15 listopada
piątek
Alberta, Leopolda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dlaczego rzymski?

Ocena: 0
351

Nikt nie usiadł i nie obmyślał nazwy Kościoła, jak się dziś wymyśla nazwę czy logo firmy.

Fot. pixaby.com/CC0

Pytany o wyznanie, odpowiadam: rzymskokatolickie. Pojmuję, że jesteśmy katolikami obrządku rzymskiego. Ale tak naprawdę nie do końca „czuję” tę nazwę. Brzmi ona, jakbyśmy byli jakimś wyznaniem mało znaczącym.

Wierzymy w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Kościół jest jeden, bo Ciało Chrystusowe jest jedno. Jezus zaś stanowi Głowę i Gwarancję istnienia Kościoła. Od strony organizacyjnej Kościół stanowi unię wspólnot partykularnych z biskupami na czele. W Apokalipsie istnieje zwrot: „aniołowi Kościoła w Efezie, w Sardes napisz” – to znaczyło przede wszystkim biskupowi tego Kościoła napisz.

Biskupi są sobie równi, lecz uznają jednego z nich – Piotra – za pierwszego, za ziemskiego przywódcę Kościoła. Nazywamy to prymatem. Ponieważ Piotr został umęczony jako głowa Kościoła w Rzymie, prymat łączy się z tym określonym miejscem. Wyróżnione są także inne biskupstwa, szczególnie znaczących miejsc, np. w Jerozolimie, Konstantynopolu. Nazywamy je patriarchatem. Od początku tak było: Kościół w Koryncie, w Smyrnie, w Jerozolimie. Różne są kultury, w jakich działa powszechny Kościół. Różnią się ryty, języki i zwyczaje. Tym, co jednoczy Kościół – oprócz Chrystusa – jest jedność nauczania, łączność wyznawców między sobą i z biskupem Rzymu.

Wyznawcy Chrystusa przez dwanaście wieków stanowili Kościół katolicki, czyli powszechny. Potem odłączyła się od wspólnej jedności część prawosławna. Traktowali nas jako „Rzymian”, „łacinników”. Ostatecznie przymiotnik „rzymski” zaczął być dodawany do nazwy „Kościół katolicki” dopiero od XVI w., od czasu reformacji. Katolicy wierni papieżowi byli nazywani rzymskimi. Być może nazwa największego, głównego wyznania chrześcijańskiego brzmi mało zgrabnie. Lecz zawdzięczamy ją dynamicznej sytuacji rozłamów. Nikt nie usiadł i nie obmyślał nazwy Kościoła, jak się dziś wymyśla nazwę czy logo firmy.

Przymiotnik „katolicki” nie stanowi tylko określenia administracyjnego. Pokazuje, że łączymy pluralizm, bogactwo poszczególnych wspólnot w jeden uniwersalny organizm. Katolickość jest ojcowskim czy matczynym ogarnianiem dzieci. To jakaś pełnia docenianych i szanowanych wspólnot lokalnych jednoczonych przez Chrystusa wokół następców apostołów, biskupów, a szczególnie następców św. Piotra. Katolickość łączy, ale też sprzeciwia się próbie nadmiernej unifikacji, osłabiającej bogactwo kultur. Cenna jest tu równowaga między jednością a różnorodnością. Katolickość jest też zobowiązaniem, abyśmy się nie izolowali, stąd na przykład od czasów św. Pawła Kościoły bogatsze pomagały biedniejszym. Powtórzmy: katolicki znaczy powszechny.

 

Idziemy nr 18 (707), 5 maj 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 15 listopada

Nabierzcie ducha i podnieście głowy,
ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Dziś w Kościele:
+ piątek, XXXII tydzień zwykły, wspomnienie dowolne św. Alberta Wielkiego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 13,1-9; Ps 19,2-3.4-5ab; Łk 17,26-37
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -