28 czerwca
wtorek
Leona, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Z Ukrainy bez wiz

Ocena: 0
959

Ukraińcy będą mogli jeździć do krajów UE bez wiz. Co prawda tylko jako turyści i tylko na trzy miesiące, ale i tak jest to bardzo duże wydarzenie dla naszych wschodnich sąsiadów.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Po wypełnieniu wszystkich warunków stawianych przez Brukselę, a potem też po długich debatach władz unijnych, Rada Unii Europejskiej 11 maja zatwierdziła decyzję o wprowadzeniu ruchu bezwizowego. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko mówił, że jest to symboliczny akt „powrotu do domu po długiej i trudnej podróży, powrotu do naszego wspólnego europejskiego domu”.

Wcześniej za wprowadzeniem ruchu bezwizowego dla Kijowa opowiedział się Parlament Europejski: 521 eurodeputowanych było „za”, 75 głosowało „przeciw”, a 25 się wstrzymało. Ukraiński MSZ ma nadzieję, że ostatecznie podróże bez wiz staną się możliwe latem, teraz mowa jest nawet o 12 czerwca.

 

Kolejki prawdziwe i wirtualne

Polskie konsulaty na Ukrainie – Kijów, Lwów, Łuck, Winnica, Odessa – wydały tylko w pierwszym półroczu 2016 r. aż 560 tys. wiz; brak jeszcze danych za cały rok, mogło to być 1,1 mln. To kolejny rekord, bo rok wcześniej wydano 22 proc. wiz mniej. I jest to ponad jedna trzecia wszystkich wiz wydawanych w tym okresie przez konsulaty państw UE (1,36 mln).

Dawniej przed siedzibami konsulatów stały długie kolejki, czasem trzeba było czekać wiele dni, koczując w fatalnych warunkach, w deszczu czy śniegu, ewentualnie płacąc za dobre miejsce ciężkie pieniądze ludziom, którzy trudnili się specyficznym zajęciem „stacza kolejkowego”. Teraz Ukraińcy muszą walczyć o miejsce w elektronicznym systemie zapisów. Wiadomo, że znaleźć wolny termin jest niesłychanie trudno, i to zarówno poprzez system e-konsulat, kierujący bezpośrednio do polskiej placówki – tyle że tam nie mogą się zapisać wszyscy zainteresowani, a tylko niektóre ich kategorie – jak i poprzez jedno z polskich centrów wizowych obsługiwanych przez lokalną firmę.

Ukraińskie media regularnie piszą o problemach z uzyskaniem wizy. Jak np. informowała niezależna telewizja Hromadske, skoro nie ma się jak zapisać – w internecie miejsc do zapisywania się po prostu brak, a dodzwonić się nie sposób – trzeba zapłacić. Okazuje się, że „stacze” działają nadal, tylko funkcjonują bardziej nowocześnie. Tak to zresztą działa i w innych krajach, np. na Białorusi: w określonych dniach pojawiają się nowe terminy na kolejne dni i znikają w kilkanaście czy kilkadziesiąt sekund. „Stacz” (a pewno jest ich duża, dobrze zorganizowana grupa) rejestruje się pod fałszywym nazwiskiem – i potem sprzedaje swoje miejsce. Ceny bywają różne, Hromadske mówiło o równowartości ok. 600 zł, w innych mediach podawano podobne kwoty. To masowy proceder.

Teraz ma być lepiej. Nowy system przewiduje, że teraz należy we wskazanym banku wpłacić określoną kwotę za usługi centrum wizowego (równowartość 19 euro), a przedstawiciel centrum zgłosi się sam telefonicznie. Na razie jeszcze nie wiadomo, jak ten system będzie funkcjonować, warto jednak dodać, że wprowadzenie centrów wizowych jak na razie niewiele poprawiło sytuację, a tylko spowodowało, że koszt wizy jest wyższy o równowartość około 90 zł. Dla wielu obywateli Ukrainy to spora kwota.

 

Trudna droga

Unia Europejska obiecała Ukrainie skasowanie wiz już bardzo dawno, bo w 2008 r. Postawiła zarazem wymogi, jakie zazwyczaj stawiane są krajom, które chcą mieć ruch bezwizowy z UE. Tylko część z nich dotyczy kwestii ściśle związanych z podróżowaniem, jak np. wprowadzenie paszportów biometrycznych oraz usprawnienie zarządzaniem przejściami granicznymi i w ogóle migracją, co jest sprawą podstawową. Oprócz tego jednak Unia wymagała reform w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości, a zwłaszcza handlu ludźmi. To wszystko nie było łatwe i kosztowało sporo pieniędzy, jednak Kijów wymogi te zrealizował.

W niewielkim stopniu związana z podróżowaniem, ale na pewno ważna i dla samych Ukraińców, była inna sprawa – walka z korupcją, będąca kolejnym unijnym wymogiem. Tu sprawy posuwały się z wielkim trudem, bo korupcja jest prawdziwą plagą u naszego wschodniego sąsiada. Utworzono specjalne instytucje, jak np. Narodowe Biuro Antykorupcyjne, ale ich uruchomienie napotykało na rozmaite przeszkody. Deputowani do Rady Najwyższej odwlekali przyjęcie kilku kluczowych ustaw, istniała też groźba, że niektóre posunięcia będą po prostu pozorowane. Ale Kijów musi zniszczyć korupcję niezależnie od unijnych żądań, politycy działają tu pod naciskiem społecznym, więc ostatecznie kluczowe regulacje zostały wprowadzone.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 czerwca

Wtorek, XIII Tydzień zwykły - wspomnienie św. Ireneusza, biskupa i męczennika
Prowadź mnie, Panie, w swej sprawiedliwości
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 8, 23-27
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter