23 października
wtorek
Marleny, Seweryna, Igi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komunia Święta dla chorego

Ocena: 0
1803

Świadomość człowieka w chorobie jest rzeczą tajemniczą

Moja mama choruje długo, a ostatnio traci kontakt z rzeczywistością. Miewa lepsze i gorsze momenty, ale nierzadko trudno mi powiedzieć, czy ma świadomość księdza, który przychodzi z Komunią Świętą w pierwsze piątki. Czy nie powinniśmy z tego zrezygnować, bo świadomość mamy jest już bardzo mała?

 

Świadomość człowieka w chorobie jest rzeczą tajemniczą. Ważne, czy dany człowiek, przed pogorszeniem stanu przytomności, chciał systematycznie korzystać z Komunii Świętej. Jeśli tak, to wątpliwości rozstrzyga się, zalecając udzielanie Najświętszego Sakramentu. Jeśli nie ma ryzyka zniewagi, np. przez wyplucie, to śmiało możemy dawać chorym Pana Jezusa. Zakładamy, że gdyby osoba chora była w pełni świadoma, to pragnęłaby przyjąć Komunię Świętą. Dobrze jest w takich sytuacjach wykorzystywać chwile przytomności umysłu chorego. Można także przypominać mu przed udzielaniem Komunii, że nie jest to zwykły chleb i że komunikując, adorujemy Miłość Jezusa do nas.

Jeśli natomiast osoba chora przed osłabieniem używania rozumu nie chciała przyjmować Komunii Świętej, zachowujemy powściągliwość. Trzeba czekać na momenty odzyskania przytomności i uzyskanie świadomej decyzji osoby chorej, że chce przyjmować sakramenty. Bóg szanuje wolną wolę człowieka. Nawet z dobrymi intencjami nie wolno nam „wykorzystać” sytuacji choroby czy starości, żeby kogoś przyprowadzić do Ołtarza Pańskiego. Wyjątkiem są tu tylko warunkowe rozgrzeszenia czy namaszczenia w momencie śmierci. Kapłan udziela wtedy sakramentu z intencją, że „zadziałają” one jedynie wtedy, jeśli człowiek odzyska na moment świadomość i będzie posługi kapłana pragnął. Byłem przypadkowym świadkiem długotrwałej reanimacji po wypadku samochodowym. Tłum gapiów stał dookoła, a ja z tyłu udzielałem warunkowego rozgrzeszenia, nie chcąc przeszkadzać ratującym. Reanimowany na chwilę obudził się, podniósł głowę i spojrzał jedynie na mnie, a potem stracił przytomność. Nie wiem, czy ostatecznie przeżył, ale miałem wrażenie, że Bóg zadziałał. Sprowadził mnie na miejsce wypadku i pozwolił lekarzom przywrócić akcję serca i przytomność na moment rozgrzeszania tego człowieka.

Gdyby mama była już w pełni nieświadoma, to sensownie będzie odwołać kapłana z comiesięczną wizytą. Wzywa się wtedy księdza w niebezpieczeństwie śmierci. W sytuacji trwałego stanu nieprzytomności zaprasza się kapłana raz w roku, w okresie wielkanocnym. Kapłan rozgrzeszy wtedy mamę warunkowo i udzieli jej wymaganej przykazaniem kościelnym Komunii wielkanocnej. Komunię wielkanocną w takiej sytuacji liczy się od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego.

 

Idziemy nr 16 (654), 22 kwietnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie



Najczęściej czytane komentarze

 

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -