5 lipca
niedziela
Marii, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dlaczego nie małżeństwo?

Ocena: 0
632

Kościół nie potępia ludzi za pragnienia czy skłonności. Te wszyscy, jako ludzie, mamy dwojakie: święte lub grzeszne.

 

fot.pixabay.com/CC0

Czy Kościół nie mógłby przestać traktować homoseksualizm jako chorobę i uznać homoseksualne związki?

W Pani pytaniu jest założenie, że Kościół traktuje homoseksualizm jako chorobę. Tymczasem Kościół nie potępia ludzi za pragnienia czy skłonności. Te wszyscy, jako ludzie, mamy dwojakie: święte lub grzeszne. Ważne, co każdy z nas zrobi ze swoimi myślami. Kościół, idąc za Biblią, ocenia jedynie każde współżycie pozamałżeńskie jako grzech. Nie uznaje też przyjaźni homoseksualnych za małżeństwo.

Zdefiniowanie homoseksualizmu jako zaburzenia psychicznego powstało w środowisku psychiatrów i lekarzy. Wiodącą rolę odegrała tu niemająca nic wspólnego z Kościołem psychoanaliza. Wykazywano, w oparciu o praktykę lekarską i terapeutyczną, tak duży procent trudności psychicznych u osób nieheteroseksualnych, że do lat 60. XX w. homoseksualizm widniał w spisie chorób. Współcześnie uznano, że kiedy ustanie społeczna wrogość i dyskryminacja, skończą się też problemy osób o orientacji homoseksualnej. Chociaż teza ta nie jest ostatnio oczywista – przez badania porównawcze przeprowadzone na grupie ponad 5 tys. ludzi w Holandii. Tam od lat homoseksualizm jest powszechnie otaczany sympatią, a homoseksualiści mają prawo do adopcji dzieci. Mimo to osoby homoseksualne w porównaniu z osobami heteroseksualnymi wykazały zdecydowanie większy procent depresji, myśli i prób samobójczych, samookaleczeń, nadużywania alkoholu, napadów paniki i zaburzeń kompulsywnych. Badania pokazały jeszcze inne problemy, choć statystyka nie oznacza, że poszczególny człowiek jest problematyczny.

A związki? Jako duszpasterz spotykałem pary przez długie lata wiernych i zakochanych w sobie homoseksualistów. Poszczególne osoby homoseksualne odbierałem jako niezwykle wartościowe. Natomiast nie mogę tych dobrych słów napisać o społecznościach opartych na relacjach homoseksualnych. Kościół – w oparciu o Biblię i po dwóch tysiącach lat doświadczeń – w 2005 r. orzekł, że osoby o decydującej preferencji homoseksualnej nie powinny zostawać księżmi. Nie oznacza to, że homoseksualizm jest chorobą, ale że jest w nim brak pewnej komplementarności, którą mają relacje damsko-męskie. Mężczyzna bez kobiety będzie zawsze niedopełniony, a kobieta bez mężczyzny sama. Materią podstawową relacji społecznych jest napięcie i dopełnianie się mężczyzn i kobiet.

Kościół i przykazania ostatecznie chronią dobro ludzi, także homoseksualistów. Kiedy osłabnie Kościół i ludzie porzucą przykazania Boga, wtedy dopiero będzie trudno żyć.

Idziemy nr 22 (762), 31 maja 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 5 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Za 9,9-10; Ps 145,1b-2.8-11.13-14; Rz 8,9.11-13; Mt 11,25-30
+ komentarz Bractwa Słowa Bożego
+ komentarz tygodnika Idziemy

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter