28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziecko odchodzi od Boga

Ocena: 5
453

„Wiara bierze się ze słuchania”

fot.pexels.com

Dlaczego nasze dziecko odchodzi od Boga i Kościoła? Co robić? Jak przekonywać?

Zjawisko jest bolesne dla rodziców. Z jednej strony rozumiemy, że biblijny ojciec pozwolił odejść synowi marnotrawnemu. Z drugiej mamy świadomość, że dziecko po odejściu od Boga – oprócz tego, że otrzyma lekcję doświadczeń – poniesie i wyrządzi konkretne krzywdy. Może musi odejść, żeby móc powrócić, ale koszty uczenia się na błędach bywają ogromne. Konieczna jest modlitwa i post rodziców, żeby te straty zminimalizować. Ojciec i matka dziecka mają wielką siłę błogosławieństwa, odpędzającą demony. Co do przekonywania: potrzebna jest jedna konkretna rozmowa z odchodzącym dzieckiem, gdzie opowiemy, jak to widać z naszej strony, czego się obawiamy, jak to oceniamy. Jedna rozmowa jest dużo lepsza niż wiele uwag, marudzeń, wtrąceń, upomnień.

Kiedyś bajki, historie, przekazy o życiu opowiadali rodzice i dziadkowie. Czasowo powierzali ten zaszczyt nauczycielom, katechetkom, księżom. „Wiara bierze się ze słuchania”. Kogo dzieci słuchają, czego słuchają, wpływa na to, w co wierzą. Kiedy dzieci zaczęły oglądać bajki w telewizji, na komputerach, to ich wiarę zaczęli kształtować obcy ludzie, a nie rodzice. Dzieci godzinami są wychowywane przez komórkę, więc nic dziwnego, że wierzą w rzeczy często obce systemowi duchowemu rodziców. Netflix itd. wychowują nasze dzieci do niewiary w jedno, a do wiary w drugie. My jako ludzie dorośli mamy tylko częściowy wpływ na to, czego słuchamy, co oglądamy, jak jesteśmy kuszeni i podpuszczani. Dzieci tym bardziej nie potrafią postawić straży zmysłów, obronić się przed kłamstwami, uwodzeniem, manipulacjami, które są w mediach powszechne.

Trudem wychowawczym jest, aby wychować dzieci na posłuszne, a jednocześnie samodzielne i wolne. To rodzice ustalają w domu granice porządku i bezpieczeństwa i egzekwują je. Inaczej muszą postępować z granicami światopoglądowymi, gdy dzieci dorośleją. Warto uznać, że dziecko ma prawo do własnych poszukiwań, dyskusji, także do buntu, by ostatecznie uznać konkretne wartości za swoje. Czy jesteśmy winni? Po części. Świat ma kuszące propozycje, a jakość miłości, sztuki, liturgii, pracy chrześcijan pozostawia wiele do życzenia. Przykład wiary niejednego z rodziców bywa byle jaki i niezgodny z prawdą ewangelicznej miłości. Wyspowiadajmy się z tego. Nie obwiniajmy się jednak zbyt mocno. Rodzice nie są zbawicielami dziecka. Zbawicielem dziecka jest Chrystus. On troszczy się zarówno o dziecko, jak i o rodziców.

Idziemy nr 47/2021

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter