia jednak mocy Bożej. Kogo i co odrzucamy? Co jest ważniejsze: mój sprzeciw i argumenty czy Słowo i zaproszenie Boga? Inni mają podobne racje, a nie odchodzą. Ważniejsze od argumentów jest pytanie: od kogo odchodzę i do czego? Za mojego życia były wielkie odejścia wielkich duchownych. Potrafili oni mocą swojego intelektu dostarczyć wielkich uzasadnień. Ale istotne, prawdziwe, najgłębsze racje zna tylko Jezus. I to Jego serce drży.

Mam raczej smutne doświadczenie rozmów z odchodzącymi. Wybierali z moich odpowiedzi to, co byłoby potwierdzeniem dla ich odejścia. Sporo tam było nieufności i gniewu. Gniew na Boga, na przełożonych, na Kościół dawał emocjonalne poczucie racji moim rozmówcom. Siła gniewu była ukierunkowana nie w stronę potrzebnych reform, ale w stronę żądań, aby odstąpić od przysięgi czy ślubów. Fakt, że jest w Kościele na co się obrazić. Zagniewani używali do swoich oskarżeń wobec przedstawicieli Kościoła także Słowo Boże, którego już nie uznawali, bo mówili, że Bóg milczy. Nie chcę tu nikogo osądzać. Tego mi nie wolno. Nie wolno mi osądzać niczyjego sumienia. To może tylko Bóg.

Kiedy człowiek zdecydowanie chce odejść, Kościół to szanuje. Bóg to szanuje. Bóg jest Miłością. Udziela On swojej władzy związywania i rozwiązywania Kościołowi. Czasem po rozpatrzeniu wszystkich wyjątkowych racji odpowiednia komisja zwalnia prawnie z obowiązków wynikających ze święceń. Papież Franciszek zalecił, aby nie przedłużać tych rozstrzygnięć zbyt długo. Generalnie jednak zachęca do poświęcenia połączonego z niesamowitą ofiarą Jezusa. Ziarno pszeniczne ma obumrzeć, oddać wszystkie swoje siły, talenty, zdolności Bogu. To bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Jest ona jednak wyrazem szacunku Boga dla możliwości powołanego. Warto każde odejście rozpatrywać w perspektywie Serca Jezusa.

Idziemy nr 24 (764), 14 czerwca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 lipca

Piątek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 14,2-10; Ps 51,3-4.8-9.12-14.17; Mt 10,16-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter