19 czerwca
środa
Gerwazego, Protazego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Każde życie ma sens

Ocena: 0
3543
Bóg nie daje nikomu samych nieszczęść. Daje rożne rzeczy: pogodę i niepogodę, wesele i żałobę. Na wszystko jest czas i wyznaczona godzina – uczy Kohelet.
Moje życie jest chyba przeklęte. Nigdy nic dobrego mnie nie spotkało. Jestem sama, nigdy nie doświadczyłam miłości i nie wierzę, że jej doświadczę, że będę miała rodzinę i dzieci. Nie ma dla mnie nadziei, bo szczęście jest dla innych.
Nie wolno tak dużo narzekać na swoje życie. Trzeba błogosławić Boga i swoje życie. To właśnie takie negatywne stwierdzenia wielokrotnie i często powtarzane sobie samej stają się przekleństwami. Przeklinanie własnego życia i własnej osoby wpływa na nas niczym samospełniające się przepowiednie.

Pewna część przekleństw została wprowadzona do naszego życia i przekonań w dzieciństwie. Silna krytyka i negacja wartości człowieka w okresie, gdy nie ma on jeszcze zbudowanej samoświadomości i poczucia wartości, tworzy wiele bolesnych i kłamliwych przekonań o sobie. Dzieci z rodzin alkoholowych czy dysfunkcyjnych często czują się niewiele warte, niegodne szczęścia i miłości. Rodzice ich nie błogosławili, bo np. przeważającą ilość czasu zajęci byli alkoholem i oczekiwaniem na kolejne upicie czy trzeźwienie. Przekonania rodziców typu: „Ty się do tego nie nadajesz”, „Ty jesteś do niczego”, zwłaszcza jeśli były powtarzane, są pewną formą przekleństwa. Także nauczyciele, walcząc z niesfornymi uczniami, mogli kogoś przekląć.

Kiedy stajemy się dorośli, możemy wybrać błogosławieństwo albo przekleństwo. Księga Powtórzonego Prawa w rozdziale 30. uczy nas: „kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo”. Błogosławienie swojego życia, praca nad poczuciem własnej godności i szacunek dla samego siebie jest kwestią naszego wyboru. Święty Augustyn, doktor Kościoła, twierdził, że chrześcijanin ma chcieć być bardzo szczęśliwy.

Owszem, nie mamy wpływu na wiele determinantów w naszym życiu, na rodzinę urodzenia, na wypadki losowe. Mamy jednak wpływ na kilka wyborów życiowych, a przede wszystkim możemy wybrać, jak zareagujemy na to, co nas spotyka. Bywają ludzie wiecznie niezadowoleni. Są tacy, bo chcą być niezadowoleni. Mają do wyboru zestaw wielu uczuć i zachowań. Wybierają nawykowo jedno: niezadowolenie.

Bóg nie daje nikomu samych nieszczęść. Daje rożne rzeczy: pogodę i niepogodę, wesele i żałobę. Na wszystko jest czas i wyznaczona godzina – uczy Kohelet. Nie chcę bagatelizować Pani smutku, straty i trudnych doświadczeń. Ale z serca doradzam: warto poprosić kapłana czy jakąś wspólnotę o modlitwę wstawienniczą w intencji odcięcia od Pani wszystkich ewentualnych przekleństw. Proszę też wybrać: błogosławieństwo, życie i szczęście.


ks. Marek Kruszewski
xmarekk(at)o2.pl
Idziemy nr 47 (324), 20 listopada 2011 r.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 czerwca

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.

Dziś w Kościele: środa XI tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 9,6-11; Ps 112 (111),1b-2.3-4.9; Mt 6,1-6.16-18.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)