4 lutego
sobota
Andrzeja, Weroniki, Joanny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wietnamscy górale

Ocena: 0
1088

Wietnam to jeden z tych krajów na liście hańby Open Doors, który w ostatnim czasie zwiększył represje religijne: komuniści wzmogli kradzieże własności kościelnej, aresztują blogerów, działaczy sumienia, obrońców praw człowieka, prawników.

fot. Open Doors

Wypuszczony na wolność ks. Tadeusz Nguyen Văn Lý jest na tyle schorowany, czy wręcz zniszczony fizycznie, że już nie ma jak walczyć z aparatem opresji. Walczą zaś nieustannie bohaterscy górale. Lud Hmon (Nguoi Thuong) to grupa etniczna w Regionie Płaskowyżu Centralnego, w środkowym Wietnamie. Hmongowie są szczególnie narażeni na wyniszczenie fizyczne jako mniejszość, ponieważ wietnamski reżim komunistyczny prześladuje ich od dekad. Istnieją trzy zasadnicze źródła tego niewyobrażalnego ucisku Hmongów, zwanych często z francuska Montanardami (góralami), jako że ten lud stosunkowo łatwo przyjmował chrześcijaństwo od francuskich misjonarzy.

Po pierwsze, są oni chrześcijanami, katolikami i protestantami. Po drugie, są mniejszością etniczną, a jak dobrze wiemy, komuniści dążą do pełnego monolitu kulturowego i ideologicznego w budowaniu swego „raju na ziemi”. Po trzecie, historia jest tu wciąż żywa; Montanardzi w czasie wojny wietnamskiej zaangażowali się po stronie Amerykanów, co do dziś jest niewybaczalną zbrodnią według następców ludobójcy Ho Chí Minha. Montanardzi przez długie dekady byli grupą przeznaczoną do eksterminacji, i nadal tak jest. Wysiedlenia, ataki wojska i tzw. milicji religijnej (A41) na wioski, masowe aresztowania, stosowanie tortur w aresztach i więzieniach, dokonywane na nich mordy są nieodłączną częścią ich życia.

Milicja religijna zwalcza tzw. ekstremistów, do których zalicza „nielegalnych” protestantów – są to liderzy i członkowie Kościołów domowych, których liczbę szacuje się na 30 tys. osób, mniejszości etniczne (m.in. Hmongów), menonitów oraz, spośród katolików, część zakonników i księży związanych z zakonem redemptorystów. To najwięksi wrogowie „ludowej demokracji”: system musi ich „zneutralizować”, aby oficjalny model preferowany przez państwo pozostawał bez zmian. Preferowany profil Wietnamczyka zaś to aktywny komunista należący do partii – oczywiście ateista, choć mający prawo do wyznawania buddyzmu, ale wyłącznie w umiarkowanym stopniu, w ramach poszanowania dawnej tradycji. Dziś społeczeństwo wietnamskie to głównie ateiści, 81 proc. populacji, z ośmiomilionowym „problemem reakcjonistów”, czyli chrześcijan, głównie katolików.

Walczące o wolność Wietnamu i innych zniewolonych przez reżimy państw azjatyckich Radio Wolna Azja podało informację o pięćdziesięciu Montanardach, którzy uciekli z Kambodży do Tajlandii w obawie przed przymusowym odesłaniem przez reżim kambodżański do Wietnamu. Powrót do ojczyzny oznaczałby jedno: karę 20 lat pozbawienia wolności za zdradę narodową i tortury w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Według organizacji pozarządowej Montagnards Assistance Project, w ciągu tylko ostatnich miesięcy 250 osób pochodzących z tej grupy etnicznej szukało azylu w Bang Yai w Tajlandii.

„Oni nie przestrzegają wolności religijnej” – powiedziała w rozmowie z RWA uchodźczyni z Wietnamu, Xiu A Nem, represjonowana w ojczyźnie za to, że jest chrześcijanką. Reżimy wietnamski i kambodżański ściśle ze sobą współpracują, podobnie jak laotański. Uciekinierzy nie mogą zatem liczyć na zrozumienie i są także poza krajem bezlitośnie zwalczani. Zresztą ich sytuacja w Tajlandii także nie jest dobra. Nielegalny pobyt to również ryzyko deportacji: wystarczy, że policja, legitymując Wietnamczyka, stwierdzi, że nie ma on dokumentu upoważniającego do pobytu w Tajlandii. Tajlandia nie podpisała ani Konwencji dotyczącej Statusu Uchodźców ONZ z 1951 r. (Konwencja Genewska), ani Protokołu dotyczącego Statusu Uchodźców z 1967 r. (tzw. Protokół Nowojorski), a zatem czuje się wolna od presji międzynarodowej i nie dba o zapewnienie uchodźcom odpowiednich warunków egzystencjalnych. W Kambodży jest uciekinierom ciężej: milicja i służby specjalne upoważnione są na podstawie porozumienia z Wietnamem do poszukiwania „przestępców”. Wietnamczycy jednak mówią, że nic nie może być dla nich gorsze niż życie w Wietnamie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lutego

Sobota, IV tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter