5 czerwca
piątek
Waltera, Bonifacego, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kiedy odejść?

Ocena: 0
619

Niemożliwe, żeby człowiek nie popełniał błędów.

fot. pixabay.com/CC0

 

Jestem lekarzem rodzinnym, już na emeryturze, ale jeszcze pracuję. Ciąży na mnie pewien błąd lekarski, do którego się przyznaję. Od strony prawnej uległ on przedawnieniu, jednakże wrócił do mnie w postaci negatywnej opinii, jaką ostatnio usłyszałam przez drzwi gabinetu. Coś pękło we mnie. Zaczęłam myśleć, czy nie jestem już za stara, zbyt sztywna, zmanierowana w diagnozach. Oczywiście świadoma jestem, że moja wiedza może być już osłabiona zwapnieniami, jakie nieuchronnie następują w mojej siwej głowie. Naturalnie chcą mnie w przychodni, bo brak lekarzy. Kiedyś jednak trzeba definitywnie odejść. Może już?

Błąd lekarski to – domyślam się – bolesne doświadczenie. W seminarium duchownym mówiono nam, że każdy lekarz ma swoją alejkę na cmentarzu. To nieuniknione. Niemożliwe, żeby człowiek nie popełniał błędów. Podobnie i ksiądz musi popełnić wiele błędów. A stawką może być życie wieczne. Odpowiedzialność wielka. Pozostaje jednak powiedzieć: „Bóg jest od sądzenia”, „Osądź, mnie, Boże, miłosiernie”, i odpuszczać naszym winowajcom.

A oskarżenie, jakie usłyszała Pani zza drzwi? Obwinianie innych jest podstawowym mechanizmem obronnym. Wielokrotnie jako ksiądz byłem świadkiem mechanizmu zrzucania swojego bólu na innych. Za śmierć, chorobę bliskich ludzie obwiniali lekarzy, pogotowie, choć pacjent był nieuleczalnie chory. Tak było im łatwiej przeżyć stratę, choć wielokrotnie było widać w sposób oczywisty, że nie mieli racji. Brzmi to jak truizm, ale kogo będzie Bóg chciał zachować, tego zachowa. To Bóg jest Zbawicielem, Panem Życia i śmierci – a nie lekarz. Trzeba, oczywiście, przez całe życie rozwijać swoją wiedzę medyczną i dbać o własne zdrowie, żeby popełniać jak najmniej błędów. Jednak to w określonym przez Boga czasie człowiek choruje i zdrowieje. Modlitwa lekarzy za swoich pacjentów jest czymś bardzo ważnym. Chorzy wtedy łatwiej zdrowieją. Podobnie skuteczność diagnozy lekarza także będzie lepsza, jeśli pacjenci pomodlą się za niego.

Moja intuicja podpowiada mi, że powinna pozostać Pani w czynnej pracy lekarza. Doświadczenie jest czymś bezcennym. Nie da się wyczytać ani kupić doświadczenia. Jest ono wypadkową nie tylko Pani trudów, prób, lat pracy. Także Bóg nierzadko prowadził i uczył Panią, żeby na jednym przypadku przerobić coś, co pomoże w drugim. Uważam, że starsi lekarze powinni chociaż na kawałek etatu dalej służyć chorym. Młodzi wnoszą swoją świeżość. Pani wnosi doświadczenie i tę mądrą życzliwość, która związana jest z wyzbyciem się wielu niepotrzebnych złudzeń.

 

Idziemy nr 44 (733), 03 listopada 2019

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 czerwca

Piątek, IX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Bonifacego, biskupa i męczennika
Istotą Twojego słowa jest prawda *
i każdy Twój sprawiedliwy wyrok jest wieczny.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 3,10-17;Ps 119(118),157,160.161 i 165.166 i 168;Mk 12,35-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter